Jednak ja do wszystkiego w życiu mam podejście, że wszystko jest dla ludzi i nie ma rzeczy które psują (czy to życiowo czy tanecznie). ..
Z drugiej strony to rozumiem też Dede, bo może jakbym była tancerzem i z tej perspektywy widziała, że coś mogę robić i jest to dla mnie ok, to by mnie moze wkurzyło, gdyby ktoś wmawiał mi jakieś koncepcje z którymi się nie zgadzam
Oprócz tego to kojarzę tancerzy (z tym że akurat nie klasycznych- co znaczy tyle, ze ja osobiscie nie znam a nie tyle ze tego nie robią ), którzy lubią sobie regularnie isć do klubu i potańczyć.
Tak więc dziewczyny i chłopaku
http://www.youtube.com/watch?v=Y-mskhTKz2E
I proponuję na troche sie nim zając, bo mnie od dawna rozbraja, bo:
1) rzadko sie widzi jak jeden z najznakomitszych tancerzy swiata tak sobie tanczy na ulicy czy gdzies tam (ale Ci kubanczycy maja takie chyba tez inne natury czule na dzwięki i jakos tak naturalnie zawsze po zaslyszeniu dzwieku idzie ruch i taniec....
2) [b4f]bardzo bardzo bardzo podoba mi sie reakcja publicznosci w teatrze na Kubie[/b4f] kiedy tancerze tancza a publicznosc wprost szaleje, : klaszcze, krzyczy, wstaje z miejsc... To takie powiedzenie zbiorowe: jestesmy wami zachwyceni jak tanczycie do tego stopnia, ze usiedziec na miejscu nie potrafimy.
Jak to piszę, to mam w glowie kilka łódzkich obrazków z TW np jak przyjechal cudowny balet z Korei i ludzie przez wielkie pdd z jeziora bili brawo a potem były głosy że to prostackie, ze to nie wypada itd. Ja zawsze się dziwiłam - jak to nie wypada, ???? Czy nie wypada sie cieszyc jesli czlowiek jest upojony tym co widzi i mu tak dobrze? to nie wypada? a co w takim razie wypada? siedziec jak slup i zbyc artystow 5 sekundowymi oklaskami???? Podobnie mnie zawsze wkurzalo jak jakies dziewczyny pw ze szkół baletowych na balecie piszczaly albo wstać chcialy w trakcie baletu zeby klaskac na stojaco a ktos z tylu darł paszczę "to nie wypada". Otóż moim zdaniem to co w teatrze na balecie nie wypada to byc zamknietym na balet i nie poczuc go , a jesli sie czuje i jest sie szczesliwym na przedstawieniu to wszystko wypada.
Podobnie w Europie (konkretniej w Niemczech) czesto po wystepie Dinu Tamazlacaru w Les Bourgeois ludzie obsypują Dinu kwiatami a on sie słodko uśmiecha i podbiega i bierze te kwiatki (to widac n azalaczonym na forum Gopaku z nim, ale na żywo ma miejsce tez przy le Bourgeois). Założe sie ze gdybym z jakimis roslinakmi podbiegla do niego w Łodzi w TW to jakas pani za mna by sie zgorszyla, ze jak to - przeciez to nie wypada. A ja mowie raz jeszcze- jedyne co nie wypada to nie czuc tanca do tego stopnia, ze czlowiek głupieje.