Jest nas trochę na tym forum i nie wiemy gdzie pisać, że o jej, jak fajnie, jacy jesteśmy z siebie dumni bo mamy pointy, bo w nich stajemy i robimy piruet nawet :razz: Piszmy tu.
A jak ktoś nie po szkole baletowej, ale bez point i tylko trochę uczący sie też może pisać?:D:D A planuję zakup point to jeszcze posłuchacie moich zachwytów:D
Może pisać:) Pointy to tylko taka przenośnia. Temat dla wszystkich, którzy coś robią baletowego. Nawet jeśli ćwiczą szpagat. Ale w stronę baletu:) Dwoma udanymi piruetami w skarpetkach też się można chwalić:)
Do piruetów mi chyba trochę daleko obawiam sie:) Chociaz jak ostatnio próbowałam to tak jaby mi wyszedł:D Ale zapewne niepoprawnie i w ogóle:P A i tak sie cieszyłam:)
To ja też się przyłączę. Do szkoły baletowej ani nawet do ogniska nie chodzę... Ale mam szansę iść od przyszłego roku. Ja mogę pochwalić się jednym piruetem z piątej pozycji (w skarpetkach oczywiście). Nawet się nie wywracam ;D
Ja sie moge pochwalic, że udało mi sie osiągnąc szpagaty na obie nogi i ostatnio pełen sznurek :P. A co do piruetów - w skarpetkach robie dwa normalne, a jak mam lepszy dzien to nawet jakies fouetté