Men''s Dance - premiera w Operze Bałtyckiej

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Men's Dance - premiera w Operze Bałtyckiej

Post autor: Czajori »

6 lutego w Operze Bałtyckiej będzie miała miejsce druga w tym sezonie (po "Dziadku") premiera taneczna, "Men's Dance". Na stronie trojmiasto.pl pokazał się bardzo interesujący i zachęcający artykuł:

http://kultura.trojmiasto.pl/spektakl.php?id=924

Więcej napiszę później, bo szefowa mi zerka przez ramię :694:
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

ano ja się wybieram żeby przypomnieć sobie pięęękną choreografię Kilka krótkich sekwencji i zobaczyć dwa nowe dzieła. Licze na wyjątkowy wieczór ze współczesną sztuką tańca
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Cudownie, Kasiu :) Nareszcie pogadamy na żywo! :)
A do spektaklu wracając, to bardzo się cieszę z różnorodności choreografów, zarówno personalnej, jak i twórczej. Fajnie, że prezentowac się będą aż trzy nazwiska, w tym dwa "eksternistyczne", nie związane (przynajmniej ostatnio) z POB. Tego nam było trzeba... No i fantastycznie, że każdy z nich ma tak odrębny styl, że dosyć luźny temat przedstawienia męskości będzie potraktowany swoiście przez każdego z choreografów.
ŁU
Posty: 13
Rejestracja: czw mar 20, 2008 12:45 pm

Post autor: ŁU »

Zapraszam do mnie na zdjęcia :)

http://strzelamkulture.pl/
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

notatka i zdjęcie ze spektaklu:
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/66652.html

i pierwsza recenzja:
http://kultura.trojmiasto.pl/Mens-Dance-trzy-oblicza-tanca-n31532.html

i kolejna
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/66678.html
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

ŁU jak zwykle pod odpowiednim kątem w odpowiednim czasie :)

Kolejna recenzja, tym razem pani Barbary Kanold - pod paroma względami się z nią nie zgadzam, ale poczekam na opinie innych Forumowiczów :)

http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35611,6248907,Balet_nie_tylko_dla_mezczyzn.html
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

ja się z zadną do końca zgodzić nie mogę, ale swoją właśną napiszę za chwilę. W kazdym razie u mnie zdecydowanie na pierwszym miejscu Misiuro wraz z tancerkami (bynajmniej nie zbędnymi), potem Przybyłowicz (znany układ w nowym ujęciu, pomyslowe, stylizowane kostiumy, rzecz w całosci bardziej barokowa ale i bardziej impresjonistyczna (poprzez wykonanie) niz w Warszawie, na oncu Tango life - baletowa czy taneczna konfekcja na przyzwoitym poziomie, szkoda zę tańczona w scenach zbiorowych bardzo nierówno - fajne solistki i świetna muzyka na żywo.
anita
Posty: 3
Rejestracja: wt lut 10, 2009 9:43 pm

Post autor: anita »

ciekawe jak krańcowe są opinie :)

Kilka Krótkich sekwencji to było dla mnie wspaniałe przeżyciem pod każdym względem:
- genialny ruch: dopracowany, pełen zaskoczenia, wykorzystujący wspaniałe mozliwości tancerzy, b dobrze rozegrane sceny urozmaicony rysunek na scenie, nieprzeładowany, zachwycające duety, róznorodność nie pozwalająca oderwać oczu
- awangardowe ale nawiażujące do epoki kostiumy, w b dobrym guscie - najwyzsza półka
- scenografia - dobrze komponująca się w całość, dyskretna minimalistyczna - nic dodać nie ując, ciekawe elementy dodatkow (dywan, video, piór..) dozowane w dobrym tempie wprowadzające nieustająco element zaskoczenia
- światła - nareszcie można w Polsce zobaczyć trochę więcej profesjonalnego oświetlenia i umiejętnego posłużenia się nimi!
- muzyka: wspaniała klasyka - ale przydałoby sie ożywić tę ascezę :)
To przedstawienie jest jeszcze lepsze niz wersja z desek Teatru Wielkiego - bardziej wysmakowane - dla pasjonatów modernu to prawdziwa uczta


Tamashii - ciekawy powrót Misiuro - trudno porównać z pozostałymi częściami przedstawienia - to zupełnie inna forma, mniej baletu bardziej performance.
Przedstawienie bardzo oryginalne, efektowne, odważne, sugestywne, czasem wydawać się może za bardzo dosłowne, duzo ciekawego ruchu, pozostaje jednak niedostyt tańca. Wiele b ciekawych pomysłów (np. koń ) chwilami zbyt dużo i zbyt długo. W pamięci utkwią mi wspaniałe (wyeksponowane) torsy :) i mocna (zbyt?) muzyka! Bardzo cieszy powrót mistrza, trzymam kciuki za dalszy, nieustający rozwój :)


Tango Life - na ostatnim miejscu w mojej ocenie. Chyba cały zespół baletowy został zaangażowany - dużo układów zbiorowych, dużo intensywnych kolorów, emocji i żywiołu, nie zachwyciły mnie jednak partie solowe ani choreografia, techniki taneczne raczej z poprzedniej epoki, trochę mało urozmaicenia - najbardziej ciekawy pomysł ożywiający to scena gdy spadły "rączki" na scenę. Za to absolutnie wspaniała muzyka na żywo! która z resztą zebrała największe oklaski. Balet zdecydowanie dla zwolenników tradycji.

Spektakl był połączeniem trzech zupełnie odmiennych stylów - to wspaniały pomysł choć lekko ryzykowny bo trudno czasem pogodzić gusta tak odrębnych gatunków ale wielkie brawa dla dyrekcji za promowanie polskiej kultury! to nadzieja na coraz lepsze spektakle i rozwój czego serdecznie sobie wszystkim życzymy !! :)
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Odgrzebuję temat, jako że dzisiaj, jutro i pojutrze są spektakle "Men's Dance" i fakt ten mnie natchnął :)

Anito (nie wiem, czy zaglądasz na forum) - bardzo fajny post i ciekawe obserwacje.

W moim odczuciu również "Tango Life" wypada najsłabiej z trzech etiud tworzących "Men's Dance", nie tylko choreograficznie, ale też pod względem reżyserii. W porównaniu z lekkim, zmysłowym, bardzo konceptualnym pomysłem Przybyłowicza (którego, dzięki Kasi G, poznałam na premierze :) Przemiły człowiek pozbawiony pretensji) czy totalnie teatralnym "Tamashii", pierwsza etiuda wypada nijako i wtórnie. Wydawała mi się też trochę pozbawiona struktury: niby była afabularna, z drugiej jednak strony pojawiła się w niej pantomimiczna jazda autobusem, przez samo skojarzenie wprowadzająca już pewne treści.

Drażniła mnie też ciężka, fizyczna choreografia w pierwszej solówce Michała Łabusia, moim zdaniem kompletnie nie korelująca z "tangową" estetyką ani nie kontrująca jej w żaden sposób.

Jestem ciekawa opinii innych Forumowiczów, którzy widzieli spektakl. :)
ODPOWIEDZ