Łapiesz w rękę przygotowaną kitkę, a drugą owijasz włosy ile się da (tak jakbys chciala kitke zrobic tylko nie przeciagasz calych wlosow przez petelke a zostawiasz w polowie i okrecasz dalej)
[color=violet:af43a30af3]Drogie Panie, na pewno jest mnóstwo innych miejsc w sieci, gdzie można podyskutować na tematy fryzjerskie - w tym wątku zachęcam do rozmów na temat fryzur stricte baletowych :)[/color:af43a30af3]
Ale robienie koczka z warkocza jest bardziej pracochłonne ( bo trzeba zapleśc warkocz :D), a poza tym sprawdza się tylko przy długich włosach ( takich co najmniej do łopatek).
Osobiście najbardziej lubię robić koka nawet nie związując włosów w ogon gumką, tylko skręcając je razem i przypinając wsuwkami i harnatlami.
No przy krótkich włosach jest gorzej, bo wychodzą one z warkocza, który i tak ledwo się trzyma. Tylko przykład podałam ;) Mając krótsze włosy, też robiłam koka z kitki ;)
Ja nigdy nie robie z warkocza, gorzej to wygląda, a mnie sie normalnie też dobrze trzyma. A te haraklesy to są szpilki?? Jak tak to ja ich używam i jeszcze siateczke zakładam. Gumka mi już niepotrzebna.
Ja używam tylko jednej cieniutkiej gumki na kucyka, obwija włosy, podpinam szpilkami i zakładam siateczke, i także nie zakładam żadnej gumki bo jest niepotrzebna