Problemy z kolanami...
wprawdzie to nie o kolanach, ale...
kiedyś miałam mocno naderwane ścięgno Achillesa... to było okropne, bo w ciągu kilku chwil przestałam mieć możliwość normalnego poruszania się - nawet zwyczajnego chodzenia, o reszcie nie wspominając! na szczęście zaleczyłam kontuzję i mogę tańczyć - chociaż muszę bardzo uważać i zawsze pożądnie rozgrzać achillesy.
kiedyś miałam mocno naderwane ścięgno Achillesa... to było okropne, bo w ciągu kilku chwil przestałam mieć możliwość normalnego poruszania się - nawet zwyczajnego chodzenia, o reszcie nie wspominając! na szczęście zaleczyłam kontuzję i mogę tańczyć - chociaż muszę bardzo uważać i zawsze pożądnie rozgrzać achillesy.
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
[quote:045e463f82="makowa_panienka"]od tygodnia mam kontuzję stawu kulszowego. b. mocno naciągnięte, może nawet ciut naderwane. przez parę dni nie mogłam chodzić, do tej pory nie mogę wchodzić po schodach, schylać się...a pon. by wypadało już na balet iść...ehh :cry:[/quote:045e463f82]
Nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy, przynajmniej nigdy o nim nie słyszałam :)
Jak byś miała mieć cokolwiek naderwane, to zgłoś się do lekarza, w niektórych - co prawda poważniejszych - przypadkach, trzeba usztywnić daną kończynę.
[quote:045e463f82]kiedyś miałam mocno naderwane ścięgno Achillesa... to było okropne, bo w ciągu kilku chwil przestałam mieć możliwość normalnego poruszania się - nawet zwyczajnego chodzenia, o reszcie nie wspominając! na szczęście zaleczyłam kontuzję i mogę tańczyć - chociaż muszę bardzo uważać i zawsze pożądnie rozgrzać achillesy[/quote:045e463f82]
Współczuję. Kiedyś miałam lekkie zapalenie ścięgna Achillesa, i już to mi nieźle dało "w kość", naderwania to sobie nawet nie wyobrażam :?
Nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy, przynajmniej nigdy o nim nie słyszałam :)
Jak byś miała mieć cokolwiek naderwane, to zgłoś się do lekarza, w niektórych - co prawda poważniejszych - przypadkach, trzeba usztywnić daną kończynę.
[quote:045e463f82]kiedyś miałam mocno naderwane ścięgno Achillesa... to było okropne, bo w ciągu kilku chwil przestałam mieć możliwość normalnego poruszania się - nawet zwyczajnego chodzenia, o reszcie nie wspominając! na szczęście zaleczyłam kontuzję i mogę tańczyć - chociaż muszę bardzo uważać i zawsze pożądnie rozgrzać achillesy[/quote:045e463f82]
Współczuję. Kiedyś miałam lekkie zapalenie ścięgna Achillesa, i już to mi nieźle dało "w kość", naderwania to sobie nawet nie wyobrażam :?
Naderwanie achillesa -skaś to znam. I nikomu nie życzę. Teraz męczy mnie ból przyczepów rzeczonego (lekarz mówił mi jak to sie nazywa, ale moja skleroza robi swoje). Joanno, znasz jakieś metody pozbycia się go (bo jak dotychczas dowiedziałam sie, że jest jedna, świetna metoda - przestac ćwiczyć. a to mi sie za bardzo nie usmiecha)?
BTW Z postu o kolnach zrobiła nam się zdrowotna książka życzeń i zażaleń
BTW Z postu o kolnach zrobiła nam się zdrowotna książka życzeń i zażaleń
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
[quote:3289b6e8db="Joanna"][quote:3289b6e8db="makowa_panienka"]od tygodnia mam kontuzję stawu kulszowego. b. mocno naciągnięte, może nawet ciut naderwane. przez parę dni nie mogłam chodzić, do tej pory nie mogę wchodzić po schodach, schylać się...a pon. by wypadało już na balet iść...ehh :cry:[/quote:3289b6e8db]
Nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy, przynajmniej nigdy o nim nie słyszałam :)
Jak byś miała mieć cokolwiek naderwane, to zgłoś się do lekarza, w niektórych - co prawda poważniejszych - przypadkach, trzeba usztywnić daną kończynę.
