[quote69="Torin"] (Już się boję rozmów z Agnieszką

coś mi się wydaje że moje gadulstwo to pikuś

)
[/quote69]
to fakt, mnie pokonac w rozmowie w realnym zyciu, to ciężka sprawa

; w końcu żyję z mówienia i pisania
Joanno: dzięki; fajnie, ze Ci sie podobają te rzeczy i to w sumie nie od dzis.
Sama wprowadziłam mały bałaganik ale zeby w miarę uporządkować, to [u69]odpisuję tutaj na post Jaromira z tematu Sezon 2009/2010[/u69], za ktory bardzo dziękuję.
Jaromir: [i69]Tez dopiero wybieram się na [b69]Lady Fosse[/b69], myslę , ze to atrakcyjne widowisko, to teatr komercyjny, a więc napewno ciekawe widowisko i znane osoby - bo nazwiska przyciagają. Maja grac 16 marca w Łodzi. [/i69]
Szczerze mówiąc właśnie te znane nazwiska mnie odstręczają, bo gdyby nie one, to pewnie bym na to poszła

. No nic zdecyduje w czwartek czy Gaelforce, czy Lady Fosse, czy łódzka Cinderella po raz króryś już...
Jaromir: [i69]czy 15 maja [b69]CONTACT[/b69] bedzie wystawiony[/i69]?
Tak, premiera jest planowana na 15 maja. Jakis tydzien po premierze będzie jeszcze tzw. premiera z Expresem, wiec będzie przynajmniej jeden spektakl do wakacji znając życie.
Sama jestem bardzo ciekawa jak to wyjdzie. Niewątpliwie Contact jest materiałem na przebój. Materiałem sprawdzonym w praktyce, bo w Stanach w swoim czasie spektakl ten zdobyl all mozliwe nagrody, byl gwiazda telewizyjna itd.
Mam tylko 2 prośby/obawy: 1) zeby ubogacić te już 10letnia wersję powiewem nowości, 2) żeby dodać do tego tańca wiecej tańca niż to było na Broadwayu.
Jaromir: [i69]Zastanawiałem sie nad Romeo i Julią 28 marca w Łodzi,[/i69]
Jaromirze, jesli byłeś już w Łodzi na Jeziorze i Cinderelli, to zachecam do przyjazdu na Romea i all inne, ale jesli nie , to zachecalabym Cie do zobaczenia jednak na poczatek tych 2 rzeczy. No i Contact polecam tez rzecz jasna w ciemno.
A tak na marginesie, to [b69]28 marca w Łodzi jest Jezioro [/b69]własnie a nie Romeo

. Wiem na 100%, bo na to idę . A skoro o tym mowa, to Jezioro w tym dniu bedzie wyjatkowe bo [u69]28 marca, [b69]Valentyna Batrak [/b69]zatańczy, po raz pierwszy w tej realizacji, partię Odetty-Odylii, a [b69]Nazar Botsyi [/b69]- partię księcia Zygfryda[/u69].
Nazara Botsyi jestem ciekawa jak cholera (ze tak brzydko powiem). Jest to absolwent Szkoły Baletowej we Lwowie i Uniwersytetu Kultury i Sztuki w Kijowie - choreografia, pedagogika baletu, reżyseria teatralna. W latach 2002-2007 tańczył jako solista w Teatrze Suziria Aniko w Kijowie , a w mojej Łodzi w balecie tanczy od 2008 roku. Widziałam go do tej pory tylko w Dziadku z roli żołnierzyka i czasem w innych drobiazgach, wiec ciezko wiecej cos powiedziec ale ciesze sie na ten debiut, bo sadze, ze moze byc ciekawie.
Co do Valentyny Botsyi, to nic nie umiem powiedziec oprocz tego, ze jest w koryfejach.
PS jak juz moge, to sie wyleje moje zale. Co to za mania , ze tancerze z Corpsu i Koryfeje nie maja zdjec opublikowanych na stronie TW i kariery zawodowej!!!! Przeciez czasem to świetni tancerze tyle, ze u progu kariery. Sama mam takich kilku, ktorych wypatrzylam sobie i nawet nie moge sprawdzic ich nazwiska. Wiem, ze tak jest na calym swiecie ale mnie to strasznie wkurza osobiście.
Jaromir: [i69]dochodze do wniosku, ze w miescie Lodzi [u69]dzieje sie na scenie baletowej coraz ciekawiej.[/u69][/i69]

. ciekawie było zawsze przez lódzkie Spotania Baletowe, które są największą tego typu imprezą w Polsce i możliwościa zobaczenia rzeczy najwyzszej klasy z calego swiata z duzym dofinansowaniem z Samorzadu. Bo np Balet Narodowy z Kuby czy Korei Południowej za 80 zł to okazja jakiej mozna wiecej nie miec w zyciu.
Ale teraz rzeczywiscie oprocz ŁSB, tez cos w samym lodzkim balecie sie ruszylo. Nowy nabor tancerzy, wiecej spektakli, wieksza roznorodnosc. Ja nie narzekam
