wszystko o szpagatach

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Co do wszelkich ćwiczeń polecam piaszczystą plażę :-)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

A wiecie jak w wodzie (np. jeziorze) fajnie się robi szpagaty? Dzisiaj próbowałam :)
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Ja dzisiaj testowałam basen. Tylko trudno zrobić pełen, bo woda wypiera ciało do góry. Ale po kilku próbach mi się udało.
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

korpus w szpagacie francuskim

Post autor: Nefretete »

mam pytanko (być może Joanna bedzie mogła mi odpowiedzieć :) ). Chodzi mi o szpagat francuski. Czy kiedy się go robi, a właściwie rozciąga się w tej pozycji i chce się go pogłębić, to lepiej trzymać korpus wyprostowany (tzn prostopadle do nóg) czy lepiej położyć się na przedniej nodze?? Które ćwiczenie przynosi lepsze skutki?
Pozdrawiam.
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Mnie wydaje się, że lepiej z prostym krgosłupem - wtedy ciężar ciała będzie pomiędy nogami, a nie z przewagą na przednią. Ale to mogę sie mylić...
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Hmm, powiem tak.

Najbezpieczniej dla Twoich pleców będzie, jeśli bedziesz trzymała równo z biodrami, tzn. głowa jako przedłużenie kości ognowej, wiesz pewnie o co chodzi :) Więc wtedy tułów będzie przekręcony trochę na bok. (i wtedy możesz pogłębiać to, schodząc w dół)

Jeśli jednak nie przeszkadza Ci, jak trochę 'ostrzej' potraktujesz plecy, to trzymaj tułów równolegle do obu nóg.

A teraz opdowiedź na właściwe pytanie :)
Zależy, co chcesz rozciągnąć. Jeśli będziesz dażyć do tego, aby ustawić biodra prosto (jakby pionowo wobec podłogi), lub nawet robiąc łuk plecami w tył, rozciągasz wtedy bardziej pachwiny lub czworogłowe tylnej nogi (w zależności od tego, czy nogę masz wykręcona, czy prostą).
Jeśli pochylisz się w przód, to bardziej rozciągasz tylne mięśnie uda i ścięgna podkolanowe przedniej nogi. I wydaje mi się, że ta wersja jest przyjaźniejsza dla kręgosłupa :)

Więc to zależy od tego, którą część nóg do szpagatu chcesz rozciągnąć :)
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

w sumie mam jeszcze jedno pytanko. a czy nie jest tak, że robiąc ów szpagat francuski i kładąć się korpusem na przedniej nodze, będę później wyżej wyrzucać nogę??

Pozdrawiam :)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Hmm, pośrednio może tak, bo rozciągasz tylne uda, pod kolanami, a to własnie te mięśnie są często zbyt mało naciągnięte, aby wysoko wyrzać nogę...
Ale faktycznie to rozciągnięcie bierne różni się od dynamicznego czy aktywnego. Można np. pięknie siadać w szpagacie z dwóch krzesełek, a w skoku nie dochodzić do 180*, bo mięśnie mimo iż rozciągnięte, nie są wystarczająco silne...

Poza tym zauważ, że jak leżysz w szpagacie na przedniej nodze, to jest to żinna pozycja, niż jak robisz grand battement do przodu, gdzie masz mieć proste plecy. To już bardziej na to przekłada się takie ćwiczenie, że lezysz na plecach, i dociągasz jedną nogę do siebie (czyli jeszcze bardziej mozna rozciagnąć tylne uda) :)

Po tym przydługim wywodzie, który bardziej służył uporządkowaniu moich mysli ;) , odpowiadam: tak.
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

[quote:0c3adfa6fa="Joanna"]Można np. pięknie siadać w szpagacie z dwóch krzesełek, a w skoku nie dochodzić do 180*, bo mięśnie mimo iż rozciągnięte, nie są wystarczająco silne...
[/quote:0c3adfa6fa]

A ja zauważyłam odwrotność. Moj koleżanka, musi się dobrze rozciągnąć żeby usiąść w dobrym szpagacie i pełnym skoki tzw. szpagatowe skacze bardzo ładnie...:) CAŁE na dodatek:P
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

No czasami też tak jest, że jak robisz gwałtowne ruchy (tzw. rozciąganie balistyczne), to dochodzić do zakresu, jakiego normalnie byś nie osiągnęła... Tak samo jak pomaga partner - też może dociągnąć tak, jak Ty polegając jedynie na swoim ciężarze ciała, nie dałabys rady.

Poza tym przykład, który podałam mówi o tym, że ktoś ma dobre bierne (pasywne) rozciągnięcie, a dynamiczne słabe. A nie na odwrót :p (notabene tak jak Twoja koleżanka, to ja np. mam z plecami - normalnie jestem sztywna jak kołek, a dadzą się ruszyć dopiero jak 'szarpnę' czy nagle - i na krótko - się wygnę ;) heh, no ale generalnie taki typ rozciągania - balistyczny - jest najbardziej kontuzjogenny z możliwych).
ODPOWIEDZ