Taniec-rozrywka czy sztuka?
Taniec-rozrywka czy sztuka?
Prosiłabym o wyczerpujące odpowiedzi :twisted:
No... :) Wedlug mnie oczywiscie, taniec jest czyms przyjemnym. Relaksuje, powoduje ze przestaje sie myslec choc na chwile o codziennosci i o problemach. Po prostu czlowiek sie odrywa od rzeczywistosci i przenosi w swiat, w ktorym prowadzi go serce i jego cialo :) I chociaz trzeba w niego wkladac wysilek, jakas prace to i tak jest czyms co czlowieka cieszy. Jest wiec rozrywka.
Jest takze piekny, roznorodny. Jest tyle rodzajow tancow, gatunkow i odmian. Niektore sa zwiazane z rzeczami takimi jak religia, jakies obrzedy, inne pomagaja nam wyrazic siebie. Taniec jest efemeryczny, piekny i taki pierwotny. Jest sztuka.
I owszem, uwazam jak juz wczesniej napisalam, ze taniec moze byc jedoczesnie sztuka i rozrywka. Takie dwa bieguny. I jednym tancom blizszy jest biegun rozrywki, a drugim sztuki. Jednak zawsze sa dwa.
Dziekuje za uwage :)
Jest takze piekny, roznorodny. Jest tyle rodzajow tancow, gatunkow i odmian. Niektore sa zwiazane z rzeczami takimi jak religia, jakies obrzedy, inne pomagaja nam wyrazic siebie. Taniec jest efemeryczny, piekny i taki pierwotny. Jest sztuka.
I owszem, uwazam jak juz wczesniej napisalam, ze taniec moze byc jedoczesnie sztuka i rozrywka. Takie dwa bieguny. I jednym tancom blizszy jest biegun rozrywki, a drugim sztuki. Jednak zawsze sa dwa.
Dziekuje za uwage :)
Zarowno rozrywka, jak i sztuka (to wiadomo, bo glownie na gruncie europejskim mi sie wydaje), oprocz tego dodalabym jeszcze funkcje, nie wiem jak ja nazwac - metafizyczna? (mam tu na mysli np. funkcje tanca u prymitywnych plemion, itd., taniec jako sposob na wejscie do bogow lub komunikacje z nim, itd.) Do tego jeszcze taniec jako jako skodyfikowany przekaz (np. taniec i teatr Dalekiego Wschodu).
Mamy posrednio pisac wypracowanie za Ciebie? No way. Sama sie troche wysil.
Btw sadze, ze ta dyskusja bardziej by sie kleila, gdybys sama najpierw napisala, co o tym sadzisz - takie rzucone pytanie na zasadzie 'teraz odpowiadajcie!' raczej malo zachecia do podjecia dyskusji (no wlasnie, nawet nie ma czego podejmowac).
Btw sadze, ze ta dyskusja bardziej by sie kleila, gdybys sama najpierw napisala, co o tym sadzisz - takie rzucone pytanie na zasadzie 'teraz odpowiadajcie!' raczej malo zachecia do podjecia dyskusji (no wlasnie, nawet nie ma czego podejmowac).