Piruet a praca głowy

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

[quote:d359e42361="Gość"]Piruety powinno sie robić na maksymalnym releve. [/quote:d359e42361]

zawsze? tzn w każdej technice tańca?
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Klasyce. We współczesnym spotykałam się z różnymi wariantami.
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Mi to obieranie punktu strasznie przeszkadzało. Zawsze jak punkt obierałam to mnie jeszcze bvardziej zażucało :/ Teraz się staram, chociaż nie zawsze wychodzi...

[size=9:12c1dbc8bc]P.S. Nie wiedziałam że ten punkt ma tak ogromne znaczenie. W szkole mówili żeby znaleźć punkt, ale jakoś to do mnei nie docierało...[/size:12c1dbc8bc]
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

Do tej pory nie umiem "złapać" tego punktu! Zauważyłam też że łatwiej się kręci jak plecy wygina się lekko w taki "łuk". Wiem że to niepoprawne, ale wręcz w desperacji próbuje przekroczyć granice dwóch piruetów :/ widocznie nie mam tej wrodzonej zdolności :(
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Ja mam koleżankę, która ma lordozę. I świetnie kręci. Mam nawet podejrzenie, że to właśnie dzięki tej lordozie. Więc może rzeczywiście wygięcie pleców pomaga. Chociaż to jest tylko i wyłącznie moja teoria...
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Pomagać to może i pomaga, ale niestety nie wszystkim się to podoba, szczególnie moim pedagogom :P Zawsze przy kręceniu piruetów dostaję mały "ochrzan" że wyginam się do tyłu :( A mi tak łatwiej, bez względu na to czy sa to piruety zwykłe do piątej czy pike.
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

[quote:0e3015d665="Gość"]Klasyce. We współczesnym spotykałam się z różnymi wariantami.[/quote:0e3015d665]

ufff, już się przestraszyłam, ze coś nie gra ;) bo u mnie to tak różnie właśnie, a ja tańcze wspolczesny, z klasyka prawie do czynienia nie miałam.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:8e8f434091="Gość"]Klasyce. We współczesnym spotykałam się z różnymi wariantami.[/quote:8e8f434091]

Poza tym, jak to się mówi - 'jak sobie choreograf zażyczy' ;)


Btw - ja mam lordozę, i mi to przeszkadza, bo przez to trudno mi prawidłowo ustawić ciało (żeby się utrzymać prosto, to klatka piersiowa za bardzo odchyla mi się w tył, nie wiem czy wiecie o co chodzi ;) ).
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

ja mam w wariacji taką przekątna z grand pas de chat, piruetem w attitiude, pas de chat, echappe i podwójny piruet, tak 3 razy. No, podwójny mi zawsze wychodził, ale nie mogłam trafić poźniej w punkt z którego mam robic grand pas de chat. A jak zaczelam robic z glowa, to wszystko wychodzi, krok robie tam , gdzie powinnam. Normalnie CUD!! A niektórzy tak narzekaja ze nie wychodzą im piruety , a robią bez głowy....
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

ja tez mam lordoze no i mi niestety takze przeszkadza bardzo w piruetach... nie zawsze mi sie udaje z rownowaga...
ODPOWIEDZ