Festiwal sztuki mimu
Festiwal sztuki mimu
Odrobinke z innej beczki, ale podejrzewam, że wielu baletomaniaków to zainteresuje. W piątek w Teatrze na Woli w Warszawie rozpocznie sie V Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu. Polecam wszystki - miałam okazję ogladać poprzednią edycję - wspaniała sparawa!
więcej:
http://www.mime.pl/
więcej:
http://www.mime.pl/
[quote:d9c05e1656="sfra"]Oj tak... Zgadzam się w pełni. gdy byłem na warsztatach teatralno-cyrkowych, to miałem zajęcia z pantomimy i naprawdę praca nad izolacją mięsni była bardzo trudna...[/quote:d9c05e1656]
Masz na myśli tzw. plastykę (ja sie spotkałam z takim określeniem) - stoisz i przez przynajmniej godzinę ruszasz każdym możliwym stawem, podczas gdy reszta ciała ma pozostać niewzruszona? To jeszcze nic w porównaniu z [b:d9c05e1656]ruchem utajonym [/b:d9c05e1656]:twisted:
Masz na myśli tzw. plastykę (ja sie spotkałam z takim określeniem) - stoisz i przez przynajmniej godzinę ruszasz każdym możliwym stawem, podczas gdy reszta ciała ma pozostać niewzruszona? To jeszcze nic w porównaniu z [b:d9c05e1656]ruchem utajonym [/b:d9c05e1656]:twisted:
[quote:2cadb3a924="sfra"]A cóz to?[/quote:2cadb3a924]
Wiedziałam, że o to zapytasz :)
Najproszta forma tego ćwiczenia polega na tym, że z pozycji stojacej, szeroko nogi, ręce w górze, muszisz zejść na dół do pozycji embrionelnej ruchem jednostajnym. Warunek pierwszy - nie wolno 'wracać', czyli masz tylko jeden kierunek - dół, ani wykonywać żadnych nagłych ruchów. Warunek drugi - wszystkie mięśnie spięte. Warunek trzeci - musisz to równomiernie rozłyżyć w czasie, powiedzmy, pół godziny? Godzina? I to by było na tyle ;)
Oczywiście można to wykonywać z dołu do góry (wtedy nie wolno opuszczać żadnej części ciała, jeśli się już ją raz podniosło), z pozycji siedzącej, etc.
A w samym spektaklu to już jak kto (tzn. reżyser) chce, może być różne tempo, różne pozycje, np. tylko zejście ze sceny ruchem spowolnionym lub utajonym.
Chodzi o to, aby widz nie zauważył ruchu jako takiego. Efekt wizualny ciekawy, w praktyce może być cieżko wstać z łóżka następnego dnia ;)
Wiedziałam, że o to zapytasz :)
Najproszta forma tego ćwiczenia polega na tym, że z pozycji stojacej, szeroko nogi, ręce w górze, muszisz zejść na dół do pozycji embrionelnej ruchem jednostajnym. Warunek pierwszy - nie wolno 'wracać', czyli masz tylko jeden kierunek - dół, ani wykonywać żadnych nagłych ruchów. Warunek drugi - wszystkie mięśnie spięte. Warunek trzeci - musisz to równomiernie rozłyżyć w czasie, powiedzmy, pół godziny? Godzina? I to by było na tyle ;)
Oczywiście można to wykonywać z dołu do góry (wtedy nie wolno opuszczać żadnej części ciała, jeśli się już ją raz podniosło), z pozycji siedzącej, etc.
A w samym spektaklu to już jak kto (tzn. reżyser) chce, może być różne tempo, różne pozycje, np. tylko zejście ze sceny ruchem spowolnionym lub utajonym.
Chodzi o to, aby widz nie zauważył ruchu jako takiego. Efekt wizualny ciekawy, w praktyce może być cieżko wstać z łóżka następnego dnia ;)
[quote:8c53597a58="Kasia G"]hmmmmm, jednym słowem trening przydatny do butoh, które zasadza sie na często takim własnie niezwykle spowolnionym ruchu. Ciekawe...[/quote:8c53597a58]
Hmm, ciekawe spostrzeżenie ;) Pantomima jednak znajduje się na zupełnie przeciwnym biegunie, bo to nie dość, że ma byc ruch utajony, to jeszcze ma estetycznie wyglądać, zgodnie z róznymi zasadami poruszania się mima po scenie i pozycjami jakie może wykonać...
Hmm, ciekawe spostrzeżenie ;) Pantomima jednak znajduje się na zupełnie przeciwnym biegunie, bo to nie dość, że ma byc ruch utajony, to jeszcze ma estetycznie wyglądać, zgodnie z róznymi zasadami poruszania się mima po scenie i pozycjami jakie może wykonać...
[quote:036369f78e="sfra"]Bardzo ciekawy ten ruch utajony. Ja tego nei poznałem, bo to pewnie wyższy szczebel wtajemniczenia...[/quote:036369f78e]
Może po prostu nie chcieli was 'mordować' tak od razu ;) W sumie to nie jest takie złe, tylko trzeba trochę dyscypliny, żeby nagle nie odpuścić sobie i nie przestać, bo ciało wtedy nieźle daje w 'kość'. Koleżanka kiedyś nabawiła się po tym kontuzji, tylko dlatego że po skończeniu takiego godzinnego 'schodzenia' raptownie wstała - i noga w gipsie przez kilka tygodni...
No ale nic w pantomimie nie jest łatwe - pamiętam, że mnie zajęło kilka miesięcy, zanim zaczęłam poprawnie wykonywać 'plastykę', a to jeszcze daleka droga do wyrazu artystycznego...
Btw., jeszcze raz polecam wybranie się na Derevo - nie jest to klasyczna pantomima, ani nawet pantomima, a hybryda różnych form teatru, a jako ciekawostkę dodam, że ich codzienny trening jest niesamowicie ciężki zarówno fizyczne, jak i psychicznie. No i mają nieziemskie pomysły :)
Może po prostu nie chcieli was 'mordować' tak od razu ;) W sumie to nie jest takie złe, tylko trzeba trochę dyscypliny, żeby nagle nie odpuścić sobie i nie przestać, bo ciało wtedy nieźle daje w 'kość'. Koleżanka kiedyś nabawiła się po tym kontuzji, tylko dlatego że po skończeniu takiego godzinnego 'schodzenia' raptownie wstała - i noga w gipsie przez kilka tygodni...
No ale nic w pantomimie nie jest łatwe - pamiętam, że mnie zajęło kilka miesięcy, zanim zaczęłam poprawnie wykonywać 'plastykę', a to jeszcze daleka droga do wyrazu artystycznego...
Btw., jeszcze raz polecam wybranie się na Derevo - nie jest to klasyczna pantomima, ani nawet pantomima, a hybryda różnych form teatru, a jako ciekawostkę dodam, że ich codzienny trening jest niesamowicie ciężki zarówno fizyczne, jak i psychicznie. No i mają nieziemskie pomysły :)