Carlosa Saury? Jeśli tak, bardzo polecam. Również pod względem plastyczno - wizualnym, a to za sprawą genialnego operatora (niestety nie pamiętam nazwiska).
To zależy co się lubi... a film cały został zrobiony mniej więcej właśnie w takim klimacie tango... Ja oglądałam, ale też z przerwami, nie do końca uważając... I jakie wnioski? Wolę, gdy tango na raz tańczy więcej niż jedna para... może być trio, albo chociaż trochę bardziej urozmaicona choreografia... Wiem, ze to wszystko polega na takiej właśnie improwizacji i to o ten specyficzny nastrój chodzi, ale takie tylko moje wrażenia ;) Za to film dobry...
Mnie się zarówno Salome jak i Tango bardzo podobały. Fakt, że jedno do drugiego bardzo podobne w klimacie, ale to jest właśnie klimat z tym 'czymś' ;) Podoba mi się, że jego filmy są w takiej dość teatralnej konwencji no i ta gra świateł w czasie tańca :)