Pole Dance
[quote82="Lienka"]
Moim zdaniem, dyscypliny sportowe, które mają cechy wspólne z tańcem, nie są nim, bo w nich punkt ciężkości położony jest na wykonywane figury i technikę, na dalszych miejscach są np. emocje, muzykalność itp. w tańcu te proporcje są jednak inaczej rozłożone.[/quote82]
Owszem, ale w tańcu na rurze nie kładzie się punktu ciężkości na wykonywane figury i technikę (może na zawodach, ale w każdych zawodach tanecznych tak jest) w tańcu nie zależnie z jakim rekwizytem chodzi o wyrażenie emocji i w tym przypadku również tak jest, nie rozumiem czemu upierasz się że jest inaczej?
Są ludzie którzy tańczą i są tacy którzy tylko ćwiczą jak we wszystkim, z baletem jest identycznie.
Moim zdaniem, dyscypliny sportowe, które mają cechy wspólne z tańcem, nie są nim, bo w nich punkt ciężkości położony jest na wykonywane figury i technikę, na dalszych miejscach są np. emocje, muzykalność itp. w tańcu te proporcje są jednak inaczej rozłożone.[/quote82]
Owszem, ale w tańcu na rurze nie kładzie się punktu ciężkości na wykonywane figury i technikę (może na zawodach, ale w każdych zawodach tanecznych tak jest) w tańcu nie zależnie z jakim rekwizytem chodzi o wyrażenie emocji i w tym przypadku również tak jest, nie rozumiem czemu upierasz się że jest inaczej?
Są ludzie którzy tańczą i są tacy którzy tylko ćwiczą jak we wszystkim, z baletem jest identycznie.
Ojej, dawno nie byłam i ma zaległości...
[quote2b="Father"]Wydaje mi sie, ze wszystko co jest wykonane w sposób który inni nie potrafia jest sztuką i tyle.
[/quote2b]
Nie potrafią zrobić, ale i zrozumieć... to że ktoś nie rozumie, nie widzi opowiadanej historii to nie znaczy że jej nie ma. Balet często jest nie rozumiany, ale nikt mu nie ujmuje tego że jest tańcem.
[quote2b="jaromir"]Moim zdaniem słowo dance / taniec jest uzasadnione[...]
W salach gdzie cwicza rekreacyjnie wiadomo, ze rozny moze byc poziom, tak jak przy zastosowaniu cwiczen baletowych, rytmicznych doskonalacych cialo ( i dusze ) tez rozny.
Jeszcze raz stwierdze, to jest pole DANCE - taniec i nazwac tego inaczej nie mozna, wziawszy pod uwage bardzo trafną definicje kilkanascie postow wyzej, i do tego nie maja nic upodobania kulinarne, czy jest SMACZNY, estetyczno-obyczajowe, a wiec czy WULGARNY.[/quote2b]
Zgadzam się, czepianie się seksualności to czyste nie zrozumienie formy która się kryje pod spodem (partnerowania w balecie są wielokrotnie bardzo sprośne i bardzo często są dokładnie sportową figurą akrobatyczną, ale czy czepiamy się tego oglądając balet?
[quote2b="Father"]Wydaje mi sie, ze wszystko co jest wykonane w sposób który inni nie potrafia jest sztuką i tyle.
Nie potrafią zrobić, ale i zrozumieć... to że ktoś nie rozumie, nie widzi opowiadanej historii to nie znaczy że jej nie ma. Balet często jest nie rozumiany, ale nikt mu nie ujmuje tego że jest tańcem.
[quote2b="jaromir"]Moim zdaniem słowo dance / taniec jest uzasadnione[...]
W salach gdzie cwicza rekreacyjnie wiadomo, ze rozny moze byc poziom, tak jak przy zastosowaniu cwiczen baletowych, rytmicznych doskonalacych cialo ( i dusze ) tez rozny.
