Jak radza sobie baletnice w trudnych dniach?
my, przy "pierwszych okresach" ;) mówiłyśmy nauczycielce o tym i mogłyśmy wtedy wkładać tuniki(bo kiedyś nie miałyśmy tego przywileju) i się nie rozciągać.
Teraz nauczycielka nie wie już nawet, że mamy okres, bo nam nie przeszkadza on zbytnio przy ćwiczeniach, a niektórym to nawet lepiej się wtedy rozciąga ;)
A tuniki i spodenki możemy już nosić normalnie, zawsze, więc nie mamy z tym problemu :)
Teraz nauczycielka nie wie już nawet, że mamy okres, bo nam nie przeszkadza on zbytnio przy ćwiczeniach, a niektórym to nawet lepiej się wtedy rozciąga ;)
A tuniki i spodenki możemy już nosić normalnie, zawsze, więc nie mamy z tym problemu :)
[color=blue:da33371c01]sorry, dziewczeta, ale to jest publiczne forum, różne osoby tu zagladają, a Wasze żarty oraz poruszane przez Was tematy nie zawsze są utrzymane w ogólnie przyjętym tonie i smaku. Nie jestem pruderyjna i niczego sobie bardziej nie cenię, niż rzetelną wiedze na temat higieny i zdrowia, ale momentami przesadzacie. To nie jest "widzimisię" sfra, tylko działanie na prośbe reszty grona moderatorskiego
Administrator Kasia G[/color:da33371c01]
Administrator Kasia G[/color:da33371c01]
Z pperspektywy czasu i obserwacji siebie zauważyłam, ze wysilek, rozciąganie nawet skakanie przez skakankę dwa dni przed miesiączka daje mi konfort, że czuję się w miare "sprawna". Zawsze mialam bolesne miesiaczki przez 3dni leżałam skulona na łóżku z kompresem na brzuchu, często Lądowalam na pogotowiu na zastrzyk. Zawsze słyszalam , ze po urodzeniu dziecka sie to zmieni--- w moim wypadku nie. Ale żeby ból byl mniejszy to kilka dni wcześniej robię brzuszki, skacze i wchodze po dwa schody naraz. Wszystko po to , zeby byl wysiłek --mnie to pomaga i oczywiście tabletki no-spa.