"Jeśli potrafisz o czymś marzyć, potrafisz także tego dokonać"
Czy nie jest za późno by zacząć tańczyć?
-
a_nnuschka
- Posty: 3
- Rejestracja: sob lis 12, 2011 9:30 am
czy nie jestem za stara?
witam
jak dotad bylam zwiazana z tancem hobbystycznie i dosc luzno
w ciagu ostatnich 12 mcy postanowilam sie przeniesc na wyzszy poziom
jak postanowilam tak zrobilam- zaczelam chodzic na balet
moim glownym zmartwieniem jest wiek - mam 27 lat czy to nie za pozno
wiem ze primabaleriny ani jakiejkolwiek innej baleriny ze mnie nie bedzie
ale czy istnieje realna szansa na zmiane zawodu na ten wymarzony? (przy treningach ok 10h/tyg?)
pocieszajcie mnie
jak dotad bylam zwiazana z tancem hobbystycznie i dosc luzno
w ciagu ostatnich 12 mcy postanowilam sie przeniesc na wyzszy poziom
jak postanowilam tak zrobilam- zaczelam chodzic na balet
moim glownym zmartwieniem jest wiek - mam 27 lat czy to nie za pozno
wiem ze primabaleriny ani jakiejkolwiek innej baleriny ze mnie nie bedzie
ale czy istnieje realna szansa na zmiane zawodu na ten wymarzony? (przy treningach ok 10h/tyg?)
pocieszajcie mnie
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Re: czy nie jestem za stara?
[quote17="a_nnuschka"]
wiem ze primabaleriny ani jakiejkolwiek innej baleriny ze mnie nie bedzie
ale czy istnieje realna szansa na zmiane zawodu na ten wymarzony?[/quote17]
"Nie będę tancerką, ale czy będę tancerką?"
Wiele osób budzi się za późno, takie życie. Pocieszu, pocieszu.
wiem ze primabaleriny ani jakiejkolwiek innej baleriny ze mnie nie bedzie
ale czy istnieje realna szansa na zmiane zawodu na ten wymarzony?[/quote17]
"Nie będę tancerką, ale czy będę tancerką?"
Wiele osób budzi się za późno, takie życie. Pocieszu, pocieszu.
w operze nie zatanczysz, ale przy talencie i ogromie pracy mozesz dojsc do poziomu, ktory i Ciebie i innych (oczywiscie nie tych najbardziej wymagajacych i raczej w realu niz w sieci) usatysfakcjonuje. Ja stoje po stronie tych, ktorzy mowia ze nie technika, a 'to cos' przykuwa widza (: moze masz to w sobie tak ze trenuj (:
mimo ze kocham je podziwiac i malowac to czy tancerka to zawod, ktorego bym komus szczerze zyczyl to nie wiem...
mimo ze kocham je podziwiac i malowac to czy tancerka to zawod, ktorego bym komus szczerze zyczyl to nie wiem...
-
a_nnuschka
- Posty: 3
- Rejestracja: sob lis 12, 2011 9:30 am
ueeee a ale ja nie po pocieszenie tylko po realne opinie - nie pisze tez ze chcialabym balerina zostac zwlaszcza, ze od paru lat tancze inne techniki a balet to tylko ''szkielet'' do wszelkich innych form tanecznych ... 
nie wspomne juz o tym ze raczej na szkole baletowa szans nie mam - jakies 25 lat treningu w plecy :DDD hehe
ale dzieki i tak
nie wspomne juz o tym ze raczej na szkole baletowa szans nie mam - jakies 25 lat treningu w plecy :DDD hehe
ale dzieki i tak
Hej sprzedam karnet na 4 wejścia na [b39]balet klasyczny[/b39] do Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Warszawie ul. Moliera 4/6. Karnet jest ważny do 21.12.2011r. Ja niestety musiałam zrezygnować z powodu kontuzji
Zainteresowanych proszę o kontakt na adres mailowy: olgavenn@gmail.com lub gg:25308811
Pozdrawiam Wszystkich fanów BALETU
Zainteresowanych proszę o kontakt na adres mailowy: olgavenn@gmail.com lub gg:25308811
Pozdrawiam Wszystkich fanów BALETU
Cześć!
