Dzień z życia baletnicy
-
madziadziama5
- Posty: 67
- Rejestracja: pn sty 25, 2010 7:44 pm
Dzień z życia baletnicy
Hej :)
Niestety nie tańcze w OSB ;/
Jestem ciekawa jak wygląda zwykły dzień takiej osoby uczącej się w tej szkole...
Opowiecie coś.? :)
Niestety nie tańcze w OSB ;/
Jestem ciekawa jak wygląda zwykły dzień takiej osoby uczącej się w tej szkole...
Opowiecie coś.? :)
Ja chętnie opowiem!
No więc wstaję około 6 rano, wykonuje podstawowe poranne czynności i około 7 wychodzę do szkoły. Jestm w szkole około godziny 7.40 i ide na sle się rozgrzac, rozciągnąć itp. O 8 na sale przychodzi Pani Profesor i zaczyna sie lekcja klasycznego. Trwa ona dwie godziny lekcyjne. Później mam przedmioty ogólnokształcące jak matematyka, polski itp. oraz jeszcze jakieś przedmioty zawodowe; ludowy, współczesny, techniki uzupełniające, historyczny itp. lekcje kończą się późnum popołudnie. Idę do domu, jem obiad, odrabiam lekcje, mam chwile wolnego itp. A wieczorem jeszcze sobie w domku ćwiczę. Czasami po prostu robię różne ćwiczenia pojedyncze, czasami ćwicze kombinacje z lekcji, a czasami jak mnie coś najdzie, to podpatruje sobie z you tube różne wariacje i próbuje je powtórzyc, nauczyc sie ich. Ide spac około 23. I oczywiście śni mi się scena z jakiegoś baletu :)
Pozdrawiam
No więc wstaję około 6 rano, wykonuje podstawowe poranne czynności i około 7 wychodzę do szkoły. Jestm w szkole około godziny 7.40 i ide na sle się rozgrzac, rozciągnąć itp. O 8 na sale przychodzi Pani Profesor i zaczyna sie lekcja klasycznego. Trwa ona dwie godziny lekcyjne. Później mam przedmioty ogólnokształcące jak matematyka, polski itp. oraz jeszcze jakieś przedmioty zawodowe; ludowy, współczesny, techniki uzupełniające, historyczny itp. lekcje kończą się późnum popołudnie. Idę do domu, jem obiad, odrabiam lekcje, mam chwile wolnego itp. A wieczorem jeszcze sobie w domku ćwiczę. Czasami po prostu robię różne ćwiczenia pojedyncze, czasami ćwicze kombinacje z lekcji, a czasami jak mnie coś najdzie, to podpatruje sobie z you tube różne wariacje i próbuje je powtórzyc, nauczyc sie ich. Ide spac około 23. I oczywiście śni mi się scena z jakiegoś baletu :)
Pozdrawiam
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
u nas zazwyczaj nie siedzimy tak długo w szkole. Góra do 18. tylko czasami jak są jakieś mega ważne próby, alebo repertuar to zdaza się dłużej.
U mnie w klasie jest dziewczyna, która oprócz tego, że tańczy w OSB to jeszcze po szkole idzie na trening do zespołu tańca nowoczesnego, w którym tańczy. A nie olewa sobie przy tym baletu, bo jest bardzo dobra i angażuje się w wiele rzeczy w szkole.
U mnie w klasie jest dziewczyna, która oprócz tego, że tańczy w OSB to jeszcze po szkole idzie na trening do zespołu tańca nowoczesnego, w którym tańczy. A nie olewa sobie przy tym baletu, bo jest bardzo dobra i angażuje się w wiele rzeczy w szkole.
hej :) a jak to jest w wakacje...? czy dajecie sobie jakieś wolne dni od tańca, jakiś "urlop"? bardzo mnie to ciekawi, bo sama też tańczę, ale nie w OSB (tylko w snach) i w lato, kiedy nie mam zajęć, to niewiele ćwiczę... Brak motywacji chyba... Wy macie jakieś zajęcia w wakacje, czy same ćwiczycie, a może jeździcie na jakieś obozy...?
Wakacje dla uczniów są całkowicie wolne - wyjątkiem jest kiedy mają zajęte dni. Chyba, że są przygotowywaniu do jakiegoś konkursu, ale i te odbywają się raczej w ciągu roku szkolnego. Zazwyczaj latem uczniowie z własnej woli uczestniczą w warsztatach różnego rodzaju i różnych technik. Choć są i tacy, którzy absolutnie robią sobie wolne i 'nie ruszają nogą' przez lipiec i sierpień :)