BALETKI
Chyba zależy od modelu. Zwykle kupuję dwudzielne, bo na tych pełnych się "bujam". Ostatnio jednak skusiłam się na promocję Blocha i kupiłam baletki mimo, że mają pełną podeszwę. Są bardzo wygodne. Może dlatego że podeszwa sięga niemal zgięć palców u stopy a nie wcześniej, co powodowało uczucie niestabilności. Nie jestem pewna, ale z pełną miałam chyba baletki kupione w warszawskiej OSB, tak mi się wydaje, bo pamiętam, że nie były wygodne, no i kiedy byłam dzieckiem - nie było specjalnie wyboru i 10 lat przekicałam w takich mniej lub bardziej wygodnych, ale brzydkich i z pełną podeszwą 
Jak dla mnie ważniejsze jest chyba, żeby baletki były nie za płytkie, ale też nie za głębokie. Preferuję podwójne płótno
(pewnie dlatego lubię Blochy
)
Jak dla mnie ważniejsze jest chyba, żeby baletki były nie za płytkie, ale też nie za głębokie. Preferuję podwójne płótno
(pewnie dlatego lubię Blochy
Ja zawiązać baletki?
Jestem zielona w tych sprawach. Dostałam baletki a tu z tyłu takie 2 gumki i co mam z nim zrobić? Proszę o pomoc.
jak to "zawiązać"? gumki sa do przyszycia i do trzymania stopy. Jak ich nie chcesz to mozesz odpruć, wszyc gumke z przodu jedna poprzeczną, albo jesli chcesz aby było "baletowo" - doszyć troczki ze wstążki i wtedy będziesz sobie mogła wiązać wokół kostki do woli. Bo rozumiem, ze cały czas mówimy o miekkich baletkach a nie o pointach
W sumie te gumki można związać ze sobą zamiast przyszywać, niektórzy tancerze tak robią, ale tylko na lekcje albo próby, bo nie wygląda to zbyt estetycznie (podpatrzone w teatrze:)).
Niektórzy robią jeszcze tak, że zszywają ze sobą dwa końce gumek, krzyżują i zakładają jakby na około stopy - wygląda tak jakby gumki były przyszyte.
Ja mam zawsze troczki przy baletkach, czasami gumki odpruwam (jak nie są fabryczne przyszyte np. w Grishko) albo zostawiam (Bloch). Ostatnio też ćwiczyłam tylko z gumkami, bez troczków. Nie widzę różnicy, ale niektórzy nauczyciele wymagają troczków.
Niektórzy robią jeszcze tak, że zszywają ze sobą dwa końce gumek, krzyżują i zakładają jakby na około stopy - wygląda tak jakby gumki były przyszyte.
Ja mam zawsze troczki przy baletkach, czasami gumki odpruwam (jak nie są fabryczne przyszyte np. w Grishko) albo zostawiam (Bloch). Ostatnio też ćwiczyłam tylko z gumkami, bez troczków. Nie widzę różnicy, ale niektórzy nauczyciele wymagają troczków.