Y czy V???

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Natashy
Posty: 341
Rejestracja: czw lut 07, 2008 4:08 pm

Post autor: Natashy »

Ta pierwsza wersja, achh scena :wink: no a potem mogę przecież tańczyć dla siebie, chociaż zależy, co masz na myśli, mówiąc 'wypalić'

Z kim mieć warsztaty- z Iwoną Pawlowicz czy z Agustinem? :D
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

Z Iwoną Pawlowicz

Mieć przyjaciółkę która tańczy o wiele lepiej od ciebie czy taką która baletu nie lubi ?
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

[color=brown:2b44de1114]Susanna - OBOWIĄZKIEM jest choćby krótkie uzasadnienie !!!

Torin[/color:2b44de1114]
Siunia
Posty: 198
Rejestracja: śr lis 05, 2008 4:48 pm

Post autor: Siunia »

Mieć przyjaciółkę, która tańczy lepiej. W końcu można się wiele nauczyć, a przy takiej co baletu nie lubi można się co najwyżej zniechęcić.

Mieć od klasyki nauczycielkę szalenie wymagającą, a od współczesnego okropnie nieobowiązkową, czy na odwrót?
Natashy
Posty: 341
Rejestracja: czw lut 07, 2008 4:08 pm

Post autor: Natashy »

Mieć nauczycielkę baletu szalenie wymagającą, a od współczesnego przeciwnie. Chyba tak... To już zależy od tego, kto, co woli- czy balet, czy współczesny :wink:

Tańczyć taniec ludowy w świetnym zespole, podróżującym po całym świecie, czy tańczyć w kiepskim zespoliku balet?
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Jako że nie lubię tańców ludowych to wolałbym (hehe ale heca - nieco dla mnie aaaabstrakcyjna wyobraźnia) już tańczyć balet .
A pytanko dość przewrotne zadam.

Uczyć ludowego - będąc zakochaną/nym w balecie.
Uczyć baletu - będąc zdeklarowanym/ną zwolennikiem ludowego ?

ewentualnie czy lepiej być uczonym przez osobę z pytania powyżej jak kto woli :)

Torin
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:5ef2cbff48="Torin"]Uczyć ludowego - będąc zakochaną/nym w balecie.[/quote:5ef2cbff48]
Ta ewentualność wydaje mi sie atrakcyjniejsza ponieważ oznacza, że jesteśmy bardziej "uczeni" i mamy szersze horyzonty choreograficzne.

Ja też pytanko przewrotne zadam: być tancerzem czy tancerką? :lol:
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

chyba tancerzem :D mają lepiej w tańcu klasycznym, mniejsza konkurencja i wogole


mieć mamę, czy tate, jako tancerkę/ tancerza tańca klasycznego?
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

Mamę ponieważ mama zawsze czegoś nauczy no bo raczej tato nie uczył się na pointach xD

Umieć wszystko pięknie zagrać na pianinie lecz umieć tańczyć po amatorsku czy umieć wszystko pięknie zatańczyć a nie umieć zagrać sobie nawet podkładu do tańca?
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

Wiadomo że pięknie tańczyć. Przecież jak będę tańczyć to i tak nie będę jednocześnie grać. :smile:
Poza tym wybrałam taniec to i w tym kierunku powinnam byc bardziej rozwinięta :wink:
Mieć lepszą ,,górę" czy ,,dół" taneczne?
ODPOWIEDZ