Jeszcze raz stwierdze, to jest pole DANCE - taniec i nazwac tego inaczej nie mozna, wziawszy pod uwage bardzo trafną definicje kilkanascie postow wyzej, i do tego nie maja nic upodobania kulinarne, czy jest SMACZNY, estetyczno-obyczajowe, a wiec czy WULGARNY.[/quote2b]
Zgadzam się, czepianie się seksualności to czyste nie zrozumienie formy która się kryje pod spodem (partnerowania w balecie są wielokrotnie bardzo sprośne i bardzo często są dokładnie sportową figurą akrobatyczną, ale czy czepiamy się tego oglądając balet?
Shecharchoret pisze:jurecq pisze:[quote2b="Father"]
Ja na przykład nie chciałabym widzieć przy rurze ani kobiety, ani mężczyzny... od faceta na rurze wolałabym męski striptiz[/quote2b]
Sorry, ale to tylko świadczy o tym że nie widziałaś dobrego męskiego pokazu tańca na rurze.
A i elementy akrobatyczne jak wyskok i szpagat w powietrzu to czysta gimnastyka - figura oceniana na zawodach - a więc nie taniec?
Na prawdę czasem aż trudno uwierzyć, że w Polsce jesteśmy tak zamkniętym i krytycznym społeczeństwem. Aż przykro czasem jak daleko za innymi jesteśmy :/
[quote73="ADS"][quote73="Lienka"]
Moim zdaniem, dyscypliny sportowe, które mają cechy wspólne z tańcem, nie są nim, bo w nich punkt ciężkości położony jest na wykonywane figury i technikę, na dalszych miejscach są np. emocje, muzykalność itp. w tańcu te proporcje są jednak inaczej rozłożone.[/quote73]
Owszem, ale w tańcu na rurze nie kładzie się punktu ciężkości na wykonywane figury i technikę (może na zawodach, ale w każdych zawodach tanecznych tak jest) w tańcu nie zależnie z jakim rekwizytem chodzi o wyrażenie emocji i w tym przypadku również tak jest, nie rozumiem czemu upierasz się że jest inaczej?
Są ludzie którzy tańczą i są tacy którzy tylko ćwiczą jak we wszystkim, z baletem jest identycznie.[/quote73]
Wcale się nie upieram, ale konkretne wykonanie tańca na rurze, które jest gdzieś tam wcześniej i do którego się odnosiłam, nie ma dla mnie wiele wspólnego z tańcem. Jeżeli jesteś w stanie pokazać mi bardziej taneczną choreografię z wykorzystaniem rury chętnie obejrzę.
Moim zdaniem, dyscypliny sportowe, które mają cechy wspólne z tańcem, nie są nim, bo w nich punkt ciężkości położony jest na wykonywane figury i technikę, na dalszych miejscach są np. emocje, muzykalność itp. w tańcu te proporcje są jednak inaczej rozłożone.[/quote73]
Owszem, ale w tańcu na rurze nie kładzie się punktu ciężkości na wykonywane figury i technikę (może na zawodach, ale w każdych zawodach tanecznych tak jest) w tańcu nie zależnie z jakim rekwizytem chodzi o wyrażenie emocji i w tym przypadku również tak jest, nie rozumiem czemu upierasz się że jest inaczej?
Są ludzie którzy tańczą i są tacy którzy tylko ćwiczą jak we wszystkim, z baletem jest identycznie.[/quote73]
Wcale się nie upieram, ale konkretne wykonanie tańca na rurze, które jest gdzieś tam wcześniej i do którego się odnosiłam, nie ma dla mnie wiele wspólnego z tańcem. Jeżeli jesteś w stanie pokazać mi bardziej taneczną choreografię z wykorzystaniem rury chętnie obejrzę.
-
nataliamaria
- Posty: 9
- Rejestracja: wt sty 17, 2006 1:50 pm
Pole Dance - Sport, Fitness, Gimnastyka, Taniec
Witam wszystkich w tej zagorzałej dyskusji, w której wiele elementów wskazuje, że mowa jest o mnie i zjawiskach bezpośrednio mnie dotyczących.
Wypowiem się na tym forum , jako Prezes Stowarzyszenia Pole Dance Sport Polska oraz właściciela Agencji Pole Dance i Studio Pole Dance oraz niezaprzeczalnie była solistka Polskiego Baletu Narodowego.
