Budowa ciała tancerki a ćwiczenie klasyki

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
pelagia
Posty: 6
Rejestracja: sob sty 10, 2009 5:12 pm

Budowa ciała tancerki a ćwiczenie klasyki

Post autor: pelagia »

Nurtuje mnie taka oto kwestia.
Tancerki tańca klasycznego kojarzą się z dziewczynami/kobietami o zgrabnej sylwetce, świetnych proporcjach ciała i nienagannej postawie.
Często , jako zachętę do zapisania dziecka na zajęcia z tańca podawane są także te cechy _ lekki ruch, zgrabna sylwetka. Choćby w świeżej dyskusji na tym forum " szkoła baletowa--> prośba o opinię osób, które wiele lat życia poświęciły balet(owi) można znaleźć oto takie cytaty

"Jezeli juz nadejdzie czas na szkołe baletowa i balet okaże się autentyczną pasją, to w kazdym razie zawód jest, a szansa bycia solistką 1 do 4 do 5, bycia dziewczyną zgrabna, z zwiewną i proporcjonalną jak 9 do 10." ( jaromir)

"W przypadku tancajakby nie poszla zawodowo w tym kierunku, to przynajmniej dziewczynka bedzie miala ladna postawe i piekne cialo, co dla kobiet jest wazne..." ( Agnieszka P.)


o ilę wierzę i rozumiem, że taniec może wpłynąć na ruch człowieka, poczucie ciała i proste trzymanie kręgosłupa, o tyle kwestia świetnych proporcji i zgrabnej sylwetki jest dla mnie zagadką.
Oczywiście jak się tańczy, to zazwyczaj jest się szczupłym..
ale czy zgrabna sylwetka i proporcje nie są dane w genach?
Zawsze zdawało mi się, że dziewczynki tańczące balet są takie piękne, bo są wyselekcjonowane..
Czy może ćwiczenie klasyki od mlodego wieku wpłynąć na proporcje i zgrabność ciała ( choćby długośc nóg czy szerokość bioder?) ( nie może/ może trochę/ może znacząco)...

Pozdrawiam
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

nie no chodzenie do szkoly baletowej nie wydluzy nog itd. :D

A piszac o ciele, to co zacytowalas, mialam na mysl fakt, ze zawodowe tancerki nie mają zwisającego tłuszczu oraz mają ładny, jak to sie mowi, garnitur miesni.

Oprócz tego, jak mowila jedna nauczycielka baletu, chodzenie do szkoły baletowej dodaje gracji w postawie, poruszaniu sie itd. i skutkuje ładną postawą.
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

Każdy taniec wysmukła figurę i sprawia, że osoba tańcząca nabiera gracji i płynności ruchów.
Są jednak osoby które uczęszczając na zajęcia taneczne 'poprawiają' figurę (nadają jej ładny kształt, itp), i takie, które zapisując się na takie zajęcia już są ładnie zbudowane.


Ja zapisując się na balet miałam długie nogi, a balet i tak to poprawił.
Ale nie oczekujmy cudów. ;)
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

A ja nie jestem pewna, czy trochę nie da się wpłynąć na budowę. Przez odpowiednie ćwiczenia, dobór elementów rozwijających konkretne partie ciała i unikanie innych. Nie garantuję prawdziwości tej teorii, ale zdarzają się klasy gdzie wszystkie dziewczyny są co najmniej średniego wzrostu i z długimi szczupłymi kończynami, albo takie, gdzie wszystkie są niższe, bardziej krępe i muskularne (w obu przypadkach po 3 latach prowadzenia przez jednego - nie tego samego - pedagoga).
chyba np. przeciążenia kręgosłupa mogą hamować wzrost, a źle dobrane ćwiczenia i brak odpowiedniej korekty nauczyciela nieporządany rozrost mięśni (przykładowo - bardzo długie trzymanie nogi w górze w młodszych klasach jest nienajlepszym pomysłem - nawet jeżeli zostanie poprawnie podniesiona, to po jakimś czasie zacznie być trzymana mięśniami czworogłowymi i z czasem za każdym razem będzie podnoszona 4głowymi)
Z drugiej strony można tak układać lekcję, żeby dominowały ćwiczenia rozciągjące (a nie rozbudowujące) mięśnie oraz ścięgna. Nie wiem, czy to ma wpływ na wzrost, ale ma na pewno na smukłość.
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

