pozdrawiam
Czy nie jest za późno by zacząć tańczyć?
Titino, nic z tych rzeczy, owszem, rywalizacja jest, ale na co dzień przyjaźnimy się ze sobą, bez tego nie dałoby się wytrzymać. Bywają gorsze dni, bywamy zazdrosne, ale w OSB spotkałam najlepszych przyjaciół, wg mnie ta chora rywalizacja i mało przyjaźni to okropny mit, z tego co słyszałam, to w innych baletówkach również tego nie ma,
pozdrawiam
pozdrawiam
Dokladnie, zależy jak się trafi, ale zazwyczaj w szkołach spotyka się przyjaznych i życzliwych ludzi, ja też mam to szczęście, że trafiłam na cudowne środowisko, jesteśmy jak rodzina, chociaż doszłam dopiero w tym roku, a niektórzy znają się od np. 10 lat.
Co do chorej rywalizacji to czasami się zdarza, ale zazwyczaj (z mojego doświadczenia) na konkursach/summer intensive/audycjach i nie dotyczy wszystkich, napewno znajdziesz serdecznych przyjaciół.
Powodzenia!
Co do chorej rywalizacji to czasami się zdarza, ale zazwyczaj (z mojego doświadczenia) na konkursach/summer intensive/audycjach i nie dotyczy wszystkich, napewno znajdziesz serdecznych przyjaciół.
Powodzenia!
Witam wszystkich 
Jestem tu nowa i bardzo się cieszę, że tu trafiłam.
Balet zaczął mi się podobać mniej więcej, kiedy moją uwagę zwróciła muzyka klasyczna. Miałam wtedy ok 9-10 lat. Niestety w moim mieście nie było możliwości edukacji w tym kierunku, więc pozostało na podskakiwaniu w domu
.
Teraz mam 26 lat, po studiach (przeprowadziłam się do Krakowa w tym celu) i zdaję sobie sprawę, że jestem już baletową babcią ale właśnie w tym tygodniu zauważyłam na słupie ogłoszeniowym plakat szkoły tańca klasycznego
. Okazało się, że prowadzą też zajęcia dla dorosłych i już się nie mogę doczekać, kiedy pójdę tam w styczniu
. Oczywiście wszystko traktuję absolutnie amatorsko ale jak pomyślę o tym, że wreszcie mogę robić to, co mi się zawsze podobało to aż mi się dusza raduje.
)
Jestem tu nowa i bardzo się cieszę, że tu trafiłam.
Balet zaczął mi się podobać mniej więcej, kiedy moją uwagę zwróciła muzyka klasyczna. Miałam wtedy ok 9-10 lat. Niestety w moim mieście nie było możliwości edukacji w tym kierunku, więc pozostało na podskakiwaniu w domu
Teraz mam 26 lat, po studiach (przeprowadziłam się do Krakowa w tym celu) i zdaję sobie sprawę, że jestem już baletową babcią ale właśnie w tym tygodniu zauważyłam na słupie ogłoszeniowym plakat szkoły tańca klasycznego
Z ugodowym charakterem będzie trudno? Bez nerwów
Gorzej to by było, gdybyś miała nieco inny charakter..
Nowe osoby, nawet "wolni słuchacze"( myślę, że im więcej ludzi na poważnie zainteresowanych baletem tym lepiej.) są przyjmowane ciepło, nic przeciwko, taka rywalizacja to tylko na sali baletowej, a i tam to taka sportowa..:DD
Nie martw się, jeśli nie będziesz na "dzień dobry" wyskakiwała z czymś..nazwijmy to niemiłym, to bądź pewna,że nikt ci złego słowa nie powie i nie pomyśli. Powodzenia
Nie martw się, jeśli nie będziesz na "dzień dobry" wyskakiwała z czymś..nazwijmy to niemiłym, to bądź pewna,że nikt ci złego słowa nie powie i nie pomyśli. Powodzenia
Jeżeli jest naprawdę tak, jak piszesz - to myślę, że nie byłoby problemu. Jednak mój problem polega w tym, że wolę kiedy inni mają lepiej ode mnie. Albo inaczej, kiedy inni nie są smutni z powodu mojego sukcesu. Myślę, że to ważne w balecie, dlatego mimo wielkiego zamiłowania do tańca, zbyt sceptycznie podchodzę do OSB. 
-
ewastanislawown
- Posty: 12
- Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:49 pm
DOBRA, ja też piszę. Mam 20 lat, przeszłość taneczną żadną. Zawsze chciałam chodzić na balet, ale nigdy nie wychodziło, bo rodzice byli przeciwni. od półtora miesiąca mocno się rozciągam, prawie robię szpagat i od stycznia chcę zapisać się na zajęcia baletowe. Zaczęłam nawet ćwiczyć stopy. Chciałabym zapytać, czy mając 20 lat będę mogła stanąć na pointach i coś w nich zatańczyć? Wiadomo, że po dłuższych ćwiczeniach, + praca samodzielna w domu. Wiadomo, że nie taniec zawodowy. O dla własnej przyjemności. A i czy studio taneczno aktorskie jest dobre pod względem nauki baletu?
-
ewastanislawown
- Posty: 12
- Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:49 pm
[quoted5="ewastanislawown"]DOBRA, ja też piszę. Mam 20 lat, przeszłość taneczną żadną. Zawsze chciałam chodzić na balet, ale nigdy nie wychodziło, bo rodzice byli przeciwni. od półtora miesiąca mocno się rozciągam, prawie robię szpagat i od stycznia chcę zapisać się na zajęcia baletowe. Zaczęłam nawet ćwiczyć stopy. Chciałabym zapytać, czy mając 20 lat będę mogła stanąć na pointach i coś w nich zatańczyć? Wiadomo, że po dłuższych ćwiczeniach, + praca samodzielna w domu. Wiadomo, że nie taniec zawodowy. O dla własnej przyjemności. A i czy studio taneczno aktorskie jest dobre pod względem nauki baletu?[/quoted5]
Na pointach będziesz mogła stanąć na pewno, żeby w nich "coś" zatańczyć może, może kiedyś... Pointy to nie tylko stopy to cała technika i ustawienie ciała a to osiąga się mniej więcej po naprawdę długim czasie wytrwałej, regularnej pracy. (mówię o poziomie amatorskim).
Studio taneczno-aktorskie to bardzo dobre miejsce do nauki baletu. Moim zdaniem najlepsze w Wa-wie.
Na pointach będziesz mogła stanąć na pewno, żeby w nich "coś" zatańczyć może, może kiedyś... Pointy to nie tylko stopy to cała technika i ustawienie ciała a to osiąga się mniej więcej po naprawdę długim czasie wytrwałej, regularnej pracy. (mówię o poziomie amatorskim).
Studio taneczno-aktorskie to bardzo dobre miejsce do nauki baletu. Moim zdaniem najlepsze w Wa-wie.
-
ewastanislawown
- Posty: 12
- Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:49 pm
A i chciałam jeszcze zapytać czy na późniejszych poziomach zaawansowanie, np średnim albo zaawansowanym w studiu taneczno aktorskim staje się na pointach, czy to jest element nauki, czy trzeba znaleźć oddzielne zajęcia na pointy lub ew delikatnie próbować w domu? wiem, że nie można stawać na pointach bez przygotowanie, sporo teoretycznie wiem o balecie.