Ja mam tak samo :) Gdy pani mnie pochwali, zawsze staram sie robić jeszcze lepiej, a czasem jak krzyknie to też bardziej sie mobilizuje ale jest mi jakoś tak przykro, że akurat ja źle robię :(
mnie też mobilizuje właśnie krzyk :D i to nie tylko w balecie, ze skoku w zwyż i o tyczce zrezygnowałam właśnie przez to że trenerzy byli dla mnie zbyt mili! :roll:
Dobrze, gdy w klasie jest kilka bardzo dobrych osób. One mobilizują mnie do pracy na zwiększonych obrotach, podświadomie (z czasem już świadomie) staram się im dorównać. I oczywiście to świetnie gdy ktoś od czasu do czasu porządnie na mnie nakrzyczy, chociaż teraz tego u mnie brak i trzeba sobie radzić inaczej.. :)
a mnie...hmm... dobre, tak teraz sobie myśle i nie potrafie powiedzieć dokładnie co tak naprawde mnie mobilizuje... :?
po długich przemyśleniach chyba to że ktoś jest lepszy ode mnie, a ja mimo wszystko chce być najlepsza:)
krzyk niestety działa na mnie odwrotnie, nie wiem czemu ;)
Ania zaskakujesz mnie!!! A mnie to tak naprawdę chyba najbardziej mobilizje Pani Ania....bo dla Niej warto się starać!!!!!!! To jest niesamowita osoba!!