taniec ludowy
Tak, tak, ale takie zespoły jak Śląsk czy Mazowsze to grupy taneczne które reprezentują naprawdę wysoki poziom. To już nie jest fajny zespół w którym się dużo jeździ i zwiedza świat, tylko przede wszystkim ciężka praca, zespoły reprezentujące Polski folklor. Poza tym wiem, że te zespoły mają wiele innych dyscyplin tanecznych takich jak nowoczesny i przede wszystkim klasyka, słyszałam nawet, że Śląsk ma swoją grupę baletową, z którą występują. Warto iść na rekrutacje, o jak najbardziej! Ale trzeba się też nastawić troszeczke sceptycznie, bo z tego co widzę jedna Pani stąd wybiera się na rekrutacje do Mazowsza - haha, gratulacje i życzę powodzenia. Ciekawe jak wiele doświadczenia i wiedzy na temat tańca ludowego wyniosłaś z Tyszan, droga [b03]Shecharchoret[/b03], naprawdę śmieszy mnie trochę twoje podejście.
Jak sie idzie na rekrutacje to z porządnymi zamiarami - idę i chce tam tańczyć i cały czas piąć się wzwyż, dać wodze swoim ambicjom. Jeżeli idzie się z zamiarami "a tam, przyjmą mnie, moge tańczyć nawet w ostatniej parze byle by tańczyć" To chyba lepiej sobie odpuścić.
Jak sie idzie na rekrutacje to z porządnymi zamiarami - idę i chce tam tańczyć i cały czas piąć się wzwyż, dać wodze swoim ambicjom. Jeżeli idzie się z zamiarami "a tam, przyjmą mnie, moge tańczyć nawet w ostatniej parze byle by tańczyć" To chyba lepiej sobie odpuścić.
-
Chiaranzana
- Posty: 349
- Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am
Ja jestem zdania, że ludzie którzy przesłuchują na rekrutacji są świadomi predyspozycji tanecznych tancerzy, którzy przychodzą na przesłuchanie. Czasami lepiej, kiedy przychodzący na rekrutacje nie wmawia sobie "ha, jestem świetna/y, przecież tańczyłam/em X lat w zespole ludowym!" Tylko spasują troszke z emocjami i zaczną zastanawiać się jakie JA robie błędy i jak sobie z nimi poradzić. Tacy ludzie zasiadający w komisji wiedzą bo z pewnością mają przetańczone lata i widzą troszeczke więcej niż zwykły widz, obserwator.
Czasami sama konsekwencja ruchu tancerza, tego jak wykonuje dany ruch technicznie w tańcu ludowym nie jest istotna tak jak w balecie, klasyce - w tańcu ludowym trzeba mieć taką wrodzoną świadomość improwizacji i radzenia sobie na scenie gdy coś idzie nie tak, mnóstwo żywiołowości i charyzmy - to jest podstawa. Kroki da sie opanować, trudne jest z kolei partnerowanie i mnóstwo rozmaitych podnoszeń (np, w oberku jest takie podnoszenie, gdzie partner dosłownie przerzuca swoją partnerkę wokół swojego ciała). Tak jak mówie, jak idziemy na rekrutacje, możemy być siacy i owacy technicznie, trzeba iść z nastawieniem że nie osiądę na laurach, tylko będę wciąż pracować nad swoją techniką nie żeby zasilać te ostatnie pary - tylko te czołowe.
Praca i nastawienie to klucz do każdej dziedziny tańca, bez względu na to, jak bardzo się jest zaawansowanym
Czasami sama konsekwencja ruchu tancerza, tego jak wykonuje dany ruch technicznie w tańcu ludowym nie jest istotna tak jak w balecie, klasyce - w tańcu ludowym trzeba mieć taką wrodzoną świadomość improwizacji i radzenia sobie na scenie gdy coś idzie nie tak, mnóstwo żywiołowości i charyzmy - to jest podstawa. Kroki da sie opanować, trudne jest z kolei partnerowanie i mnóstwo rozmaitych podnoszeń (np, w oberku jest takie podnoszenie, gdzie partner dosłownie przerzuca swoją partnerkę wokół swojego ciała). Tak jak mówie, jak idziemy na rekrutacje, możemy być siacy i owacy technicznie, trzeba iść z nastawieniem że nie osiądę na laurach, tylko będę wciąż pracować nad swoją techniką nie żeby zasilać te ostatnie pary - tylko te czołowe.
Praca i nastawienie to klucz do każdej dziedziny tańca, bez względu na to, jak bardzo się jest zaawansowanym
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm
[b7f]Katia[/b7f], moja droga... Z Tyszan wyniosłam zapewne więcej niż Ty i mile wspominam te czasy. Tyszanie to było wprowadzenie do folkloru ale, jak sama wspomniałaś, trzeba się piąć wyżej. Więc mój obecny zespół na pewno będzie odpowiednim warsztatem pracy tanecznej. Widzę, że w ciągu niecałych trzech lat zdobyłaś większą wiedzę i doświadczenie niż tancerze z Mazowsza. Winszuję...
A Twój sarkazm jak zawsze żałosny, co to ma w ogóle znaczyć [quotee8="Shecharchoret"]Widzę, że w ciągu niecałych trzech lat zdobyłaś większą wiedzę i doświadczenie niż tancerze z Mazowsza. Winszuję...[/quotee8] po czym ty to wnioskujesz? Czytając Twoje porady na temat tańca ludowego to Ty właśnie pozjadałaś całe mazowsze razem z choreografem. Napisz coś od siebie, a nie kopiuj-wklej z neta. Gratuluję przyjęcia do Silesian, czy tam Katowic. Ciekawe dokąd zajdziesz. I mało tego - życzę Ci powodzenia, bo Ci się przyda... [be8]pokory[/be8] przede wszystkim i zaparcia. Choreografowie już nie ulegną Twojej chorej manipulacji 
[ue8]Koniec offtopu[/ue8], jeżeli chcesz ze mną dyskutować to do mnie napisz na gg.
[ue8]Koniec offtopu[/ue8], jeżeli chcesz ze mną dyskutować to do mnie napisz na gg.
Żaden taniec tak nie męczy organizmu jak ludowy
)) gdzie przy jednoczesnym energicznym tańcu się śpiewa. Jeśli ktoś mówi że to nie taniec, to albo miał do czynienia z bardzo słabym przykładem albo nigdy tego nie widział.
Ostatnio znajomy stwierdził że taniec ludowy można opisać jako "aseksualne tańczące babcie". Czy w dzisiejszych czasach wszystko musi ociekać seksem by się podobało?!
Ostatnio znajomy stwierdził że taniec ludowy można opisać jako "aseksualne tańczące babcie". Czy w dzisiejszych czasach wszystko musi ociekać seksem by się podobało?!