Przede wszystkim może zacznę od definicji Tańca - zespół zjawisk ruchowych będący transformacją ruchów naturalnych, powstający pod wpływem bodźców emocjonalnych, zazwyczaj skoordynowany z muzyką
Dla mnie osobiście taniec jest jakimkolwiek świadomym poruszeniem ciała, któremu towarzyszy emocja lub/i intencja.
Czyż po takim opisie nawet Pole Dance nie wydaje się być tańcem?
Na swoich kursach Pole Dance zawsze zaczynam od wykładu na temat Historii Tańca, Historii Pole Dance, ale potem przechodzę do świadomego tworzenia występu, ruchu, widowiska, spektaklu. Nie chodzi o to by po prostu tańczyć, tylko by ( w świece profesjonalnych tancerzy i tańca) robić to świadomie. Taniec klasyczny może być bardzo delikatny, dynamiczny, liryczny, melancholijny, dramatyczny, a i niejednokrotnie poprzez charakter roli wulgarny. Tak samo jest z każdą formą tańca - w zależności od interpretacji, celowości, lub jak niekiedy niestety bywa i bezcelowości.
Pole Dance nie ubrany w żadne ścisłe reguły, definicje, charakter, cel pozostawia pełną dowolność interpretacji i tak np.:
- mogę wyjść na konkursie i pokazać zespół figur, połączonych nieefektownymi przejściami, czyli zaprezentować możliwości ciała, gibkość, technikę. To byłoby wykonanie bardzo fitnessowe, pokazujące ogólną sprawność ciała, rzeźbę, itd.
- mogę na występie konkursowym skomplikowane pozycje płynnie łączyć, jednakże nie bardzo zwracając uwagę na jakąkolwiek emocjonalność, wyraz, ale zachowując nienaganną formę ciała, muzykalność i estetykę układu - wtedy taki pokaz byłby pokazem gimnastyki sportowej przy użyciu pionowego drążka
- mogę również potraktować na występie rurkę/pionowy drążek, jako element scenografii nie różniący się niczym od schodów, stołu, podestu, itp.
i za pomocą tego elementu scenograficznego zachowując formę estetyczna, poprawność techniczną (jak w balecie)przekazać swoje emocje, opowieść, uczucie, wtedy byłby to występ artystyczny i już stricte nie różniący się niczym od np.: sceny balkonowej z "Romeo i Julii"
Zatem, jak możecie zauważyć wszystko zależy od wykonawcy oraz własnej interpretacji, a przede wszystkim odpowiedzenia sobie, jako wykonawcy - Co chcę osiągnąć, co jest moim celem, jak chcę by to co robię zostało odebrane?
Jeśli macie jakiekolwiek pytania, uwagi, wątpliwości zapraszam do kontaktu, rozmowy twarzą w twarz:
natalia@pdproject.pl
601 33 22 40
Z wyrazami szacunku,
Natalia Wojciechowska
Wypowiem się na tym forum , jako Prezes Stowarzyszenia Pole Dance Sport Polska oraz właściciela Agencji Pole Dance i Studio Pole Dance oraz niezaprzeczalnie była solistka Polskiego Baletu Narodowego.
Przede wszystkim może zacznę od definicji Tańca - zespół zjawisk ruchowych będący transformacją ruchów naturalnych, powstający pod wpływem bodźców emocjonalnych, zazwyczaj skoordynowany z muzyką
Dla mnie osobiście taniec jest jakimkolwiek świadomym poruszeniem ciała, któremu towarzyszy emocja lub/i intencja.
Czyż po takim opisie nawet Pole Dance nie wydaje się być tańcem?
Na swoich kursach Pole Dance zawsze zaczynam od wykładu na temat Historii Tańca, Historii Pole Dance, ale potem przechodzę do świadomego tworzenia występu, ruchu, widowiska, spektaklu. Nie chodzi o to by po prostu tańczyć, tylko by ( w świece profesjonalnych tancerzy i tańca) robić to świadomie. Taniec klasyczny może być bardzo delikatny, dynamiczny, liryczny, melancholijny, dramatyczny, a i niejednokrotnie poprzez charakter roli wulgarny. Tak samo jest z każdą formą tańca - w zależności od interpretacji, celowości, lub jak niekiedy niestety bywa i bezcelowości.
