Sergey Popov
[quote:389a59b2c5="Sagittaire"]...każdy z kim rozmawiam zachwycony Popovem (a są to osoby, które go wcześniej nie uwielbiały).[/quote:389a59b2c5]
Też do nich należę (choć jestem osobą, którą dziwiły wcześniej wasze dziwaczne zastrzeżenia, czy wręcz napaści na niego). Był wspaniały, więc wybaczam mu nawet, że zapomniał włożyć do swojej roli stylowej białej peruki (ciekawe co na to charakteryzatorki Teatru Wielkiego - przespały?)
[quote:389a59b2c5="Sagittaire"]No a M. Żuk była świetna już w wielu, wielu rolach. ...[/quote:389a59b2c5]
Według mnie to różnie bywało w minionych latach z panną Żuk, ale wreszcie jest - prawdziwa balerina!
Też do nich należę (choć jestem osobą, którą dziwiły wcześniej wasze dziwaczne zastrzeżenia, czy wręcz napaści na niego). Był wspaniały, więc wybaczam mu nawet, że zapomniał włożyć do swojej roli stylowej białej peruki (ciekawe co na to charakteryzatorki Teatru Wielkiego - przespały?)
[quote:389a59b2c5="Sagittaire"]No a M. Żuk była świetna już w wielu, wielu rolach. ...[/quote:389a59b2c5]
Według mnie to różnie bywało w minionych latach z panną Żuk, ale wreszcie jest - prawdziwa balerina!
Ali, jesli chodzi o peruke to akurat w tej roli jest to wybór tancerza - Popov ma takie loki, że peruka do stylowości mu niepotrzebna. Wczesniej - wystarczy przesledzić zdjęcia ze spektaklu rózni wykonawcy tańczyli w peruce lub bez - maks długie lata bez, a potem uparł się na peruke i teraz wygląda w niej świetnie (choc nie zawsze tak było), Basalaev np. tanczył bez peruki ale z doprawionym harcapem związanym czarna wstążką na kokardkę. Moja uwage zwróciła za to zupełnie nowa i zupełnie inna od pierwotnego projektu, piekna paczka Marii Żuk w III akcie i brylantowa korona na jej głowie! Wyglądała jak królowa, nie jak królewna - niesamowicie pieknie
-
pączek_w_maśle
- Posty: 15
- Rejestracja: sob sie 25, 2012 11:56 am
[quote:0d776c2436="Kasia G"]...jesli chodzi o peruke to akurat w tej roli jest to wybór tancerza...[/quote:0d776c2436]
Trochę to dziwne, że tancerze robią co chcą ze swoimi głowami w takim stylizowanym przedstawieniu (peruki, diademy itp.), w którym - zgodnie z ideą libretta - wszystko zostało wymyślone tak, by działo się w tym samym wnętrzu, ale najpierw w początkach XVII wieku, a następnie w sto lat później po przebudzeniu Aurory. I odnoszę wrażenie, że scenografowie "Śpiącej" przywiązywali jednak do tego dużą wagę. Tymczasem widzę (i potwierdza to Kasia G.), że właściwie to wszystko nie ma żadnego znaczenia, bo tancerze i tak robią co chcą z kostiumami i charakteryzacją. Coś mi tu nie gra, ale niech tam! Najważniejsze, że wszyscy trzej nasi Desire grają i tańczą jak należy. Choć w akcie weselnym bardzo mi ten brak peruki nie leży u księcia Popova, a bardzo podobają mi się w niej książęta Woitiul i Yaroshenko.
