Billy Elliot film ...

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Film fajny, jednak kilka scen moim zdaniem pojawilo sie tak zbednie np. rozmowy Billiego z corka nauczycielki i te wszystkie dodatkowe pytania..
Film ogladalam razem z moja mlodsza siostra, chwilami rozbilo mi sie glupio ze musi tego wszystkiego sluchac.
Ciekawie pokazuja przemiane ojca Billiego, fajna postacia jest tez jego babcia..
Ladybirt
Posty: 342
Rejestracja: czw paź 13, 2005 4:50 pm

Post autor: Ladybirt »

Wiecie co mnie zdziwiło? Po pierwsze te paczki, ale o tym mowa juz była, po drugie w trakcie lekcji którą dawał Billy swojemu koledze pojawiły się słowa: "przygotowawcza, pierwsza, PIĄTA, druga..." Dlaczego ja żyłam w przekonaniu, ze piata to trzecia?
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

W polsce to jest III, ale w USA V

w Angli to samo (zasadniczo na wschodzie sa 3 a na zachodzie 5 pozycji rąk)
Ladybirt
Posty: 342
Rejestracja: czw paź 13, 2005 4:50 pm

Post autor: Ladybirt »

Ale to chyba była Anglia...
green
Posty: 52
Rejestracja: pt sie 12, 2005 6:59 pm

Post autor: green »

W Anglii ucza głownie stylu amerykanskiego, czsem wloskiej szkoly, o rosyjskiej nie maja pojecia, stad inne nazwy :)
Domi
Posty: 320
Rejestracja: ndz maja 29, 2005 7:37 am

Post autor: Domi »

Wracając do głównego tematu, jakim jest film....

najbardziej przychylam się do opinii Czajori i green, uważam, że to naprawdę głęboki film, mówi o problemach rzeczywiście istniejących w wielu środowiskach, zresztą, nie chodzi tutaj tylko o sam balet, ale właśnie o pasję, przecież bardzo często jest tak, że dziecko wykazuje jakieś zdolności, ale wszelkie warunki nie sprzyjają jego rozwojowi.
Chyba warto zauważyc, jakimi probemami zyja środowiska robotnicze i jak mało w nich miejsca na sztukę, to i tak wielkie szcześie, że Billy trafia na nauczycielke potrafiąca odkryc w nim talent.
Co do spódniczek baletowych, zupełnie się nie zdziwiłam, widząc tak ubrane małe dziewczynki. nie była to regularna szkoła baletowa, a w takich miejscach jak to przedstawione, zazwyczaj odbywa się zabawa w balet, a nie regularna nauka, poza tym, chodziło o to, żeby pokazac chłopca wśród tych słodkich, dziewczęcych baletnic, a nie wśród dzieciaków w samych rajtuzach, które nie kontrastowałyby tak mocno z chłopcami w rękawicach do boksu.
Oczywiście niektórzy mogą bardziej zachwycac się The Company, ale to film zrobiony tylko dla koloru, rozrywki, a dla ludzi niezwiązanych z tańcem nudny i jednolity, Billy Ellliot jest natomiast takim filmem, który może zaciekawic kompletnych laików baletowych.
Ladybirt
Posty: 342
Rejestracja: czw paź 13, 2005 4:50 pm

Post autor: Ladybirt »

Dzieki, a co wiecie o aktorze, który grał Billiego. Czy on tańczy na codzień?
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

Mi się w tym filmie bardzo podobał step billiego :D a chłopak grający główną role z baletem chyba ma mało wspólnego, ale pewnie tańczy coś innego..
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

niech zgadnę... chłopak tańczy step 8)
Misour
Posty: 126
Rejestracja: pn gru 05, 2005 8:36 am

Post autor: Misour »

W gazecie Tele Tydzień jest zamieszczony cytat Jamie Bella : "Balet jest najważniejszą rzeczą w moim życiu, zacząłem tańczyć mając sześć lat. Chcę udowodnić, że taniec i balet to nie jest sprawa wyłącznie kobiet." ...;]
ODPOWIEDZ