Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
Dziewczyny, jeżeli marzycie o nauce w szkole baletowej, koniecznie spróbujcie swoich sił!
Moja córka dostała się do II kl baletowej , więc mogę napisać z doświadczenia jak to jest... do nadrobienia oczywiscie jest taniec, ale pamiętajcie też, że w OSB od I klasy jest np język francuski . Oprócz tego, dla nas "problelem" okazała się muzyka, gdzie klasa zna nuty i się nimi posługuje- a które dla mojej córki to czarna magia
Moja córka dostała się do II kl baletowej , więc mogę napisać z doświadczenia jak to jest... do nadrobienia oczywiscie jest taniec, ale pamiętajcie też, że w OSB od I klasy jest np język francuski . Oprócz tego, dla nas "problelem" okazała się muzyka, gdzie klasa zna nuty i się nimi posługuje- a które dla mojej córki to czarna magia
[quote06="Estelle1"]Hmmm.. 5 klasa w Gdansku to ciezko.. Mieszkasz w elbglagu to i tak musisz zamieszkac w internacie, wiec nie wiem czy byla by roznica gdyby zdawac do poznania. Tam są wieksze szanse..[/quote06]
Napisali, mi ,, że niestety ale jeśli ktoś dostanie się poźniej ma kłopoty z nadrobienie,, cyli w delikatny sposób napisali mi, że sory jestem za stara
Napisali, mi ,, że niestety ale jeśli ktoś dostanie się poźniej ma kłopoty z nadrobienie,, cyli w delikatny sposób napisali mi, że sory jestem za stara
tak mi napisali ,,Do szkoły baletowej przyjmowane są dzieci po ukończeniu kl. III lub IV szkoły podstawowej.
Uczeń przyjęty w terminie późniejszym ma problemy z nadrobieniem materiału szczególnie z tańca klasycznego, który jest przedmiotem głównym ,, sorry ale Eg a Poznań to kawałek drogi, sorry nie mam tyle kasy żeby jechać ne drugi koniec Polski skoro oni i tak mnie nie przyjmą. W Wawie napisali że to czy mnie przyjma zależy od tego jaki teraz mam pozimiom i mam przyjsc na dzien otwarty, w łodzi tak samo. Tak węc do poznania nie jade bo po co? Skoro oni juz uważaja że bede mieć problemy z nadrobieniem materiału
Uczeń przyjęty w terminie późniejszym ma problemy z nadrobieniem materiału szczególnie z tańca klasycznego, który jest przedmiotem głównym ,, sorry ale Eg a Poznań to kawałek drogi, sorry nie mam tyle kasy żeby jechać ne drugi koniec Polski skoro oni i tak mnie nie przyjmą. W Wawie napisali że to czy mnie przyjma zależy od tego jaki teraz mam pozimiom i mam przyjsc na dzien otwarty, w łodzi tak samo. Tak węc do poznania nie jade bo po co? Skoro oni juz uważaja że bede mieć problemy z nadrobieniem materiału
Dla mnie to nie brzmi jak odmowa, ale uświadomienie potencjalnego kandydata i traktowanie go poważnie. Jeśli uważasz, że podołasz z nadrobieniem materiału to próbuj. Moim zdaniem to jest akurat "zdrowe" podejście, że od razu informują, ze można mieć kłopoty a nie mówią "przyjeżdżaj, napewno warto zawsze spróbować", tzn. oczywiście warto! ale trzeba wiedzieć z czym to się wiąże:)
Do Gdańska mam bliżej, napisałam do nich, to dyrektor mi napisał, że skoro tańczę od 6 r.ż to znaczy, że coś umiem, ale niestety musiałabym powtarzać klasę, mam przyjechac, on osobiście sprawdzi czy się nadaje, tak więc najpierw pojade do gdanska, a dopiero potem inne miasta, co sądzicie o OSB w Gdańsku? Dobra szkoła?
Gdansk to najlepsza szkoła baletowa w Polsce (przynajmniej jedna z ) Raczej bardzo zadko kogo przyjmują do 3,4 klasy a co dopiero do 5. Ma najlepsze wyposazenie (gabinety odnowy biologicznej, i prepiekne duze sale, teren zielony). To chyba jedyna skzola w polsce gdzie nie zwracaja uwagi na grubosc (moze zwracają, ale napewno nie wywalą kogos grubszego ze szkoly ) Chyba z gdanska najwiecej ma prace w rteatrze wielkim. Polecam szkołę, no ale jest ona dla zdolnbiach. W tym roku z tamtąt wywalili osobe z 3 klasy, to moja kolezanka- adagio- na 90 * piruety na pointach- jak dla mnie super napewno gdyby przeniosla sie do innej baletowki miala by 4,5 ... z egzaminu miala dwójkę.... Napewno trzeba byc tam bardzo rozciagniętym, bez [ba8]wszystkich[/ba8] szpagatow nie przymą.... 