Dla Amatorów

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

[quote12="Lady_Miśka"]Kobiety po pierwszej miesiączce nie urosną zbyt wiele. Taka prawda.
Przypomnij sobie czy od dawna masz taki wzrost, a jak w `pewnym`
momęcie się zatrzymałaś może nie masz hormonu wzrostu?[/quote12]
Kompletna bzdura!!!
Jak już ktoś napisał, pierwszą miesiączkę dostaje się ok 12 roku życia, więc jeśli na to popatrzeć biologicznie to okres dojrzewania trwa od tego momentu średnio jeszcze 9 lat!
Każdy wymiar Twojego ciała (chodzi tu głównie o wzrost, rozmiar stopy, masę ciała, tkankę tłuszczową, wielkość biustu - choć to nie tylko od tego zależy) może ulec zmianie do 21 roku życia (u niektórych troszkę wcześniej, u niektórych troszkę później). I żaden hormon wzrostu (jest to GH lub inaczej STH i jest produkowany w przednim płacie przysadki mózgowej) nie zanika od czasu pierwszej miesiączki!
Lady_Miśka... Chyba nie posądzasz .dulce. o karłowatość?!
Radzę zacząć uważać na lekcjach biologi, bo nie tylko na studiach tego uczą.

Sorry, ale miałam dzisiaj z tego kolokwium :wink: [/size12]

[ [i12][b12]Dodano[/b12]: Pon Sty 05, 2009 9:36 pm[/i12] ][/size12]
[quote12=".dulce."]Chodze do lekarza ..

właśnoie o to chodzi że moja mama jest niska ( jesteśmy już prawie równe ), a drugim problemem mojego wzrostu jest tarczyca .. miałam nadczynnośc i to też podobno powoduje jeakieś zaburzenia wzrostu.[/quote12]
A nadczynność tarczycy wcale nie wpływa tak znacząco na wzrost... Mam znajomych, którzy też na to cierpią i mają dużo ponad 170cm wzrostu...
Tu chodzi o uwarunkowanie genetyczne. Nic więcej.
Minarei
Posty: 252
Rejestracja: sob lis 24, 2007 8:33 pm

Post autor: Minarei »

No wiesz Columbino, zgadzam się z Tobą co do przyrostu wzrostu po pierwszej miesiączce.

Ale jak uzasadnisz wysoki wzrost jeżeli nie masz uwarunkowań genetycznych świadczących o tym ani nie bierzesz za bardzo pod uwagę nadczynności/niedoczynności tarczycy, tak jak to jest w moim przypadku ? ;)
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

Minarei...
Każdy w swoim organiźmie produkuje indywidualną ilość hormonu wzrostu. Średnia ilość GH wydzielanego do krwiobiegu na dobę to ok 0,5mg. I wiele czynników może wpływać na jego wzrost lub zanik. Ale na pewno nie miesiączka! A jeśli chodzi o uwarunkowania genetyczne to możesz odziedziczyć wysokiego wzrostu. Bo oni mogą mieć gen wysokiego wzrostu, ale może on być najprościej powiedziane "uśpiony" co znaczy tyle samo co "przytłumiony" przez gen niskiego wzrostu...
Zamieszałam pewnie, nie? :P
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Ewentualnie wmieszała się tu jakiś wysoki a przystojny sąsiad :D ;)
Żart of kors !!!!
Dziewczyny SKOŃCZCIE prooosze ten temat bo myślę, ze wyjaśnienia Columbiny zamykają go dość dokładnie ....

Torin
Lady_Miśka
Posty: 71
Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm

Post autor: Lady_Miśka »

Hmm... mówisz to po zajęciach, ja mówię to po rozmowie z lekarzem.
Pirwsza miesiączka występuje już PO fazie największego wzrostu.
Nikt jeszcze nie wystrzelił po niej w górę. Tutaj jest wachanie do 10 max 15 cm.
Ja miałam chyba 10-11 lat i ok. 165 cm wzrostu więc urosłam ale nie dużo.
Nikogo nie posądzam po karłowatość! Po prostu sa ludzie których rodzice są
wysocy za to oni są bardzo niscy. Wtedy mówi się o braku czynności hormonów
wzrostu. Znam osoby które miały po 146 cm wzrostu i go dostawały, ale i po 156.
Dziewczyno ja mam lekarza w domu... conajmiej miałam. :D
Idź do wykładowcy zabytaj powie Ci to samo. Taka prawda.
A co do tarczycy to sie zgadzam. Ona nie ma wpływu.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[color=darkred17]przypominam, co jest tematem wątku! posty nie na temat będą skasowane.[/color17]
kfviatek
Posty: 91
Rejestracja: sob wrz 06, 2008 6:32 pm

Post autor: kfviatek »

[quoteb8="Joanna"][color=darkredb8]przypominam, co jest tematem wątku! posty nie na temat będą skasowane.[/colorb8][/quoteb8]

hehe a co jest tematem wątku?
bo o ile się nie mylę to jest POGADALNIA dla AMATORÓW....... czyli że....:? można pisać o wszystkim....:?
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

[quote55="Joanna"][color=darkred55]przypominam, co jest tematem wątku! posty nie na temat będą skasowane.[/color55][/quote55]
Dobrze Joanno... przenosimy się na PW.
Bo faktycznie to wszystko tu nie jest raczej na temat...
sasetka2505
Posty: 37
Rejestracja: sob paź 18, 2008 1:55 pm

Post autor: sasetka2505 »

Moja historia jest krótka i może nudna, ale dla mnie to naprawdę bardzo szczęśliwy zbieg okoliczności(jeśli takie istnieją). W 1 klasie we wrześniu poszłam z mamą zapisać się na balet (wcześniej chwilę ją męczyłam). Niestety nie było już miejsc. Po jakimś 1,5 miesiąca zadzwonili, że ktoś zrezygnował. To były na początku tylko zajęcia raz w tygodniu po 45 minut. Pamiętam moją pierwszą lekcję baletu. Kiedy Pani podeszła, żeby mnie poprawić przestraszyła się, jak poczuła jak wali mi serce. Do tej pory pamiętam, którego ćwiczenia nie mogłam pojąć. Zaskoczenie przeżyłam na początku 2 roku kiedy okazalo się, że nie jestem w swojej grupie. Dopiero po jakimś miesiącu dowiedziałam się, że zostałam przeniesiona grupę wyżej. I tak już zostało. Chodzę na balet 7 rok w MDK( teraz już zwanym Pałacem Młodzieży), ciagle kocham to co robię. Wiem, że po moich zajęciach1-2 razy w tygodniu nie zostanę profesjonalną tancerką, ale zamierzam tańczyć dopóki będę miała siłę.
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

YES!! Udało się namówić rodziców na zajęcia baletu :D Będę chodzić od 15 lub 16 lat wiem że to dosyć późno ale zawsze jest :D :D
ODPOWIEDZ