Tristan w Warszawie
[quote6d="Kasia G"]...spektakl schodzi z afisza![/quote6d]
Nie wierzę Kasiu,
to balet Pastora, od którego zaistniał w Teatrze Wielkim niezależny od opery Balet Narodowy! Powinien tkwić w repertuarze jak kamień węgielny tej z dawna oczekiwanej inwestycji artystycznej, dając szansę na przeżywanie go nowym widzom i na kreacje kolejnym solistom. Ale skoro jest w tym, co piszesz, choćby źdźbło prawdy
, to chyba wybiorę na oba ostatnie przedstawienia.
Nie wierzę Kasiu,
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quote0c="venus-in-furs"]...najbardziej się cieszę oczywiście na "The Green", którego nigdy nie będę miała dosyć...[/quote0c]
Spójrz Venus, "Green" dają jeszcze 2 czerwca w Poznaniu i 3 lipca na Wawelu: http://www.teatrwielki.pl/polski_balet_narodowy/kalendarz_201213.html Zwłaszcza na dziedzińcu wawelskim - to pewnie będzie przeżycie!
A ja wybrałem się wczoraj na przedostatnie (wg informatorów Kasi) przedstawienie "Tristana". Tańczył Tristana wyjątkowo plastycznie i świetnie partnerował Izoldzie soczysty w każdym geście Paweł Koncewoj z dziewczęcą, ujmująco liryczną i niezwykle dramatyczną momentami Dagmarą Dryl. Piękna para. Ale był też majestatyczny i refleksyjny, ciepły i opiekuńczy Adam Kozal jako Król Marek, była uwodzicielska Marta Fiedler jako Ozylda, i jeszcze nieoczekiwanie ekspresyjny Sergey Popov jako Morhołt. Podobali mi się bardzo: prawdziwi i przekonywający, wyraziści i wzruszający - jak przystało na tę mityczną opowieść i romantyczny pejzaż muzyczny Wagnera.
Spójrz Venus, "Green" dają jeszcze 2 czerwca w Poznaniu i 3 lipca na Wawelu: http://www.teatrwielki.pl/polski_balet_narodowy/kalendarz_201213.html Zwłaszcza na dziedzińcu wawelskim - to pewnie będzie przeżycie!
A ja wybrałem się wczoraj na przedostatnie (wg informatorów Kasi) przedstawienie "Tristana". Tańczył Tristana wyjątkowo plastycznie i świetnie partnerował Izoldzie soczysty w każdym geście Paweł Koncewoj z dziewczęcą, ujmująco liryczną i niezwykle dramatyczną momentami Dagmarą Dryl. Piękna para. Ale był też majestatyczny i refleksyjny, ciepły i opiekuńczy Adam Kozal jako Król Marek, była uwodzicielska Marta Fiedler jako Ozylda, i jeszcze nieoczekiwanie ekspresyjny Sergey Popov jako Morhołt. Podobali mi się bardzo: prawdziwi i przekonywający, wyraziści i wzruszający - jak przystało na tę mityczną opowieść i romantyczny pejzaż muzyczny Wagnera.
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quoteea="Ali"]Zwłaszcza na dziedzińcu wawelskim - to pewnie będzie przeżycie![/quoteea]
Właśnie w ogóle nie mogę sobie tego wyobrazić
Zastanawiam się, czy na sobotniego Tristana będą jeszcze wejściówki, mam taką nadzieję, bo tego spektaklu nie widziałam jeszcze ani razu. Zupełnie nie wiem dlaczego, ale jakoś mnie do tej pory "nie ciągnęło".
Właśnie w ogóle nie mogę sobie tego wyobrazić
Zastanawiam się, czy na sobotniego Tristana będą jeszcze wejściówki, mam taką nadzieję, bo tego spektaklu nie widziałam jeszcze ani razu. Zupełnie nie wiem dlaczego, ale jakoś mnie do tej pory "nie ciągnęło".
[quotec1="venus-in-furs"]...w ogóle nie mogę sobie tego wyobrazić
[/quotec1]
A ja tak. Zapewne byłaś tam kiedyś Venus, na tym dziedzińcu. Ale nie wiem, czy udało Ci się spacerować tam nocą. Ja byłem tam kiedyś na nocnym koncercie. Niesamowite wrażenia. I teraz zabrzmi tam trzykrotnie ten wspaniały chór z Bachowskiej Pasji w "Greenie", a nasi wylęknieni, wymęczeni tancerze, wdeptani w trawę niepojętą potęgą, zmierzą się dodatkowo z monumentalną siedzibą polskich królów w tle, tańcząc po gołym, rozgwieżdżonym (miejmy nadzieję) niebem, wśród słynnych w świecie renesansowych krużganków. Nie wiem
co na to królowa Bona, ale ja zazdroszczę widzom tego niezwykłego spektaklu.
I jeszcze Opera Krakowska zapowiada PBN u siebie na scenie: http://www.opera.krakow.pl/?id=188&sid=222 A to niespodzianka dla wytęsknionych za baletem krakowian i dla turystów także!
Ja tymczasem idę znów w sobotę do TW na "Tristana" i Tobie radzę Venus, skoro go nie widziałaś, a spektakl schodzi z afisza...
A ja tak. Zapewne byłaś tam kiedyś Venus, na tym dziedzińcu. Ale nie wiem, czy udało Ci się spacerować tam nocą. Ja byłem tam kiedyś na nocnym koncercie. Niesamowite wrażenia. I teraz zabrzmi tam trzykrotnie ten wspaniały chór z Bachowskiej Pasji w "Greenie", a nasi wylęknieni, wymęczeni tancerze, wdeptani w trawę niepojętą potęgą, zmierzą się dodatkowo z monumentalną siedzibą polskich królów w tle, tańcząc po gołym, rozgwieżdżonym (miejmy nadzieję) niebem, wśród słynnych w świecie renesansowych krużganków. Nie wiem
I jeszcze Opera Krakowska zapowiada PBN u siebie na scenie: http://www.opera.krakow.pl/?id=188&sid=222 A to niespodzianka dla wytęsknionych za baletem krakowian i dla turystów także!
Ja tymczasem idę znów w sobotę do TW na "Tristana" i Tobie radzę Venus, skoro go nie widziałaś, a spektakl schodzi z afisza...
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am