singin' in the rain absolutnie urocze i cudowne. klimat
Łyżwiarstwo
Nie bardzo rozumiem co Ci się w tym Jagudinie Córeczko podoba? Faktem jest, że jest perfekcyjny technicznie ale jest mało sympatyczny,zarozumiały i na dodatek bez polotu.
Podejrzewam,że inne jego walory działają na Ciebie.
P.S. Jak dawno temu widziałaś K.Browninga poraz pierwszy w "Deszczowej Piosence"?
Browning jest lepszy od Jagudina!
Pozdrawiam znaną Łyzwiarkę z Lublina, Pannę Agusik
Podejrzewam,że inne jego walory działają na Ciebie.
P.S. Jak dawno temu widziałaś K.Browninga poraz pierwszy w "Deszczowej Piosence"?
Browning jest lepszy od Jagudina!
Pozdrawiam znaną Łyzwiarkę z Lublina, Pannę Agusik
ano Tatuś się wszystko podoba!
i to od 10 lat!
miłość platoniczna! [imgd5]http://www.brianjoubert.boo.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/imgd5] i się nie zgadzam z twoim opisem!
przecież ja i moja siostra Val [siostra, ale chyba z innego ojca] tworzymy fundamenty Yagsowego haremu od wielu lat
jak to ona określiła: Lucyfer i jego małe diabełki

a każdego sportowca, czy to Kurt, czy Yags, czy Novak Djokovic, czy nasi reprezentanci w siatkówce/piłce nożnej - wszystkich kocham naraz równo i każdego kocham z osobna na różny sposób
a "Deszczową piosenkę" widziałam gdzieś przed igrzyskami ostatnimi jeszcze
przecież ja i moja siostra Val [siostra, ale chyba z innego ojca] tworzymy fundamenty Yagsowego haremu od wielu lat
a każdego sportowca, czy to Kurt, czy Yags, czy Novak Djokovic, czy nasi reprezentanci w siatkówce/piłce nożnej - wszystkich kocham naraz równo i każdego kocham z osobna na różny sposób
a "Deszczową piosenkę" widziałam gdzieś przed igrzyskami ostatnimi jeszcze
da się wszystkich kochać, szczególnie jeśli są to przystojni sportowcy ukochanych dyscyplin
ja zawsze powtarzam : serce człowieka jest pojemne i dużo mieści. cierpię na tę samą przypadłość co Maron. Od dawna (czasy niemowlęce- dzięki mamie
) śledzę łyżwiarstwo, ale dopiero ostatnimi czasy zainteresowałam się solistami. tyle radości mi dają, że aż się łezka kręci w oku. kocham ich!
widok płaczącego lambiela- bezcenne.
on jest najbardziej uroczy to trzeba mu przyznać, chociaz nie jedyny, w którym się podkochuję
Jagudin? często sobie oglądam racing
widok płaczącego lambiela- bezcenne.
on jest najbardziej uroczy to trzeba mu przyznać, chociaz nie jedyny, w którym się podkochuję
Jagudin? często sobie oglądam racing
rany Father, jest wiele odmian miłości... jakby to się wszystko dotyczyło partnerstwa/rodziny/przyjaźni... jak się komuś kibicuje 3/4 życia to chyba nie jest to chwilowe zamanienie typu "o, bo ten zdobył tamto i tamto, i jest przystojny"... co prawda na widok Yagsa bym pewnie również sikała w majtki, ale to taki troche inny kisiel niż takie pseudofanki.
ja to nazywam kibicowaniem zaangażowanym, miłość kibica do swojego sportowego idola. nie oczekuję że wyjdę za któregoś sportowca którego bardzo cenię - jakbym inaczej "kibicowała" to bym sobie dała siana z na przykład taką reprezentacją polski w siatkówce, bo co jak co ale 95% jest już pożeniona [a w niektórych przypadkach to i dzieci są]. cieszę się szczęściem tych których kocham, Yags ma swoją Viki i cieszę się że jest szczęśliwy [a przynajmniej tak wygląda].
ja to nazywam kibicowaniem zaangażowanym, miłość kibica do swojego sportowego idola. nie oczekuję że wyjdę za któregoś sportowca którego bardzo cenię - jakbym inaczej "kibicowała" to bym sobie dała siana z na przykład taką reprezentacją polski w siatkówce, bo co jak co ale 95% jest już pożeniona [a w niektórych przypadkach to i dzieci są]. cieszę się szczęściem tych których kocham, Yags ma swoją Viki i cieszę się że jest szczęśliwy [a przynajmniej tak wygląda].