Trochę to dziwne, że tancerze robią co chcą ze swoimi głowami w takim stylizowanym przedstawieniu (peruki, diademy itp.), w którym - zgodnie z ideą libretta - wszystko zostało wymyślone tak, by działo się w tym samym wnętrzu, ale najpierw w początkach XVII wieku, a następnie w sto lat później po przebudzeniu Aurory. I odnoszę wrażenie, że scenografowie "Śpiącej" przywiązywali jednak do tego dużą wagę. Tymczasem widzę (i potwierdza to Kasia G.), że właściwie to wszystko nie ma żadnego znaczenia, bo tancerze i tak robią co chcą z kostiumami i charakteryzacją. Coś mi tu nie gra, ale niech tam! Najważniejsze, że wszyscy trzej nasi Desire grają i tańczą jak należy. Choć w akcie weselnym bardzo mi ten brak peruki nie leży u księcia Popova, a bardzo podobają mi się w niej książęta Woitiul i Yaroshenko.
cóż - myślę, ze z kims to konsultują - swego czasu Maks tańczył bez peruki, a potem ku rozpaczy wielbicielek zmienił zdanie... teraz jest dość nowocześnie ostrzyżony to na pewno nie dałoby sie go oglądac bez peruki w tym stylowym przedstawieniu. Za to czasem przypadek lub decyzja tancerza (nie wiem) moze poprawic wyraz jakiegoś kostiumu choc moze być to anachronizm w stosunku do epoki - np. w jednym ze spektakli w III akcie Basalaev wystąpił jako król bez kapelusza i wyglądał duzo lepiej i bardziej dostojnie (choć jak wiadomo Ludwik XIV nigdy nie wystepował bez nakrycia głowy). Za to z rozrzewnieniem wspominam np. taki drobiazg - swego czasu mistrz ceremonii "oskubany" przez Carabosse z włosów w prologu na poczatku I aktu przechodził przez proscenium w chustce na głowie zawiązanej na łysinie aby pokazac że "oskubanie" nie wiele mu zaszkodziło. teraz lata po prostu łysy.
Moje wrażenia odnotowałam jak zwykle tu:
http://www.naczubkachpalcow.pl/2012/10/09/maraton-z-aurora/
Moje wrażenia odnotowałam jak zwykle tu:
http://www.naczubkachpalcow.pl/2012/10/09/maraton-z-aurora/
[quote:5d63447560="Kasia G"]...jak wiadomo Ludwik XIV nigdy nie wystepował bez nakrycia głowy...[/quote:5d63447560]
A jego otoczenie na dworze nie występowało bez peruk. Nieprawdaż? Nie bardzo też rozumiem, dlaczegoż to wielbicielki p. Maksima rozpaczały z powodu, że założył w końcu perukę, przecież wygląda w niej jak malowany! A i p. Popovowi byłoby w niej pięknie.
A jego otoczenie na dworze nie występowało bez peruk. Nieprawdaż? Nie bardzo też rozumiem, dlaczegoż to wielbicielki p. Maksima rozpaczały z powodu, że założył w końcu perukę, przecież wygląda w niej jak malowany! A i p. Popovowi byłoby w niej pięknie.
[quote:409d22f04e="Kasia G"]uwierz - WTEDY nie wyglądał...[/quote:409d22f04e]
Wierzę Kasiu... może to kwestia punktu widzenia. Bo dla mnie p. Woitiul - tak na oko - właściwie nic się nie zmienił od lat, ani wyrósł, ani przytył, ani wyszczuplał, ani się zestarzał, ani tym bardziej odmłodniał. Czemu więc niby ma teraz wyglądać w peruce lepiej niż kiedyś? Ale któż zrozumie "wielbicielki" - nie od dziś wiadomo, że miłość (no, powiedzmy: uwielbienie) jest ślepa/e.
PS. To jednak nie ma nic wspólnego z pięknym Desire Sergey'a Popova, więc basta.
Wierzę Kasiu... może to kwestia punktu widzenia. Bo dla mnie p. Woitiul - tak na oko - właściwie nic się nie zmienił od lat, ani wyrósł, ani przytył, ani wyszczuplał, ani się zestarzał, ani tym bardziej odmłodniał. Czemu więc niby ma teraz wyglądać w peruce lepiej niż kiedyś? Ale któż zrozumie "wielbicielki" - nie od dziś wiadomo, że miłość (no, powiedzmy: uwielbienie) jest ślepa/e.
PS. To jednak nie ma nic wspólnego z pięknym Desire Sergey'a Popova, więc basta.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am