Czy czegoś żałujecie?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
miss ladybird
Posty: 22
Rejestracja: ndz gru 06, 2009 8:04 pm

Post autor: miss ladybird »

Wracając do tematu ja żałuję, że ( podobnie jak ebaleciara) nie powiedziałam wcześniej rodzicom, że chciałabym chodzić na balet. W moim przypadku jest trochę gorzej niż u ebaleciary, otóż mam 16 lat.Jedyne co mogę teraz zrobić, to zapisać się do prywatnej SB i uczyć się dla przyjemności. Nawet nie wiem czy by mnie przyjęli do grupy, gdzie jest więcej godzin baletu...
Dodając jeszcze, żałuję wielu rzeczy, ale świat idzie naprzód. :)
Kostaryka
Posty: 250
Rejestracja: śr mar 03, 2010 2:20 pm

Post autor: Kostaryka »

ladybird daj spokój, ja zapisałam się na balet grubo po 17-nastce i jest super. potrzeba tylko dużo determinacji i jeszcze więcej pasji. ;)
miss ladybird
Posty: 22
Rejestracja: ndz gru 06, 2009 8:04 pm

Post autor: miss ladybird »

I jak ci idzie Kostaryko? Pewnie ciężko, co? Jednak ta satysfakcja, że marzenie się spełnia bierze górę. :)
calawtrawie
Posty: 64
Rejestracja: czw lis 05, 2009 10:11 pm

Post autor: calawtrawie »

Ja zaczęłam balet tańczyć we wrześniu - miałam 19 lat. Oczywiście że jest ciężko, słabe wykręcenie itp. Baletnicą już nigdy nie będę ale do nauki czas jest zawsze ;)
Kostaryka
Posty: 250
Rejestracja: śr mar 03, 2010 2:20 pm

Post autor: Kostaryka »

nie chcę być nieskromna, ale nie jest tak źle jak mogłoby się wydawać. okazało się że szybko łapię schematy, słucham wskazówek i próbuje się do nich stosować, mam całkiem dobre warunki, dobre rozwartości i całkiem silne nogi. ale owszem jest ciężko, ale na szczęście ja umiem i chcę ciężko pracować w tym kierunku. może coś się jeszcze uda ze mnie wyrzeźbić :wink:

I love baletove!
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

A ja uwielbiam takie podejście. Uda się, na pewno. Nam wszystkim. Pewnie nie dokładnie tak, jak byśmy tego chcieli bo "zawsze dochodzi się gdzie indziej, niż się chciało" - nie wiem skąd to, ale to prawda. Tylko teraz musimy być wytarczajoco szybcy, żeby tej przyszłości nadać kształt najbardziej zbliiżony do ideału.
miss ladybird
Posty: 22
Rejestracja: ndz gru 06, 2009 8:04 pm

Post autor: miss ladybird »

Zgadzam się! :)
Kostaryka
Posty: 250
Rejestracja: śr mar 03, 2010 2:20 pm

Post autor: Kostaryka »

ja również się zgadzam tylko moja "szybkość" w dążeniu troszkę zmalała z powodu niesfornego kolana i przykurczu w udzie. ale daję radę jak tylko mogę. grand jete już jest:D
Katia
Posty: 317
Rejestracja: wt cze 01, 2010 12:00 pm

Post autor: Katia »

Ojojoj... Ja żałuję. :(
Ostatnio coraz częściej pod koniec prób choreografka do mnie mówi, że za bardzo klasycznie tańczę góralskie. W ogóle. Na folklor mam za dużo takiej 'delikatności'. Tak bardzo chciałabym chodzić na balet... (ale to ogólnie ujęłam). Chociażby na takie zajęcia baletowe... Gdzie mogłabym potańczyć. Boże, jak ja bardzo chciałabym cofnąć czas, mieć 9 lat i móc zapisać się do OSB w Bytomiu. :(
Ola.K
Posty: 97
Rejestracja: sob maja 22, 2010 2:22 pm

Post autor: Ola.K »

Ja na razie niczego nie żałuje. No może trochę że nie mam samych 5 z przedmiotów ogólnokształcących ale i tak mam świadectwo z paskiem ;)
ODPOWIEDZ