Zaopatrzenie całkiem dobre, ceny dość wysokie (chociaż nie jakoś strasznie). Dodatkowo zniżki dla szkoły baletowej. Niewiele jest sklepów o takim profilu, ale na tle innych Pas De Chat wypada świetnie.
Byłam w tym sklepie raz i obsługiwał mnie miły, starszy pan, który sam nie wiedział co ma robić, mimo iż sie starał doradzić nie wychodziło mu to najlepiej...trudno, ale oferta sklepu wystarczająca... ;)
Spotkałaś widać "pana flegmatyka" :D. Jak się na niego trafi, lepiej wiedziec dokładnie co chcemy kupić, bo on raczej nie doradzi. Kiedyś miałam szczerą ochotę samemu poszukać swojego rozmiaru baletek, bo on szukał już z pół godziny. Dlatego lepiej, gdy trafi się na sprzedawczynię.
Jeśli chodzi o zaopatrzenie sklepu... Obuwie ok, ale stroje do tańczenia strasznie drogie, a wcale nie rewelacyjne. Już bardziej opłaca się zamówić w Krakowie czy Bytomiu.
Ostatnio kupowałam baletki, weszłam do sklepu i wyrecytowałam jaki chcę rozmiar, panie były zaskoczone, że ktoś tu dokładnie wie, czego chce ;)
A nie wiecie czy Grishko maja? Ja tesh wiem jaki rozmiar nosze... 37 albo...eee dawno grishko nie miałam...3,5 albo 4,5 nie pamietam jush rozmiarówki hihihi* :lol: