to jest taki skok, jakbyś chciała zrobić grand battement, tyle że gdzieś między bokiem a przodem. a w międzyczasie wyskoczyła w górę i wygięła się w tył. to tyle z opisu wykonania. jak to sie nazywa - nie mam pojęcia. a czy to ma na pewno jakąś nazwę?
Sisi, z całym szacunkiem, ale gdzie Ty tam widzisz grand battement? ;)
Ja bym powiedziała - językiem baletowym, który co prawda do gimnastyki nijak nie pasuje - że to sissonne do arabesque, z przegięciem w tył :)
_____
A jeśli chodzi o ustawienie, to jest tak, jakby robiła szpagat z niewykręconymi nogami, a dodatkowo odchyliła się w tył - mnie np. czasami tak się robi, że miednicę mam w szpagacie lekko przekręconą w bok, a odchył w tył jest równo, czyli robi się taka jakby spirala w kręgosłupie ;) Stąd ta pozycja jest taka trochę 'pokręcona'
a mi sie podoba jest napewno leprze od ych niektorych dziewczyn np na tym filmiku co ta dziewczyna tak strasznie sie wyginala i zwijala w kolke od tylu :wink: