Jak zabezpieczacie czubki point?
Jak zabezpieczacie czubki point?
A no właśnie.
Nie przypominam sobie takiego tematu ;)
Ja osobiście oklejam plastrem(tzw.gęsia skórka). Preferuję jednak taki.. hm, grubszy plaster.. nie biały, materiałowy, tylko taki.. ojej, będę się musiała spytać aptekarki, jak się nazywa(z czego jest :P ), w każdym razie nie jest biały a ciemnołososiowy ;)
Niektórzy dają do szewca, by im podbił skórą.
Ja tak miałam kiedyś, ale żeby się sprawdziło.. nie powiem.
Szybko odpadło.
Kolejne i kolejne też, więc sposób odrzuciłam.
Niektórzy nic z nimi nie robią, ale nie wygląda to wtedy ładnie, bo gdy są brudne, to wizualnie odnoszę wrażenie wielkiej dziury na czubku.
A jakie sposoby wy preferujecie?
Nie przypominam sobie takiego tematu ;)
Ja osobiście oklejam plastrem(tzw.gęsia skórka). Preferuję jednak taki.. hm, grubszy plaster.. nie biały, materiałowy, tylko taki.. ojej, będę się musiała spytać aptekarki, jak się nazywa(z czego jest :P ), w każdym razie nie jest biały a ciemnołososiowy ;)
Niektórzy dają do szewca, by im podbił skórą.
Ja tak miałam kiedyś, ale żeby się sprawdziło.. nie powiem.
Szybko odpadło.
Kolejne i kolejne też, więc sposób odrzuciłam.
Niektórzy nic z nimi nie robią, ale nie wygląda to wtedy ładnie, bo gdy są brudne, to wizualnie odnoszę wrażenie wielkiej dziury na czubku.
A jakie sposoby wy preferujecie?
ja się nie przyklejam... poza tym mi plastry w ogóle nie odpadają, czy nie odklejają się... tylko jak tańczę w pointach na dywanie (ech.... ten mój geniusz... :roll: ) to mi się jakby roluje taki wałek, muszę go obciąć nożyczkami i nakleić nową warstwę plastra... ale co fakt, to fakt... ten ciemniejszy i grubszy jest dużo lepszy!
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
postrzępiony czy przybrudzone czubki nigdy mi specjalnie nie przeszkadzały, jednak w pointach grishko po przedarciu satyny na czubku odsłania się druga warstwa materiału pokryta grubą, błyszczącą i co najważniejsze śliską warstwą kleju. nie żeby mnie to estetycznie raziło, z cukru nie jestem, tyle że na tym kleju się za przeproszeniem można zabić! co robić? :cry:
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
ja obklejam pointy (grishko) zwyklym bialym plastrem. Nie odkleja mi sie tylko po jakimś czasie tak jakby zciera i roluje, a wtedy nakljam nowy. Do podlogi kleje sie tylko na samym poczatku.
Na samym początku mialam obklejone czubki skórką, ale jakoś mi to nie przypadlo do gustu... A grubego plastra nigdy nie używalam... Zapytaj sie Kasiu w aptece jaki to jest plaster żebym nie poszla i nie tlumaczyla "no wie pani taki plaster, no tego ten, taki gryby, lososiowyto. Chętnie go wypróbuje...
A ja Makova_panienko też mam pointy z grishko i pod satyną mam jakieś takie biale plótno, a nie żaden klej...
Na samym początku mialam obklejone czubki skórką, ale jakoś mi to nie przypadlo do gustu... A grubego plastra nigdy nie używalam... Zapytaj sie Kasiu w aptece jaki to jest plaster żebym nie poszla i nie tlumaczyla "no wie pani taki plaster, no tego ten, taki gryby, lososiowyto. Chętnie go wypróbuje...
A ja Makova_panienko też mam pointy z grishko i pod satyną mam jakieś takie biale plótno, a nie żaden klej...
-
rzaszminka5
- Posty: 21
- Rejestracja: sob sie 25, 2007 1:55 pm