ile ćwiczycie w domu?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

ja ćwiczę dotąd, dopóki nie padne...
Monia
Posty: 100
Rejestracja: czw gru 29, 2005 8:01 pm

Post autor: Monia »

Ja cwicze codziennie ok...1,5h (to jeszcze zalezy ale tak gdzies kolo tego) i jeszcze gdziekolwiek stojac robie male plie, naciagam stopy itp :wink: ale to tak odruchowo :D
~ balerinka ~
Posty: 519
Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am

Post autor: ~ balerinka ~ »

Ja najczęściej chodze i po prostu tańcze... :D i jak mi coś nie wychodzi to staram się to dopracować, tak, żeby było dobrze. Ostatno np. chodze i cały czas kręce piruety :) (ale coś mi nie wychodzą)
Chat Gatto
Posty: 38
Rejestracja: pn sty 22, 2007 5:23 pm

Post autor: Chat Gatto »

ja np. stojac przy szafkach nieświadomie robie fondu, a po domu zamiast normalnego chodzenia - skaczę.
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

ja mieszkam na 2 piętrze i też nie mogę sobie pozwolić na szaleństwa, i pointy tez często odpadają :(
karolinkaaa
Posty: 276
Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am

Post autor: karolinkaaa »

Ja zawsze coś ćwiczę w domu.Czasem poprostu tak strasznie amatorsko czasem ćwiczę aż nie dojdę do skutku,też mieszkam w wieżowcu,ale większych problemów nie mam.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

A mnie tylko czasami rodzice mowią żebym się nie trzaskała, bo mieszkam w domu. Zreszta też już sie przyzwyczaili... :D
A ogólnie często ćwicze. Rozciągam się, robie jakieś arabeski, atitit, albo nawet czsto nie świadomie np. chodze sobie na palcach, albo robie jakieś ćwiczenia.
Iris
Posty: 111
Rejestracja: śr maja 31, 2006 1:21 pm

Post autor: Iris »

Mimo iż trzymamy się ćwiczeń w domu to ja kiedyś odruchowo na lekcji w szkole(na historii a nudy że hej) naciągałam paluszki i podnosiłam nóżkę pod ławką. No i tak odruchowo się zamachnęłam, że cała ławka się zatrzęsła, nabiłam sobie siniaka, nauczycielka patrzyła się na mnie jak na jakąś wariatkę a cała klasa była w smiechu.. :) Czyli morał taki: czasami trzeba się kontrolować ;)

P.S A co do ćwiczeń w domku to zawsze jak się uczę to siadam na łóżku przed sobą mam książeczkę i robię skłony (no i powiedzmy się edukuję :twisted: ) ;)
ja_moniaa
Posty: 5
Rejestracja: wt sty 09, 2007 11:36 am

Post autor: ja_moniaa »

Hehe ja też prawie caly czas cwicze w domu. schylajac sie robie arabesqe(jak zle napisalam to mnie poprawcie ;) )sklony, przyciaganie nogi to twarzy jak siedze i takie inne. prezmieszczam sie po domu skokami lub piruetami :P ostatnio zaczelam sie uczyc lepszych i wyzszych skokow. chce skoczyc podwojnego "na sucho" i moi sasiedzi codziennie wieczorem przed spaniem maja fajne efekty dzwiekowe ;) ale jak narazie sie nie buntuja i chwala im za to :D
P.S. tez mieszkam na drugim pietrze ;)
magda170c
Posty: 50
Rejestracja: czw sty 25, 2007 4:41 pm

Post autor: magda170c »

Ja mam tylko niedziele wolne od szkoły baletowej, więc wtedy tylko powtarzam kombinacje i pracuję nad siłą nóg (czyli wszelkiego rodzaju podnoszenia nóg itp.) Zdażyło mi się, że z kuzynką ćwiczyłyśmy 7 godzin w pewną niedzielę, albo 1 godzinę przed północą w sylwestra zrobiłyśmy sobie lekcję na pointach. :D
ODPOWIEDZ