Uwarunkowania genatyczne to nr 1 ( cytowana moja wypowiedź, dotyczyła dziewczynki, która jak wynikalo z postu jej mamy - jest obdarowana genetycznie i psychicznie )
Ale cwiczenia, praca na zajeciach przez wiele lat ( pomijajac szczególy ) wpływa w kierunku o ktorym pisałem w sposób bardzo zdecydowany.
To jest tak ujmując rzecz prostacko:
z "brzyduli" będzie "niezla"
z "niezłej" bedzie "super"

"genetyczny punkt startu" okresla poziom rezultatu.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Jeśli chodzi o proporcje w sensie długość kończyn (a właściwie proporcje długości kończyn), grubość kości (czy ktoś jest jest bardzo smukły, czy bardziej 'krępy', itp.) to jest dziedziczne, i na to się raczej wpływu nie ma (dlatego przy przyjmowaniu dzieci patrzy się też, jak wyglądają rodzice, chociaż oczywiście nie jest to główne kryterium przyjęcia;), no ale bywa to pewnym odniesieniem).
Chociaż znalazłam gdzieś też zdanie o tym, że długotrwała specjalizacja może powodować zmiany strukturalne - ale osobiście nie wydaje mi się, aby były one więcej niż nieznaczne.

Jeśli chodzi o proporcje w rozumieniu jak w ciągu lat ćwiczeń rozwijają się poszczególne grupy mięśni, i to przecież również nadaje sylwetce właśnie pewne proporcje, to tak, zdecydowanie balet na to wpływa. Np. niewielkie rozwiniecie mięśni ramion, a z kolei rozwinięcie mięśni uda, łydek (podczas gdy np. u pływaczek czy gimnastyczek sportowych rozwinięte są bardzo mięśnie ramion). Ale rozrost mięśni charakterystyczny dla wykonywanych ćwiczeń trzeba 'nałożyć' na dany typ budowy ciała, wtedy będzie pełny obraz.

Poza tym klasyka uczy nie-garbienia się, daję ładną postawę, nie-osiadania na biodrach, itp. - i o ile nie jest to wpływ na proporcje jako taki, to ma to duże znaczenie jeśli chodzi o wizualność.
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Ja zawsze chodząc na jakieś przedstawienie baletowe mam takie odchylenie że obserwuję widownię i praktycznie niezawodnie można wychwycić która kobieta wcześniej ćwiczyła balet/była tancerką a która nie.
To widać w ruchach w postawie w aurze - nie wnikam czy zmianie uległy proporcje czy ruchy ale efekt jest duuuży :)

Torin
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

i ile takich "sztuk" na widowni udało Ci się wychwycić? :)

Ja za bardzo się nie przyglądam widowni ale kiedys na ŁSB pamiętam jak przeszła obok mnie taka pani z malą coreczka. Pani była pół-Azjatką, ale z takimi europejskimi z zasady rysami twarzy. Po tym jak szła, patrzyła itd miałam pewność, że jest/była tancerką. Bardzo mnie zaintrygowała, po prostu -mimo ze jestem kobieta -wzroku nie mogłam oderwac. Czyli cos w tym jest Torinie,
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:cc67a79c24="Torin"]niezawodnie można wychwycić która kobieta wcześniej ćwiczyła balet/była tancerką a która nie.[/quote:cc67a79c24]
Chyba trochę przesadziłeś albowiem twierdzenie odwrotne niezawsze jest prawdziwe.
Ja znam osobiście trochę dziewczyn ktore nigdy tancerkami nie były a noszą sie jak primabaleriny, no co najwyżej były łyżwiarkami :)
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Re: Budowa ciała tancerki a ćwiczenie klasyki

Post autor: Czajori »

[quote:548ddd9dba="pelagia"]

Zawsze zdawało mi się, że dziewczynki tańczące balet są takie piękne, bo są wyselekcjonowane..

[/quote:548ddd9dba]

Masz sporo racji. Wystarczy obejrzeć chociaż genialny polski film dokumentalny "51%", żeby zobaczyć, jak wyśrubowane są kryteria selekcji w najlepszych rosyjskich szkołach.
ODPOWIEDZ