[/quote:3289b6e8db]
a mi tak właśnie lekarz powiedział, że kulszowy staw...chyba :P
Nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy, przynajmniej nigdy o nim nie słyszałam :)
Jak byś miała mieć cokolwiek naderwane, to zgłoś się do lekarza, w niektórych - co prawda poważniejszych - przypadkach, trzeba usztywnić daną kończynę.
[/quote:3289b6e8db]
a mi tak właśnie lekarz powiedział, że kulszowy staw...chyba :P
[quote:79e3347c20="Gość"]Naderwanie achillesa -skaś to znam. I nikomu nie życzę. Teraz męczy mnie ból przyczepów rzeczonego (lekarz mówił mi jak to sie nazywa, ale moja skleroza robi swoje). Joanno, znasz jakieś metody pozbycia się go (bo jak dotychczas dowiedziałam sie, że jest jedna, świetna metoda - przestac ćwiczyć. a to mi sie za bardzo nie usmiecha)?
BTW Z postu o kolnach zrobiła nam się zdrowotna książka życzeń i zażaleń[/quote:79e3347c20]
Naderwanie Achillesa leczy się różnymi sposobami, od operacyjnych (wycięcie blizny, która się robi tam gdzie ścięgno się naderwało), wsadzania w gips, do wstrzykiwania czegoś tam zmiejszającego obrzęk, i zaleca się właśnie przerwę w ćwiczeniach. No w sumie to mało możliwe, ale ważne są przerwy w ćwiczeniach, aby organizm miał czas na regeneracje.
W ogóle to sprawa jest o tyle nieciekawa, że raz naderwany, albo co gorzej - zerwany całkowicie - właścwie zawsze już będzie coś tam miał. Blizna, która się tworzy po naderwaniu ścięgna, jest wyjątkowo podatna na stany zapalne, z drugiej strony zapalenie ścięga osłabia go, i robi sie takie kółko.
Notabene wysokie podbicie ponoć sprzyja nadrywaniu się tego ścięgna (obok paru innych czynników).
~.~.~.
makowa panienko - po konsultacji ze specjalistami ( 8) ) mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy! Jest co prawda kość kulszowa, ale jej właściwie też nie ma, heh, bo wraz z dwoma innymi tworzy kość miedniczną, i zostaje nam po prostu tzw. guz kulszowy. Jeszcze jest coś takiego jak rwa kulszowa, ale jest to związane już z kręgami lędźwiowymi (coś o tym wiem z autopsji :? )
~.~.~.
Heh, niedługo ja wam się będę skarzyć, bo coś mi się dzieje z jednym kolanem (tak a propos tematu), i to zupełnie nie wiem od czego:/ i kto mi tu pomoże, co? ;)
BTW Z postu o kolnach zrobiła nam się zdrowotna książka życzeń i zażaleń[/quote:79e3347c20]
Naderwanie Achillesa leczy się różnymi sposobami, od operacyjnych (wycięcie blizny, która się robi tam gdzie ścięgno się naderwało), wsadzania w gips, do wstrzykiwania czegoś tam zmiejszającego obrzęk, i zaleca się właśnie przerwę w ćwiczeniach. No w sumie to mało możliwe, ale ważne są przerwy w ćwiczeniach, aby organizm miał czas na regeneracje.
W ogóle to sprawa jest o tyle nieciekawa, że raz naderwany, albo co gorzej - zerwany całkowicie - właścwie zawsze już będzie coś tam miał. Blizna, która się tworzy po naderwaniu ścięgna, jest wyjątkowo podatna na stany zapalne, z drugiej strony zapalenie ścięga osłabia go, i robi sie takie kółko.
Notabene wysokie podbicie ponoć sprzyja nadrywaniu się tego ścięgna (obok paru innych czynników).
~.~.~.
makowa panienko - po konsultacji ze specjalistami ( 8) ) mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak staw kulszowy! Jest co prawda kość kulszowa, ale jej właściwie też nie ma, heh, bo wraz z dwoma innymi tworzy kość miedniczną, i zostaje nam po prostu tzw. guz kulszowy. Jeszcze jest coś takiego jak rwa kulszowa, ale jest to związane już z kręgami lędźwiowymi (coś o tym wiem z autopsji :? )
~.~.~.
Heh, niedługo ja wam się będę skarzyć, bo coś mi się dzieje z jednym kolanem (tak a propos tematu), i to zupełnie nie wiem od czego:/ i kto mi tu pomoże, co? ;)
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm