FILMY, czyli co oglądacie
FILMY, czyli co oglądacie
pomyślałam że założe wątek podobny do tego o książkach, mam nadzieje że moderatorzy nie mają nic przeciwko ;)
a więc jakie filmy oglądacie, czy tylko te o tematyce tanecznej czy niekoniecznie? Jeśli macie jakies ulubione to polećcie :)
Ja napewno moge polecic "requiem dla snu", "zieloną mile" a takze "siedem dusz", "ciekawy przypadek Benjamina Buttona (z wątkiem baletowym :D ) i ostatnio obejrzany film "nostalgia anioła" :)
a więc jakie filmy oglądacie, czy tylko te o tematyce tanecznej czy niekoniecznie? Jeśli macie jakies ulubione to polećcie :)
Ja napewno moge polecic "requiem dla snu", "zieloną mile" a takze "siedem dusz", "ciekawy przypadek Benjamina Buttona (z wątkiem baletowym :D ) i ostatnio obejrzany film "nostalgia anioła" :)
[quote:84b6df254b="sisha945"]"ciekawy przypadek Benjamina Buttona (z wątkiem baletowym :D )[/quote:84b6df254b]
Boże ja ryczałam na tym filmie jak bóbr. Nie wiedziałam, że Cate Blanchett jest po szkole baletowej, albo coś. Uwielbiam ten film po prostu! :D
Uwielbiam "Dirty Dancing" (ahhh ta klasyka!! xD) Ale tą pierwszą część z Patrickiem Swayze, bo druga to mi nie podeszła za bardzo.
Ja to filmów nie za bardzo oglądam, ale jak dowiem się, że leci jakiś o tematyce tanecznej, to nie ma mocnych. Muszę obejrzeć! :D
Także dobry temat :D mam ochotę oglądnąć ostatnio jakiś dobry, taneczny film, ale kompletnie nie wiem jaki. :)
Boże ja ryczałam na tym filmie jak bóbr. Nie wiedziałam, że Cate Blanchett jest po szkole baletowej, albo coś. Uwielbiam ten film po prostu! :D
Uwielbiam "Dirty Dancing" (ahhh ta klasyka!! xD) Ale tą pierwszą część z Patrickiem Swayze, bo druga to mi nie podeszła za bardzo.
Ja to filmów nie za bardzo oglądam, ale jak dowiem się, że leci jakiś o tematyce tanecznej, to nie ma mocnych. Muszę obejrzeć! :D
Także dobry temat :D mam ochotę oglądnąć ostatnio jakiś dobry, taneczny film, ale kompletnie nie wiem jaki. :)
na Benjaminie Buttonie się wynudziłam strasznie, ale końcówka była wzruszająca... w ogóle film nie strasznie "zmęczył"
tak samo "Wyspa tajemnic" wymęczyło mnie xD
"Siedem dusz" - ło jezu, kocham Willa Smitha... genialna rola... ale najlepszą sceną z tego filmu jest to jak ta jego kobieta spotyka niewidomego który ma jego rogówki, ja pierdziele takich scen się nie zapomina
jeszcze "Jestem legendą" też jest genialne, uwielbiam takie filmy, a na obu filmach z W.S. ryczałam xD
oo ale "Nostalgii anioła" nie oglądałam :o zapomniałam szczerze o tym filmie :roll:
ja to czekam na Step Up 3D, wszak jest tam Najbardziej Epicki Utwór House'owy W Historii geniuszów Franka E i Tiesto [ten pierwszy to wiele ostatnich hiciorów house'owych, popowych, hiphopowych i trance'owych wyprodukował, a z Tiesto to już pracował przy "Who Wants to Be Alone", hyh]. House'owy Utwór Ten słucham już wieeelu miesięcy i nigdy mi się już nie znudzi chyba xD
aaa ostatnio przymierzając nowe najki dunki na wielkim bimie w sklepie leciał cały czas trailer filmu :diabel:
tak samo "Wyspa tajemnic" wymęczyło mnie xD
"Siedem dusz" - ło jezu, kocham Willa Smitha... genialna rola... ale najlepszą sceną z tego filmu jest to jak ta jego kobieta spotyka niewidomego który ma jego rogówki, ja pierdziele takich scen się nie zapomina
jeszcze "Jestem legendą" też jest genialne, uwielbiam takie filmy, a na obu filmach z W.S. ryczałam xD
oo ale "Nostalgii anioła" nie oglądałam :o zapomniałam szczerze o tym filmie :roll:
ja to czekam na Step Up 3D, wszak jest tam Najbardziej Epicki Utwór House'owy W Historii geniuszów Franka E i Tiesto [ten pierwszy to wiele ostatnich hiciorów house'owych, popowych, hiphopowych i trance'owych wyprodukował, a z Tiesto to już pracował przy "Who Wants to Be Alone", hyh]. House'owy Utwór Ten słucham już wieeelu miesięcy i nigdy mi się już nie znudzi chyba xD
aaa ostatnio przymierzając nowe najki dunki na wielkim bimie w sklepie leciał cały czas trailer filmu :diabel:
[quote:21dffedb79="Maron"]ale najlepszą sceną z tego filmu jest to jak ta jego kobieta spotyka niewidomego który ma jego rogówki, ja pierdziele takich scen się nie zapomina[/quote:21dffedb79]
moja ulubiona scena z filmu to jak W.S dzwoni po karetke i jak ta kobieta (dyspozytorka czy cos) pyta go kto jest ofiarą samobójstwa i on odpowiada :wink:
[quote:21dffedb79="Maron"]na Benjaminie Buttonie się wynudziłam strasznie, ale końcówka była wzruszająca...
tak samo "Wyspa tajemnic" wymęczyło mnie xD[/quote:21dffedb79]
to prawda, film sie moze troche ciagnie , ale jak sie dobrnie do końca.. to warto :D
moja ulubiona scena z filmu to jak W.S dzwoni po karetke i jak ta kobieta (dyspozytorka czy cos) pyta go kto jest ofiarą samobójstwa i on odpowiada :wink:
[quote:21dffedb79="Maron"]na Benjaminie Buttonie się wynudziłam strasznie, ale końcówka była wzruszająca...
tak samo "Wyspa tajemnic" wymęczyło mnie xD[/quote:21dffedb79]
to prawda, film sie moze troche ciagnie , ale jak sie dobrnie do końca.. to warto :D
Muszę się zgodzić, że Ciekawy przypadek Benjamina Buttona był niestety przedłużany i męczący. W całym filmie zapamiętałam dwie sceny, które wg. mnie były warte uwagi - taniec Cate Blanchett, który był cudowny, oraz spotkanie Benjamina z ukochaną po latach. Poza tym... odmłodzony Brat Pitt... :D Dla tej twarzy było warto obejrzeć ten film!
Jeśli chodzi o horrory, to tylko i wyłącznie Widmo - The Shutter, ale uwaga! Mówię o tajskiej wersji z 2004 roku, w żadnym wypadku o jego amerykańskim remake'u. Jest to chyba jedyny horror, który wywarł na mnie wrażenie i wspominam go z ciarkami przechodzącymi po plecach nawet teraz. To jest film, który pokazuje, czym naprawdę jest horror - narastającym napięciem, nie opuszczającym aż do ostatniej minuty filmu, strachem przed nieznanym, nagłymi wydarzeniami w niespodziewanym momencie. W wyniku amerykanizacji zapomnieliśmy, czym naprawdę jest horror. Jego magia nie polega na krwi i okrucieństwie, co serwują nam wszystkie części Piły i Teksańskich masakr, tylko na nieznanym nam świecie - zmarłych, odmieńców i wszystkiego, czego nie rozumiemy. The Shutter to film, który warto obejrzeć, choć niektórzy twierdzą, że wcale się nie przestraszyli ;)
Z filmów trochę starszych z sentymentem wspominam Amelię, Ostatniego Samuraja i Matrixa - ach, ten Keanu Reeves pare lat temu!
Ostatnio natomiast zakochałam się w filmie animowanym, a mianowicie w Odlocie. Kto nie widział - niech koniecznie obejrzy, bo to nie tylko bajka, ale i chwytająca za serce historia o marzeniach, spełnianiu ich i jak w obliczu rzeczywistości potrafimy o nich zapomnieć. Coś pięknego :)
Inny film animowany który również mnie poruszył, ale to już raczej dla fanów anime - Ruchomy Zamek Hauru, mogłabym go codziennie oglądać!
Jeśli chodzi o horrory, to tylko i wyłącznie Widmo - The Shutter, ale uwaga! Mówię o tajskiej wersji z 2004 roku, w żadnym wypadku o jego amerykańskim remake'u. Jest to chyba jedyny horror, który wywarł na mnie wrażenie i wspominam go z ciarkami przechodzącymi po plecach nawet teraz. To jest film, który pokazuje, czym naprawdę jest horror - narastającym napięciem, nie opuszczającym aż do ostatniej minuty filmu, strachem przed nieznanym, nagłymi wydarzeniami w niespodziewanym momencie. W wyniku amerykanizacji zapomnieliśmy, czym naprawdę jest horror. Jego magia nie polega na krwi i okrucieństwie, co serwują nam wszystkie części Piły i Teksańskich masakr, tylko na nieznanym nam świecie - zmarłych, odmieńców i wszystkiego, czego nie rozumiemy. The Shutter to film, który warto obejrzeć, choć niektórzy twierdzą, że wcale się nie przestraszyli ;)
Z filmów trochę starszych z sentymentem wspominam Amelię, Ostatniego Samuraja i Matrixa - ach, ten Keanu Reeves pare lat temu!
Ostatnio natomiast zakochałam się w filmie animowanym, a mianowicie w Odlocie. Kto nie widział - niech koniecznie obejrzy, bo to nie tylko bajka, ale i chwytająca za serce historia o marzeniach, spełnianiu ich i jak w obliczu rzeczywistości potrafimy o nich zapomnieć. Coś pięknego :)
Inny film animowany który również mnie poruszył, ale to już raczej dla fanów anime - Ruchomy Zamek Hauru, mogłabym go codziennie oglądać!