Lekcje tańca klasycznego u Pani Aiszy Hadyny w NCK
Lekcje tańca klasycznego u Pani Aiszy Hadyny w NCK
Witam wszystkich Forumowiczów!
Piszę, żeby zachęcić wszystkich, którzy zaczynają sie dopiero uczyć klasyki i myślą, że są "za starzy" albo mieli długą przerwę w praktyce - do zajęć prowadzonych przez Panią Aiszę Hadynę w krakowskim NCK (wtorki 17:15, czwartki 18:30 - "klasyka dla każdego"). W ten wtorek poszłam po dłuuuuuuugiej przerwie na I zajęcia i jestem pod wrażeniem :smile: . Talentów pedagogicznych Pani Hadyny nie trzeba rekomendować, chyba kazdy kto się z Nią zetknął to potwierdzi, a od siebie dodam tylko, że na tych zajęciach nikt nie czuje się zażenowany swoimi brakami w technice czy rozciągnięciu - chociaż każdy błąd jest natychmiast wyłapany i poprawiony - atmosfera w moim przypadku idealnie sprzyjająca treningowi. Dla mnie, w porównaniu z lekcjami na Łobzowskiej (u prof. Mirockiej, dawno temu) są te lekcje o wiele bardziej konkretne, skuteczne i profesjonalne.
Zajęcia nie były chyba zbyt szeroko reklamowane, a szkoda.
Piszę, żeby zachęcić wszystkich, którzy zaczynają sie dopiero uczyć klasyki i myślą, że są "za starzy" albo mieli długą przerwę w praktyce - do zajęć prowadzonych przez Panią Aiszę Hadynę w krakowskim NCK (wtorki 17:15, czwartki 18:30 - "klasyka dla każdego"). W ten wtorek poszłam po dłuuuuuuugiej przerwie na I zajęcia i jestem pod wrażeniem :smile: . Talentów pedagogicznych Pani Hadyny nie trzeba rekomendować, chyba kazdy kto się z Nią zetknął to potwierdzi, a od siebie dodam tylko, że na tych zajęciach nikt nie czuje się zażenowany swoimi brakami w technice czy rozciągnięciu - chociaż każdy błąd jest natychmiast wyłapany i poprawiony - atmosfera w moim przypadku idealnie sprzyjająca treningowi. Dla mnie, w porównaniu z lekcjami na Łobzowskiej (u prof. Mirockiej, dawno temu) są te lekcje o wiele bardziej konkretne, skuteczne i profesjonalne.
Zajęcia nie były chyba zbyt szeroko reklamowane, a szkoda.
Ja też się wybieram na te zajęcia od najbliższej środy (grupa początkująca), widzę że tworzy się fajne grono dorosłych miłośników tańca klasycznego :) , jestem od Ciebie tylko o rok młodszy, myślę że się nie zniechęcę (wcześniej nie miałem bezpośredniego kontaktu z baletem), ale będę próbował 8)
A może udzielisz na forum jakiś ogólnych rad dla początkujących (dorosłych) miłośników tańca klasycznego.
A może udzielisz na forum jakiś ogólnych rad dla początkujących (dorosłych) miłośników tańca klasycznego.
I zajęcia ruszyły, nie spodziewałem się że będzie aż tyle osób (razem z mną to 16 duszyczek)
niestety jako facet jestem tylko jeden, jakby w Krakowie lub okolicach znalazł się drugi chętny to będzie nas dwóch :D .
Atmosfera na zajęciach jest super Pani Aisza Hadyna to dusza człowiek i przez to warto tam uczęszczać (nie wiem jak inni profesorowie w Krakowie, ale ten sposób prowadzenia zajęć bardzo mi odpowiada). Niestety nie jest łatwo Ja akurat nie miałem kontaktu z tańcem klasycznym i przez to niektóre ćwiczenia są dla mnie dość trudne ale się nie poddaję :) i mam zamiar nadal tam chodzić.
ps. niech się ujawnią te dziewczyny które pisały posty i były na tych zajęciach poznajmy się skoro tam mamy chodzić :)
niestety jako facet jestem tylko jeden, jakby w Krakowie lub okolicach znalazł się drugi chętny to będzie nas dwóch :D .
Atmosfera na zajęciach jest super Pani Aisza Hadyna to dusza człowiek i przez to warto tam uczęszczać (nie wiem jak inni profesorowie w Krakowie, ale ten sposób prowadzenia zajęć bardzo mi odpowiada). Niestety nie jest łatwo Ja akurat nie miałem kontaktu z tańcem klasycznym i przez to niektóre ćwiczenia są dla mnie dość trudne ale się nie poddaję :) i mam zamiar nadal tam chodzić.
ps. niech się ujawnią te dziewczyny które pisały posty i były na tych zajęciach poznajmy się skoro tam mamy chodzić :)
Ale późno odpowiadam. Ale może jeszcze coś ciekawego dodam do dyskusji...
Będę chodzić do Pani Aiszy na zajęcia grupy średniozaawansowanej (poprzednio to była początkujaca), we wtorki o 17:30. Na pewno rok ćwiczeń, o ile poprzeć to rozgrzewką w domu - w miarę codziennie - przynosi spore efekty. Widzę po sobie większą łatwość ruchu i rozciągnięcie. Poza tym uzyskałam coś niemożliwego - otworzyłam biodra o kilka(naście) stopni, co wcześniej uważałam za niemożliwe!