Pole Dance nie ubrany w żadne ścisłe reguły, definicje, charakter, cel pozostawia pełną dowolność interpretacji i tak np.:
- mogę wyjść na konkursie i pokazać zespół figur, połączonych nieefektownymi przejściami, czyli zaprezentować możliwości ciała, gibkość, technikę. To byłoby wykonanie bardzo fitnessowe, pokazujące ogólną sprawność ciała, rzeźbę, itd.
- mogę na występie konkursowym skomplikowane pozycje płynnie łączyć, jednakże nie bardzo zwracając uwagę na jakąkolwiek emocjonalność, wyraz, ale zachowując nienaganną formę ciała, muzykalność i estetykę układu - wtedy taki pokaz byłby pokazem gimnastyki sportowej przy użyciu pionowego drążka
- mogę również potraktować na występie rurkę/pionowy drążek, jako element scenografii nie różniący się niczym od schodów, stołu, podestu, itp.
i za pomocą tego elementu scenograficznego zachowując formę estetyczna, poprawność techniczną (jak w balecie)przekazać swoje emocje, opowieść, uczucie, wtedy byłby to występ artystyczny i już stricte nie różniący się niczym od np.: sceny balkonowej z "Romeo i Julii"
Zatem, jak możecie zauważyć wszystko zależy od wykonawcy oraz własnej interpretacji, a przede wszystkim odpowiedzenia sobie, jako wykonawcy - Co chcę osiągnąć, co jest moim celem, jak chcę by to co robię zostało odebrane?
Jeśli macie jakiekolwiek pytania, uwagi, wątpliwości zapraszam do kontaktu, rozmowy twarzą w twarz:
natalia@pdproject.pl
601 33 22 40
Z wyrazami szacunku,
Natalia Wojciechowska
-
Chiaranzana
- Posty: 349
- Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am
Niestety, nie mam mozliwosci rozmowy twarza w twarz, ta technika ruchu (nie tanca) nie stanowi mojej domeny ale:
1. Pisze Pani o tym ze[ib3] i Tańca - zespół zjawisk ruchowych będący transformacją ruchów naturalnych, powstający pod wpływem bodźców emocjonalnych, zazwyczaj skoordynowany z muzyką [/ib3]. Czy to znaczy ze najpierw jest emocja a pozniej ruch ( w tym aspekcie taniec? ). Jak dla mnie najpierw jest ruch a pozniej emocja, albo jej tez nie ma a wtedy taniec nie jest przekonywujacy. Jesli najpierw sa emocje a pozniej ruszamy aby tanczyc, nie przemawia to do mnie do jesli chce sie nauczyc danej techniki ( np Pole Dance) to ide nie z emocji a z ciekawosci, rozumu ( chce sie nauczyc, poznac cos nowego, zobaczyc co to jest, a wiec przede wszytskim kieruje mna wiedza a czy wiedza jest emocja, pozostawiam bez odpowiedzi). Jesli tworzy sie scene balkonowa w Julii i Romea to najpierw uczy sie choreografii a pozniej tworzy emocje, czyli dla mnie najpierw jest przyczyna a pozniej jej skutek. Chyba ze dzis inaczej odbiera sie swiat.
Po drugie: pisze Pani, [ib3]ze Nie chodzi o to by po prostu tańczyć, tylko by ( w świece profesjonalnych tancerzy i tańca) robić to świadomie.[/ib3]
Odbieram to ze tancerze tancza ogolnie nieswiadomie. Wierze w to ze po szkole baletowej nabyte umiejetnosci jak i inteligencja jednak daja mozliwosci rozwoju osobowosci danego tancerza czy to spelniajacego sie w klasyce czy w innych technikach.
Zgadzam sie z tym, ze:
[ib3]Zatem, jak możecie zauważyć wszystko zależy od wykonawcy oraz własnej interpretacji, a przede wszystkim odpowiedzenia sobie, jako wykonawcy - Co chcę osiągnąć, co jest moim celem, jak chcę by to co robię zostało odebrane?