Z tańcem mam styczność od małego. Od 3 lat trenuję taniec współczesny i jazz. Od zawsze marzyłam o balecie, niestety mieszkam na "kochanym" zadupiu, gdzie nigdy nie miałam takiej możliwości. Przez to też taniec współczesny tańczę dopiero od 3 lat. Wcześniej tańczyłam coś na wzór takiego tańca, jednakże zajęcia niezbyt były dobre. Zawsze dużo ćwiczyłam w domu i dalej ćwiczę. Mówię tu o technicznych rzeczach, jak i o samym tańczeniu. Nadal marzę o balecie, jestem "giętka", "gibka" ale zdaję sobie sprawę że do OSB już nigdy nie trafię. Starość nie radość. Mam 16 lat. Za to mam takie pytanie czy chodząc na zajęcia baletowe coś jeszcze osiągnę w tym? I czy będę mogła tańczyć kiedyś w pointach? Choćby taniec współczesny, bo choreografie takiego tańca też tworzą w pointach. To moje marzenie od zawsze, chcę być tancerką, tylko nie wiem czy teraz już nie za późno? Dobrą baletnicą chyba już mi się nie uda być, prawda? Ale może chociaż trochę jeszcze coś bym mogła osiągnąć w takim połączeniu baletu ze współczesnym? Oczywiście z tańca nigdy nie zrezygnuje, za bardzo to kocham, i może osiągnę coś chociaż w samym współczesnym. Eh, aż mi się łezki kręcą w oku przez to, że nie mogłam nigdy trenować Baletu. :<
Z tańcem mam styczność od małego. Od 3 lat trenuję taniec współczesny i jazz. Od zawsze marzyłam o balecie, niestety mieszkam na "kochanym" zadupiu, gdzie nigdy nie miałam takiej możliwości. Przez to też taniec współczesny tańczę dopiero od 3 lat. Wcześniej tańczyłam coś na wzór takiego tańca, jednakże zajęcia niezbyt były dobre. Zawsze dużo ćwiczyłam w domu i dalej ćwiczę. Mówię tu o technicznych rzeczach, jak i o samym tańczeniu. Nadal marzę o balecie, jestem "giętka", "gibka" ale zdaję sobie sprawę że do OSB już nigdy nie trafię. Starość nie radość. Mam 16 lat. Za to mam takie pytanie czy chodząc na zajęcia baletowe coś jeszcze osiągnę w tym? I czy będę mogła tańczyć kiedyś w pointach? Choćby taniec współczesny, bo choreografie takiego tańca też tworzą w pointach. To moje marzenie od zawsze, chcę być tancerką, tylko nie wiem czy teraz już nie za późno? Dobrą baletnicą chyba już mi się nie uda być, prawda? Ale może chociaż trochę jeszcze coś bym mogła osiągnąć w takim połączeniu baletu ze współczesnym? Oczywiście z tańca nigdy nie zrezygnuje, za bardzo to kocham, i może osiągnę coś chociaż w samym współczesnym. Eh, aż mi się łezki kręcą w oku przez to, że nie mogłam nigdy trenować Baletu. :<
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Gdybyś zaczęła teraz chodzić na zajęcia baletowe, na pewno miałabyś z tego korzyści nawet przy współczesnym - lepiej umieć za dużo, niż za mało (chyba, żeby iść z klasycznego na taniec brzucha, bo to inna bajka, ale nie mówimy przecież o przewrocie tak dużym). Na pointach cośtam by się może dało
Dobrze, że masz zdrowe podejście do tego, że umiesz ocenić racjonalnie swoje możliwości. Próbuj czego możesz, bo nigdy nie wiesz, co się przyda.