To ja wtrącę, że ostatnio (w lipcu) przed warsztatami , na które czekałam cały rok (i nawet uzbierałam kasę ) dostałam takich bóli menstruacyjnych, że trafiłam na 3 dni do szpitala.... :roll:
Ojej... Współczuję Kasiek... Ja nigdy nie miałam czegoś takiego... Ale kiedyś miałyśmy układ polegający w wiekrzości na skokach, występ był akurat wtedy, kiedy byłam niedysponowana...
To było okropne, myślałam, że zaraz zemdleje...