Ksiazki, czyli co czytacie
-
Lady_Gold_Moth
- Posty: 107
- Rejestracja: pn gru 15, 2008 1:25 pm
Ja lubię Kunderę, za jego sposób wypowiadania się. Ostatnio wróciłam też do Stanisławy Fleszarowej - Muskat, mało kto ją zna, a naprawdę co najmniej kilka pozycji z tego, co napisała, z czystym sumieniem polecam. Zwłaszcza, jeśli się lubi atmosferę lat czterdziestych i pięćdziesiątych widzianą z perspektywy różnych postaci...
Do tego zawsze interesująco zarysowane sylwetki bohaterów i wnikliwa analiza ich osobowości przeprowadzona jakby mimochodem, ale bardzo klarownie i wciągająco. Straszliwie też lubię klimat pisarzy ze Wschodu (książki rosyjskie oczywiście, ze szlagierowym Mistrzem i Małgorzatą i w ogóle opowiadaniami Bułhakova na czele,Czechova, ale też pisarzy łotewskich - tu duże wrażenie zrobił na mnie Kaijaks ze swoimi opowieściami, które balansują na pograniczu świata fantastycznego i realnego - bałkańskich czy tym podobnych... tylko mało dostępni są u nas niestety...). A w ramach totalnego relaksu polecam Szmaragd z korony carów Elisabeth Adler... dłuuugie, z przeglądem stylu życia w różnych częściach świata i różnych czasach, z tajemnicą w tle, oczywiście z motywem nierzeczywistej i niespełnionej miłości (a co!
) no i ogólnie genialne jako lektura wypoczynkowo - wakacyjna 
Osoby, które mnie trochę znają, wiedzą że kiedy czytam coś dobrego, co robi na mnie wrażenie nie mogę oprzeć się dzieleniu fragmentami z innymi. Wyczytuje więc głośno fragenty, nie pytając nawet czy otaczające mnie osoby są nimi akurat zainteresowane
. Ale tym razem macie szczęście - bo choć kusiło mnie strasznie by póścić jakiś fragment tej książki na forum to stanęłam w kropce - bo trzebaby było przepisać ją w całości
Nie umiejąc więc wybrać odpowiedniego kawałka - muszę więc polecić ją Wam do przeczytania - bez dowodów w postaci cytatów.
A rzecz się rozchodzi o "Pamiątki antysemity" Gregora von Rezzori. Pozycja dość trudna, ze względu na sam temat (łatwo się domyślić po tytule), ale cóż to za zasada by czytać tylko teksty lekkostrawne
Generalnie, właśnie ze względu na pewną przewrotność książki (jest jeszcze ku temu jeden powód...) jest ona adresowana zdecydowanie do dorosłych czytelników.
Rzecz, na którą zwróciłam uwagę w pierwszym momencie, to sam styl. Niesamowicie bogaty w smaki, zapachy i kolory język. Wielokrotnie złożone zdania a jednak nie miałam problemu z gubieniem wątku. To jest język, który że tak powiem, wciągałby niezależnie od treści, którą by się zajmował. Z resztą gdy zaczynałam czytać mojej współlokatorce wyrwane z kontekstu "najlepsze" fragmenty - jakby nie patrzeć, były one wyrwane z kontekstu, bo całość jednak czytałam sama "po cichu"
- po prostu nie mogłyśmy poprzestać na pojedyńczych akapitach i zrobiły się z tego dwa, trzy "wieczorki czytelnicze" do upadłego
. I jeszcze to poczucie humoru i dystans samego autora/narratora do własnych poglądów (książka jest chba dość mocno autobiograficzna)!. No i zdaje się być bardzo uczciwa. Po prostu palce lizać. Zwłaszcza, że w tym wypadku zdecydowanie nie jest to pusta forma. Mocno polecam, ale tak jak napisałam wcześniej - dorosłej części forumowiczów
Jak dla mnie rarytas 
A rzecz się rozchodzi o "Pamiątki antysemity" Gregora von Rezzori. Pozycja dość trudna, ze względu na sam temat (łatwo się domyślić po tytule), ale cóż to za zasada by czytać tylko teksty lekkostrawne
Rzecz, na którą zwróciłam uwagę w pierwszym momencie, to sam styl. Niesamowicie bogaty w smaki, zapachy i kolory język. Wielokrotnie złożone zdania a jednak nie miałam problemu z gubieniem wątku. To jest język, który że tak powiem, wciągałby niezależnie od treści, którą by się zajmował. Z resztą gdy zaczynałam czytać mojej współlokatorce wyrwane z kontekstu "najlepsze" fragmenty - jakby nie patrzeć, były one wyrwane z kontekstu, bo całość jednak czytałam sama "po cichu"
-
Chiaranzana
- Posty: 349
- Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am
groteska napisała w innym watku:
Lekcja tańca - Krenz Katarzyna
"Kolejna książka autorki bestsellerowej powieści W ogrodzie Mirandy. Tym razem bohaterką jest młodziutka balerina Julia. Dziewczyna odnosi sukcesy na scenie, przygotowuje się do wielkiej roli, która otworzy jej drzwi do kariery. Mordercze treningi i życie pełne wyrzeczeń na rzecz tańca, stają się przyczyną rozstania z ukochanym, który nie potrafi zaakceptować sukcesów Julii. Niefortunny upadek podczas próby wyklucza Julię z przygotowań do spektaklu. Wielka miłość i taniec – wszystko co było dla Julii najważniejsze, wydaje się by stracone.
