Halluksy, płaskostopie a taniec

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Domi
Posty: 320
Rejestracja: ndz maja 29, 2005 7:37 am

Post autor: Domi »

taki baletowy.

W ogóle ja lubię baletowy ból. To mi daje pewnosc, że moje mięśnie pracują, że cos sie z moim ciałem dzieje dobrego...
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

No po wspólczesnym to tak mnie barki bolą, ze nie wiem, czy to az tak przyjemne i zwiastuje dobre rezultaty... :roll:
Domi
Posty: 320
Rejestracja: ndz maja 29, 2005 7:37 am

Post autor: Domi »

a co takie robicie, że Cię barki bolą? Mnie chyba jeszcze nigdy nie bolała ta częśc ciała, inna sprawa, że dziewczyny z reguły nie robią podnoszeń, a przewroty itd mamy rzadko...
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

akurat miałem ostatnimi czasy dużo przejśc na barkach, padów, etc.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Znam ten ból, w czasach aktywnej nauki tańca współczesnego zawsze miałam posiniaczone ramiona (co powodowało niekończące się pytania obcych i nieobcych: "co ci się stało?") Polecam maść "Arcalen", łagodzi ból i szybko goi siniaki, można dalej padać...
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:40980b2f7e="Kasia G"]
chodzi o potas - można łykać w pigułkach ale pod nadzorem lekarza bo żadnych mikroelementów nie powinno byćw organizmie za duzo. Mnie skurcze w stopach łapią bez "ćwiczenia" i tańczenia - po prostu - mam nedobór potasu :roll:[/quote:40980b2f7e]

Ekhem... Potas to makroelement :)

Faktycznie, jego nadmiar jest b. niekorzystny, ale z 'natury' przedawkować go się nie da. Natomiast np. w lekach tak, w już nie daj Boże kroplówki z potasem nie wolno sobie dowolnie samemu regulować, bo to sie może źle dla pacjenta skończyć :? .

A na mięśnie wpływa korzystanie zarówno potas, jak i magnez (to ostatnie szczególnie dla kawoszy).


~.~.~.
Heh, a propos barków - ja akurat przed studniówką miałam taki okres, że postanowiłam się nauczyć stać na barku :) No może nie było to najszczęśliwsze rozwiązanie, bo nie dość że na ileś dni 'przed' musiałam od-uzależnić się od tego ćwiczenia, to i tak moje ramiona nie były wtedy najpiękniejsze ;)
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

[quote:dd626b23b0="Joanna"] magnez (to ostatnie szczególnie dla kawoszy).
[/quote:dd626b23b0]

to coś dla mnie, tylko jakoś ciągle albo jestem zbyt zabiegana albo roztrzepana, żeby pamietać o przyjmowaniu witamin :( za to o kawie jakoś nigdy nie zapominam ;)
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Ja też nie, szczególnie w czasie wtorkowych wykładów doskonale pamiętam o kawie. Właściwie o niczym innym nie mogę mysleć. :twisted:
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

o tak - kawa w dniu pełnym wykładów to mój jedyny powód do radości ;)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:ed3988b2ae="Nefretete"]to coś dla mnie, tylko jakoś ciągle albo jestem zbyt zabiegana albo roztrzepana, żeby pamietać o przyjmowaniu witamin :( za to o kawie jakoś nigdy nie zapominam ;)[/quote:ed3988b2ae]

No to tak jak ja ;)

Tylko jak czasem poczuje mrowienie w zębach czy dłoniach, szczególnie podczas jakichś zajęc wymagających wysiłku fizycznego to znak, że robi się nieciekawie, zwłaszcza że wiem, jak to sie może skończyć...
Kiedys wylądowałam na pogotowiu z zaburzeniami elektrolitowymi, własnie wypłykały mi sie wszystkie magnezy i te inne, koszmar, nie polecam tego nikomu!!
ODPOWIEDZ