Uważam, że wspaniale jest ćwiczyć niezależnie od wieku. Mam sporo lat jak na balet, ale fizycznie wcale nie czuję się gorzej niż gdy miałam lat 15 (he, he - już widzę oczami wyobraźni taki zespół baletowy z mioim udziałem za kilka lat - "Wesołe Wraki" lub coś w tym rodzaju).
Taniec klasyczny to nie tylko wyrafinowana gimnastyka dla dorastających [i:8d851f75c6]etoiles[/i:8d851f75c6], ale też cała kultura, sposób życia, które można praktykować dla własnej satysfakcji. Ja np. uwielbiam oglądać spektakle baletowe, interesuje mnie technika tańca klasycznego równiez z czysto geometrycznego punktu widzenia, poza tym elegancja ruchu jest w naszych szybkich i niedbałych czasach czymś rzadkim i mocno pożądanym, nie sądzicie?
Mam za sobą niewielkie doświadczenie z klasyką - w wieku lat 16-17 chodziałm na zajęcia do SB na Łobzowską i stamtąd wyniosłam jakies podstawy, co teraz ułatwia mi spełnianie wysokich wymagań pani Aiszy. Ale i tak mam problemy z zapamiętaniem jakiegokolwiek układu (lubie systematycznie powtórzyć ćwiczenie wiele razy i wtedy zapamiętam na całe życie, a pani Aisza ze swym temperamentem wymaga szybszego "chwytania").
Jesli chodzi o porady, to pierwsza, jaka mi się nasuwa jest taka, że trzeba unikać perfekcjonizmu i starać się cierpliwie powtarzać ćwiczenie na zajęciach i później w domu,
nawet jeżeli za nic nie chce wyjść. [i:8d851f75c6]Repetitio mater studiorum.[/i:8d851f75c6] W moim przypadku nawet najbardziej sknocone ćwiczenia dawały się poprawić, gdy zamiast się przejmować porażką powtarzałam je z cierpliwością anioła.
Poza tym uważam, że prawie każda aktywność ruchowa (na pewno z wyjątkiem boksu i podnoszenia ciężarów) pomaga i w klasyce. Mnie na pewno pomogło tai-chi, ćwiczone dwa lata temu i pływanie.
Serdecznie pozdrawiam Trebora i a.k. Życzę powodzenia na zajęciach, mam nadzieję, że się kiedyś w NCKspotkamy :)
Będę chodzić do Pani Aiszy na zajęcia grupy średniozaawansowanej (poprzednio to była początkujaca), we wtorki o 17:30. Na pewno rok ćwiczeń, o ile poprzeć to rozgrzewką w domu - w miarę codziennie - przynosi spore efekty. Widzę po sobie większą łatwość ruchu i rozciągnięcie. Poza tym uzyskałam coś niemożliwego - otworzyłam biodra o kilka(naście) stopni, co wcześniej uważałam za niemożliwe!
Uważam, że wspaniale jest ćwiczyć niezależnie od wieku. Mam sporo lat jak na balet, ale fizycznie wcale nie czuję się gorzej niż gdy miałam lat 15 (he, he - już widzę oczami wyobraźni taki zespół baletowy z mioim udziałem za kilka lat - "Wesołe Wraki" lub coś w tym rodzaju).
Taniec klasyczny to nie tylko wyrafinowana gimnastyka dla dorastających [i:8d851f75c6]etoiles[/i:8d851f75c6], ale też cała kultura, sposób życia, które można praktykować dla własnej satysfakcji. Ja np. uwielbiam oglądać spektakle baletowe, interesuje mnie technika tańca klasycznego równiez z czysto geometrycznego punktu widzenia, poza tym elegancja ruchu jest w naszych szybkich i niedbałych czasach czymś rzadkim i mocno pożądanym, nie sądzicie?
Mam za sobą niewielkie doświadczenie z klasyką - w wieku lat 16-17 chodziałm na zajęcia do SB na Łobzowską i stamtąd wyniosłam jakies podstawy, co teraz ułatwia mi spełnianie wysokich wymagań pani Aiszy. Ale i tak mam problemy z zapamiętaniem jakiegokolwiek układu (lubie systematycznie powtórzyć ćwiczenie wiele razy i wtedy zapamiętam na całe życie, a pani Aisza ze swym temperamentem wymaga szybszego "chwytania").
Jesli chodzi o porady, to pierwsza, jaka mi się nasuwa jest taka, że trzeba unikać perfekcjonizmu i starać się cierpliwie powtarzać ćwiczenie na zajęciach i później w domu,
nawet jeżeli za nic nie chce wyjść. [i:8d851f75c6]Repetitio mater studiorum.[/i:8d851f75c6] W moim przypadku nawet najbardziej sknocone ćwiczenia dawały się poprawić, gdy zamiast się przejmować porażką powtarzałam je z cierpliwością anioła.
Poza tym uważam, że prawie każda aktywność ruchowa (na pewno z wyjątkiem boksu i podnoszenia ciężarów) pomaga i w klasyce. Mnie na pewno pomogło tai-chi, ćwiczone dwa lata temu i pływanie.
Serdecznie pozdrawiam Trebora i a.k. Życzę powodzenia na zajęciach, mam nadzieję, że się kiedyś w NCKspotkamy :)