Życie maturzysty
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am
ja ja juz jestem po ustnym angielskim kamień z serca 1 egzamin juz mnie jeszcze tylko jutro geografia i w srode prezentacja a z angielskiego 14/20 ale i tak jestem z siebie zadowolona poniewaz mialam bardzo trudne scenki
wczoraj nawet moja ciocia polonistka uczaca w szkolach plastycznych zrobila mi prawdzimy probny egzamin maturalny z wejciem przedstawieniem sie itd... strasznie sie denerwowalam jak na maturzurze sie czulam ale naszczescie wszystko dobrze z rozmowy tez dobrze wyszlam i jestem z siebie dumna bo zdobylam 19/20 :wink: mam nadzieje ze ten wynik powtorzy sie na maturze w srode albo nawet uda mi sie uzyskac 20 pkt
to jeszcze dla wszystkich na szczescie
http://powerplant.pl/fun/
http://powerplant.pl/fun/4leafClover_powerplant_02.jpg
wczoraj nawet moja ciocia polonistka uczaca w szkolach plastycznych zrobila mi prawdzimy probny egzamin maturalny z wejciem przedstawieniem sie itd... strasznie sie denerwowalam jak na maturzurze sie czulam ale naszczescie wszystko dobrze z rozmowy tez dobrze wyszlam i jestem z siebie dumna bo zdobylam 19/20 :wink: mam nadzieje ze ten wynik powtorzy sie na maturze w srode albo nawet uda mi sie uzyskac 20 pkt
to jeszcze dla wszystkich na szczescie
http://powerplant.pl/fun/
http://powerplant.pl/fun/4leafClover_powerplant_02.jpg
Kochani! Dziękuję za kciuki! :-)
Dostałem 20 /20 !!! :P
A powiem Wam jesczze anegdotkę. Jak wiemy osoba z komisji zaprasza do sali egzmainacyjnej osobiscie danego delikwenta. Koleżanka, która byłą przede mną, gdy wyszła z sali powiedziała bym juz tam wszedł bo na mnie czekają.
A trzeba wspomnieć , ze moja prezentacja zaczynała sie dosyć gwatownie (ubrany jak romantyk miałęm trzasnąć drzwiami i wykrzyczeć cytat). Trzasnąłem drzwiami , zacząłem krzyczeć a oni:
"jeszcze nie..."
Speszony wyszedłem przeprosiwszy i wszedęłm na zaproszenie członka komisji za jakieś 5 minut. :-)
Potem juz stresu być nei mogło! :wink:
Dostałem 20 /20 !!! :P
A powiem Wam jesczze anegdotkę. Jak wiemy osoba z komisji zaprasza do sali egzmainacyjnej osobiscie danego delikwenta. Koleżanka, która byłą przede mną, gdy wyszła z sali powiedziała bym juz tam wszedł bo na mnie czekają.
A trzeba wspomnieć , ze moja prezentacja zaczynała sie dosyć gwatownie (ubrany jak romantyk miałęm trzasnąć drzwiami i wykrzyczeć cytat). Trzasnąłem drzwiami , zacząłem krzyczeć a oni:
"jeszcze nie..."
Speszony wyszedłem przeprosiwszy i wszedęłm na zaproszenie członka komisji za jakieś 5 minut. :-)
Potem juz stresu być nei mogło! :wink:
[quote:4f1a04774f="Kasia :))"]brawo!
a jak brzmial ten cytat? :D :lol:[/quote:4f1a04774f]
"wszystkie akty indywidualne są antyspołeczne! Wariaci to par excellence ofiary dyktatury społecznej! W imię tej indywidualności, która jest własciwością człowieka, domagamy się uwolnienia tych galerników wrażliwości" (Antoine Artaud)
a jak brzmial ten cytat? :D :lol:[/quote:4f1a04774f]
"wszystkie akty indywidualne są antyspołeczne! Wariaci to par excellence ofiary dyktatury społecznej! W imię tej indywidualności, która jest własciwością człowieka, domagamy się uwolnienia tych galerników wrażliwości" (Antoine Artaud)
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am