Ujmująca, pełna uroku obyczajowa opowieść o młodości, marzeniach, miłości, bez której największy sukces traci swoją wartość, tańcu, który jest całym życiem i ludzkich losach, które krzyżują się ze sobą w nieodgadniony sposób.
Odnalazłam się w postaci Julii, która nie widziała świata poza baletem.
Wszystkim poszukującym pasji w życiu, a w szczególności młodym tancerkom,
polecam tę książkę."
O autorze
"Katarzyna Krenz – absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego; ukończyła Państwową Szkołę Baletową w Gdańsku, gdzie była uczennicą słynnej Janiny Jarzynówny-Sobczak, której znakomite choreografie przeszły do historii baletu polskiego.
Poetka, tłumaczka, dziennikarka, malarka. Jej wiersze tłumaczono na wiele języków, a wśród przekładów literatury pięknej znalazły się m. in. książki Amosa Oza, Richarda Russo i Johna Updike’a.
W 2008 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się jej powieść W ogrodzie Mirandy.
Mieszka z mężem w Polsce i Portugalii"
(źródło: http://makama.osdw.pl/ksi...a,48466800153KS )
***
Zaciekawiła mnie ta książka między innymi dlatego, że pisała ją osoba, która rzeczywiście jest "w temacie". Niestety jeszcze jej nie dorwałam. Czy ktos ją juz czytał? Jak wrażenia?
Lekcja tańca - Krenz Katarzyna
"Kolejna książka autorki bestsellerowej powieści W ogrodzie Mirandy. Tym razem bohaterką jest młodziutka balerina Julia. Dziewczyna odnosi sukcesy na scenie, przygotowuje się do wielkiej roli, która otworzy jej drzwi do kariery. Mordercze treningi i życie pełne wyrzeczeń na rzecz tańca, stają się przyczyną rozstania z ukochanym, który nie potrafi zaakceptować sukcesów Julii. Niefortunny upadek podczas próby wyklucza Julię z przygotowań do spektaklu. Wielka miłość i taniec – wszystko co było dla Julii najważniejsze, wydaje się by stracone.
Ujmująca, pełna uroku obyczajowa opowieść o młodości, marzeniach, miłości, bez której największy sukces traci swoją wartość, tańcu, który jest całym życiem i ludzkich losach, które krzyżują się ze sobą w nieodgadniony sposób.
Odnalazłam się w postaci Julii, która nie widziała świata poza baletem.
Wszystkim poszukującym pasji w życiu, a w szczególności młodym tancerkom,
polecam tę książkę."
O autorze
"Katarzyna Krenz – absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego; ukończyła Państwową Szkołę Baletową w Gdańsku, gdzie była uczennicą słynnej Janiny Jarzynówny-Sobczak, której znakomite choreografie przeszły do historii baletu polskiego.
Poetka, tłumaczka, dziennikarka, malarka. Jej wiersze tłumaczono na wiele języków, a wśród przekładów literatury pięknej znalazły się m. in. książki Amosa Oza, Richarda Russo i Johna Updike’a.
W 2008 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się jej powieść W ogrodzie Mirandy.
Mieszka z mężem w Polsce i Portugalii"
(źródło: http://makama.osdw.pl/ksi...a,48466800153KS )
***
Zaciekawiła mnie ta książka między innymi dlatego, że pisała ją osoba, która rzeczywiście jest "w temacie". Niestety jeszcze jej nie dorwałam. Czy ktos ją juz czytał? Jak wrażenia?
-
IrishDancer
- Posty: 10
- Rejestracja: pt sie 28, 2009 9:25 pm