[/ib3]
Pole Dance jest dla mnie "rozgrzewka" tak jak cwiczenia przy baletowym drazku nie potrafie jednak zoabczyc w tym arystycznego wyrazu. Byc moze zalezy to od mojego szkolenia w tej materii. Nie mniej zycze sukcesow i powodzenia w tej dziedzinie.
Pozdrawiam serdecznie
1. Pisze Pani o tym ze[ib3] i Tańca - zespół zjawisk ruchowych będący transformacją ruchów naturalnych, powstający pod wpływem bodźców emocjonalnych, zazwyczaj skoordynowany z muzyką [/ib3]. Czy to znaczy ze najpierw jest emocja a pozniej ruch ( w tym aspekcie taniec? ). Jak dla mnie najpierw jest ruch a pozniej emocja, albo jej tez nie ma a wtedy taniec nie jest przekonywujacy. Jesli najpierw sa emocje a pozniej ruszamy aby tanczyc, nie przemawia to do mnie do jesli chce sie nauczyc danej techniki ( np Pole Dance) to ide nie z emocji a z ciekawosci, rozumu ( chce sie nauczyc, poznac cos nowego, zobaczyc co to jest, a wiec przede wszytskim kieruje mna wiedza a czy wiedza jest emocja, pozostawiam bez odpowiedzi). Jesli tworzy sie scene balkonowa w Julii i Romea to najpierw uczy sie choreografii a pozniej tworzy emocje, czyli dla mnie najpierw jest przyczyna a pozniej jej skutek. Chyba ze dzis inaczej odbiera sie swiat.
Po drugie: pisze Pani, [ib3]ze Nie chodzi o to by po prostu tańczyć, tylko by ( w świece profesjonalnych tancerzy i tańca) robić to świadomie.[/ib3]
Odbieram to ze tancerze tancza ogolnie nieswiadomie. Wierze w to ze po szkole baletowej nabyte umiejetnosci jak i inteligencja jednak daja mozliwosci rozwoju osobowosci danego tancerza czy to spelniajacego sie w klasyce czy w innych technikach.
Zgadzam sie z tym, ze:
[ib3]Zatem, jak możecie zauważyć wszystko zależy od wykonawcy oraz własnej interpretacji, a przede wszystkim odpowiedzenia sobie, jako wykonawcy - Co chcę osiągnąć, co jest moim celem, jak chcę by to co robię zostało odebrane?
[/ib3]
Pole Dance jest dla mnie "rozgrzewka" tak jak cwiczenia przy baletowym drazku nie potrafie jednak zoabczyc w tym arystycznego wyrazu. Byc moze zalezy to od mojego szkolenia w tej materii. Nie mniej zycze sukcesow i powodzenia w tej dziedzinie.
Pozdrawiam serdecznie
[quote7e="Chiaranzana"]Czy to znaczy ze najpierw jest emocja a pozniej ruch ( w tym aspekcie taniec? ). Jak dla mnie najpierw jest ruch a pozniej emocja, albo jej tez nie ma a wtedy taniec nie jest przekonywujacy. Jesli najpierw sa emocje a pozniej ruszamy aby tanczyc, nie przemawia to do mnie do jesli chce sie nauczyc danej techniki ( np Pole Dance) to ide nie z emocji a z ciekawosci, rozumu[/quote7e]
Boże! Przeca uczymy sie techniki po to aby lepiej wyrazic nią swoje emocje bo jesli chcemy pokazywac tylko swoja doskonałośc techniczna to nie tańczymy jeno tworzymy kuglarskie sztuczki. Tańczyc mozemy rowniez bez techniki kierując sie tylko emocjami ale wtedy tworzymy sztuke prymitywna ktora tez moze miec swoja wartośc pod warunkiem, że jest szczera. Przykladem niech bedą tańce ludow pierwotnych, zwierząt , dzieci a w innej dziedzinie sztuki np: malarstwo Nikifora.
Roztrzasanie, co jest pierwsze ruch czy emocje jest bez sensu podobnie jak co było pierwsze jajko czy kura?
Nawracając do rury to jednak najpierw trzeba jakąś technike posiąśc aby z niej nie spaść.
