Zdecydowanie grand plie. Jesli masz pelne grand plie a nie masz demi to starasz sie wykonywac cwiczenia w demi niz w grand.
Jak nie masz niczego to zdecydowanie lepiej grand - lepiej rozciagaja sie biodra.
No bo najlepiej:) Ale jak już się dojdzie do tego stopnia, że mamy całe grand plie, to trzeba zacząć naciągać plie. Tak, żeby prostując nogi z pełnej żaby kolana leżały na ziemi (leżąc na plecach) albo pupa i biodra (leżąc na brzuchu).
Znam takie cwiczenie 'zabki' gdzie sie wlasnie skacze: z takie pozycji zabkowej wyskakuje sie do gory prostujac calkowicie nogi, rece do gory, powrot znowu do zabki.
Niezbyt milo mi sie kojarzy, bo musialam tak swojego czasu robic po kilka kolek na sali, np. za kare ze cos tam zle zrobilam... :roll:
Tez znam te "skaczace zabki" i tez trzeba bylo je robic za kare. Po latach jak nie musze juz wykonywac tego cwiczenia zaczelam je doceniac. Taki rodzaj zabek bardzo wzmacnia miesnie i kolana.
W zabie leze dosc dlugo - najlepiej tyle ile wytrzymam. Wiadomo ze po pewnym czasie kiedy najgorszy moment ustapi lezenie w zabce zaczyna byc przyjemne.
Ja nigdy takich żabek nie robiła, ale chyba zacznę chociażby po to by jeszcze sobie wzmocnić mięśnie bo żabkę mam od zawsze w każdej pozycji więc może na mięśnie trochę pomoże :D