Złamania kości
-
bullShitter
- Posty: 3
- Rejestracja: pt gru 14, 2007 12:17 am
dzieki wielkie
dodaliscie mi duzo otuchy
tancze latynoski a nie balet , a na forum trafilam gnana poszukiwaniem pomocy
wiem ze pokora jest u bardzo wazna
jednak fakt ze przybieram na wadze, plus nie cwicze zabiera mi chec do aktywnosci wszelkiej
jestem zdemotywowana i trace czas przed kompem robiac NIC
jak moge cwiczyc z gipsem? czy silownia (na miesne brzucha itp) to dobry poysl?
zdesperowana
dodaliscie mi duzo otuchy
tancze latynoski a nie balet , a na forum trafilam gnana poszukiwaniem pomocy
wiem ze pokora jest u bardzo wazna
jednak fakt ze przybieram na wadze, plus nie cwicze zabiera mi chec do aktywnosci wszelkiej
jestem zdemotywowana i trace czas przed kompem robiac NIC
jak moge cwiczyc z gipsem? czy silownia (na miesne brzucha itp) to dobry poysl?
zdesperowana
trudno pojsc do silowni z gipsem.
cwicz w domu to co ci nie sprawia bolu.
ale tyje sie nie z braku ruchu ale z nadmairu pozywienia ;p
jelsi mniej sie ruszasz mniej edz i po krzyku ;)
wiem ze sie madrze, nie mama takich problemow wiec nie wiem jak to jest ciezko...
powodzenia.
a latynoski gdzie? podaj miasto :)
cwicz w domu to co ci nie sprawia bolu.
ale tyje sie nie z braku ruchu ale z nadmairu pozywienia ;p
jelsi mniej sie ruszasz mniej edz i po krzyku ;)
wiem ze sie madrze, nie mama takich problemow wiec nie wiem jak to jest ciezko...
powodzenia.
a latynoski gdzie? podaj miasto :)
Spokojnie, myślę, że możesz sobie na luzie robić wszystkie ćwiczenia, które nie obciążają tej nogi. Co do siłowni? hmmm..no sama nie wiem... Oczywiście, na pewno stracisz trochę formy i takie ćwiczenie z nogą w gipsie może mieć jedynie ograniczony charakter, powiedziałabym rekreacyjny. Wiadomo, że każda kontuzja to ciężka sprawa, bo nie tylko trocisz kondycję ale też nie możesz robić tego co zapewne napędza Cię każdego dnia. Ale tylko jeśli wyleczysz się taraz raz a porządnie masz szansę na to by to cholerstwo nie wracało Ci potem ciągle. Ano i utraconą formę można odzyskać a zdrowie nie zawsze... :wink:
Musisz poprostu teraz jakoś przetrwać to unieruchomienie nogi, bo potem móc wrócić do tego co robisz. Zobacz 6 tygodni to tylko półtora miesiąca - teraz zaraz będą święta to czas minie szybciutko a i po świętach w styczniu pewnie będzie dużo nauki (masz szkołe?) bo koniec semestru. A może uda Ci się jednak znaleźć jakieś fajne zajęcie, które oderwie Twoje myśli od tego, że nie tańczysz? Jakieś ciekawe książki na które nie było czasu do tej pory? Nieobejrzane filmy na dvd. Porządki w szufladach, zdjęciach, robienie ozdób na choinkę, albo własnoręczne kartki świąteczne (ja zawsze mam na to chęć a nigdy czasu) może przystrojenie własnego pokoju? Jak sobie coś znajdziesz fajnego to ten czas szybciej minie. Musisz być dzielna - a no i ponoć dobry nastrój też wpływa na szybkość zdrowienia, także wiesz... :wink:
Wiadomo, że nic Ci nie zastąpi teraz tańca ale zawsze można spróbować jak najlepiej przetrwać trudne momenty, ano i wbrew pozorom znaleźć jakieś plusy. Np. to że zapakowali Cię w gips na 6 tygodni a nie 6 miesięcy - no lol pewnie to wcale nie jest pocieszające, ale próbowałam :wink:
3-maj się
Musisz poprostu teraz jakoś przetrwać to unieruchomienie nogi, bo potem móc wrócić do tego co robisz. Zobacz 6 tygodni to tylko półtora miesiąca - teraz zaraz będą święta to czas minie szybciutko a i po świętach w styczniu pewnie będzie dużo nauki (masz szkołe?) bo koniec semestru. A może uda Ci się jednak znaleźć jakieś fajne zajęcie, które oderwie Twoje myśli od tego, że nie tańczysz? Jakieś ciekawe książki na które nie było czasu do tej pory? Nieobejrzane filmy na dvd. Porządki w szufladach, zdjęciach, robienie ozdób na choinkę, albo własnoręczne kartki świąteczne (ja zawsze mam na to chęć a nigdy czasu) może przystrojenie własnego pokoju? Jak sobie coś znajdziesz fajnego to ten czas szybciej minie. Musisz być dzielna - a no i ponoć dobry nastrój też wpływa na szybkość zdrowienia, także wiesz... :wink:
Wiadomo, że nic Ci nie zastąpi teraz tańca ale zawsze można spróbować jak najlepiej przetrwać trudne momenty, ano i wbrew pozorom znaleźć jakieś plusy. Np. to że zapakowali Cię w gips na 6 tygodni a nie 6 miesięcy - no lol pewnie to wcale nie jest pocieszające, ale próbowałam :wink:
3-maj się
-
bullShitter
- Posty: 3
- Rejestracja: pt gru 14, 2007 12:17 am
dzieki
podbudowaliscie mnie na pewno
jedyne co daje mi nadzieje to marzenia
jest troche lepiej
ale starszne jest to ze siedze w domu i ciagle jem
okropne
juz sie z tym unieruchomieniem pogodzilam
jeszcze raz dzieki
ps.studjuje na sgh-wiec styczen z pewnoscia bedzie ciekawy, moje studio to los Bailadores-prekursor salsy w pl
ciao!
podbudowaliscie mnie na pewno
jedyne co daje mi nadzieje to marzenia
jest troche lepiej
ale starszne jest to ze siedze w domu i ciagle jem
okropne
juz sie z tym unieruchomieniem pogodzilam
jeszcze raz dzieki
ps.studjuje na sgh-wiec styczen z pewnoscia bedzie ciekawy, moje studio to los Bailadores-prekursor salsy w pl
ciao!