Nataliomario! dobrze prawisz-to lubię
Boże! Przeca uczymy sie techniki po to aby lepiej wyrazic nią swoje emocje bo jesli chcemy pokazywac tylko swoja doskonałośc techniczna to nie tańczymy jeno tworzymy kuglarskie sztuczki. Tańczyc mozemy rowniez bez techniki kierując sie tylko emocjami ale wtedy tworzymy sztuke prymitywna ktora tez moze miec swoja wartośc pod warunkiem, że jest szczera. Przykladem niech bedą tańce ludow pierwotnych, zwierząt , dzieci a w innej dziedzinie sztuki np: malarstwo Nikifora.
Roztrzasanie, co jest pierwsze ruch czy emocje jest bez sensu podobnie jak co było pierwsze jajko czy kura?
Nawracając do rury to jednak najpierw trzeba jakąś technike posiąśc aby z niej nie spaść.
Nataliomario! dobrze prawisz-to lubię
Re: Pole Dance - Sport, Fitness, Gimnastyka, Taniec
[quoteeb="nataliamaria"] zacznę od definicji Tańca - zespół zjawisk ruchowych będący transformacją ruchów naturalnych, powstający pod wpływem bodźców emocjonalnych, zazwyczaj skoordynowany z muzyką
Dla mnie osobiście taniec jest jakimkolwiek świadomym poruszeniem ciała, któremu towarzyszy emocja lub/i intencja.
Czyż po takim opisie nawet Pole Dance nie wydaje się być tańcem?
[/quoteeb]
Oczywiście, ze tak, miło mi , ze moje wczesniejsze twierdznia popiera Autorytet.
Niestety jedna polemistka pisze wyzej, ze na pole dance poszłaby z ciekawości, a nie z emocji.
Ciekawość to tez rodzaj emocji, ale co jej ciekawość ma do definicji tańca?
Dla mnie osobiście taniec jest jakimkolwiek świadomym poruszeniem ciała, któremu towarzyszy emocja lub/i intencja.
Czyż po takim opisie nawet Pole Dance nie wydaje się być tańcem?
[/quoteeb]
Oczywiście, ze tak, miło mi , ze moje wczesniejsze twierdznia popiera Autorytet.
Niestety jedna polemistka pisze wyzej, ze na pole dance poszłaby z ciekawości, a nie z emocji.
Ciekawość to tez rodzaj emocji, ale co jej ciekawość ma do definicji tańca?
Do tańca na rurze zawsze podchodziłam z wielkim dystansem i szczerze powiedziawszy miałam dość negatywny pogląd w tej "specyficznej stylistyce tanecznej". Sądziłam, że to rodzaj tańca stworzony dla potrzeb marketingu i ogólnych potrzeb masowej kultury - jakby to ująć, pole dance to taniec dość erotyczny, a erotyka w dzisiejszych mediach to sprawa fundamentalna (co prawda od każdej reguły jest wyjątek itd). Doszłam po czasie do wniosku, że jestem cholernie ograniczona w kwestiach nowo-powstałych tańców nowoczesnych, ale gdy zaczęłam przeglądać jakieś filmiki na youtube no to szok. Przecież w tej dyscyplinie jest wiele konkursów, a niektóre dziewczyny są po prostu niesamowite w tym, co robią i wbrew pozorom - nie kipią ostrym erotyzmem a wręcz przeciwnie - kobiecością i delikatnością. I śmieszy mnie to jak można uważać że do jakiegokolwiek ruchu można podchodzić bez emocji. Przeca wszystko co nas popycha, ciekawi, motywuje do poprawienia wyników, do samego poruszania się już jest jakimś rodzajem emocji, jak dobrze zauważył [b2a]jaromir[/b2a], no wybaczcie ale już tancerz jakikolwiek - doskonały, czy beznadziejny - słysząc muzykę i wiedząc, że może sie oddać woli tańca tańczy, i cała masa emocji jak i doznań z pewnością mu towarzyszy, ponieważ co chwilę może odkryć coś nowego. bez względu na to czy to sexy dance, czy pole dance czy nawet mój kochany oberek.