Czy czegoś żałujecie?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Charlotte
Posty: 9
Rejestracja: sob lis 17, 2007 8:06 pm

Post autor: Charlotte »

Żałuję,że jak byłam dzieckiem, to rodzice nie zapisali mnie na balet.
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

wiele osób tak własnie ma.... ale nie powinno sie raczej winić rodziców, bo niekoniecznie byli doinformowani w sprawach baletowych.... :(
monika
Posty: 354
Rejestracja: ndz paź 14, 2007 10:49 am

Post autor: monika »

Charlotte ja tak samo. Zwalam winę poniekąd na rodziców. Dlaczego niemal wszystkie moje koleżanki rodzice zapisali na balet jak były małe, a mnie akurat nie? :(
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

ja żałuję.
groteska
Posty: 500
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 7:22 pm

Post autor: groteska »

Mozna wiedziec, czego? Czy raczej nie mozna?...
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

raczej nie. Wolałabym o tym nie mówić.
Fleuve
Posty: 267
Rejestracja: wt kwie 10, 2007 3:21 pm

Post autor: Fleuve »

Żałuję strasznie wielu rzeczy. Ale jeśli chodzi o balet, to główna sprawa - nie pójście do OSB, bo jednak amatorstwo to nie to samo co profesjonalizm... Jestem pewna, że życie potoczyłoby mi się inaczej, lepiej. I to nie tylko pod względem tańca.
natalii
Posty: 5
Rejestracja: pt wrz 14, 2007 7:02 pm

Post autor: natalii »

zaluja wielu rzeczy, ale najbardziej ze nie tancze baletu;(
a bardzo bym chciala...
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Nie żałuj Fleuve, jako amatorka lepiej tym sie bawisz, masz większy dystans i napewno spełnisz się gdzie indziej. A Twoja baletowa pasja tylko Ci w tym pomoże ponieważ stajesz sie bardziej atrakcyjnym i wszechstronnym człowiekiem.
Fleuve
Posty: 267
Rejestracja: wt kwie 10, 2007 3:21 pm

Post autor: Fleuve »

Father, w sumie masz rację. Ale mimo wszystko mam pewien niedosyt i wrażenie, że gdyby OSB to byłabym szczęśliwa [mimo ciężkiej pracy i dwóch godzin drogi od domu].
ODPOWIEDZ