Ja tam się cieszę z tego boomu, bo bez YCD sama bym nie wpadła na to, żeby pójść na zajęcia... Teraz możecie mnie zabić

To prawda, wiele osób pewnie chodzi, bo się to modne zrobiło, ale ci, którzy nie złapią bakcyla, szybko odpadną, zresztą często odchodzą po pierwszych kilku miesiącach. W mojej obecnej grupie z jazzu nie było miejsc jak tylko uruchomili zapisy, a po miesiącu odeszło 10 osób...
Zresztą kiedyś każda dziewczynka z dobrego domu uczyła się baletu, żeby mieć ładną postawę i ruchy, a każdy chłopak znał przynajmniej walca, bo to było niezbędnym elementem edukacji gentlemana. Fajnie by było jakby te czasy wróciły

.
A wracając do tematu, show telewizyjne to show, ma się migać, ma być trochę dramatu, trochę radości i przynajmniej jeden chamski juror. Trzeba sprzedać czas reklamowy, a reklamy są najdroższe w czasie największej oglądalności. Inaczej stacja by padła. Trywialne.
Jadźka może technicznie mistrzynią nie jest, ale ma duzo energii i samozaparcia. [b95]Rotbart[/b95], a jakbyś Ty się zachowywał, jakbyś w wieku 15 lat został sam i musiał sobie radzić? Pomyślałeś o tym? TVN to stacja komercyjna, jak chcesz filozoficznych rozważań o sensie życia, to polecam TVP Kultura. Poza tym umiejętność sprzedania się w tych czasach bardzo się liczy i jak ktoś tego nie ma, to najwieksze "manipulacje" mu nie pomogą (zresztą nie wiem co miałeś na myśli, czyżby to, że scenarzyści "programują" telewidzów, żeby wybierali tych, a nie innych zawodników? Błagam...).
Kończąc już, przecież do YCD tancerze idą po to, żeby się zaprezentować i do tego nie trzeba zajść do finału - Ruda, Tito i chyba jeszcze ktoś mają własne szkoły, Gieorgij, Ania Radomska i Paula Jaksim uczą, Maria Foryś i Roofi są choreografami, mnóstwo innych dostało stypendia w dobrych szkołach, tańczą w zespołach i teatrach, nawet w serialach... Tragedii nie ma, show wielu skróciło drogę.