czy uczniowie OSB kochają balet? (wydzielony)

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

[quote="Nena"]Często jest też tak, że to, czy ktoś pójdzie do OSB czy nie, to wybór rodziców, niestety...


Tak...

Mam taką koleżankę, która chodzi ze mną na balet. Kiedy spytałam jej się czy chce chodzić do OSB powiedziała że mama żeby chodziła.

Nie podoba mi się ta postawa rodziców, którzy powinni wiedzieć co jest dobre dla dziecka i zadbać o porządną, wymarzoną przyszłość a nie wyznaczać dziecku drogę życia...
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Przeczytalam wszytkie posty i az z wrazenia nie wiem co mam pisac. Czesciowo jest to normalne, ze uczennice OSB majac tygodniowo po 16 godzin tanca, rygoru, "wymuszonego" zachowania staraja sie jakos od tego uciec, jednak po pewnym czasie znow wracaja do swoich tanecznych obowiazkow (chwilowa "depresja.." to dotyczy kazdego). Cala sytuacja przedstawia sie zupelnie inaczej jesli one nie nawidza tego co robia, chodzenie nasile do szkoly do ktorej sie nie chce lub wykonywanie zajec na ktore nie ma sie ochoty nie prowadzi do niczego dobrego. Skonczy sie to klotniami z rodzicami (ktorzy np zmuszaja do chodzenia do OSB), gorszymi stopniami z przedmiotow (nie tylko zawodowych). Jesli ktos nie chce kontynuowac nauki w szkole jaka sobie wybral moze z niej zrezygnowac. Uwazam ze problemem w podjeciu takiej decyzji nie sa zle wyniki z testow kompetencji, bo zawsze mozna dogadac sie z dyrekcja "tej lepszej szkoly", mozna przyjac ucznia jesli zwolni sie miejsce, jest tez cos takiego jak przyjecie warunkowe. Po ukonczeniu kazdej szkoly mozna tez dostac sie na studia, zalezy to tylko od silnej woli czlowieka, tego ile pracy wklada we wlasna nauke i czy tak naprawde zalezy mu na dalszym ksztalceniu.
Jest naprawde duzo osob ktore chcialby znalezc sie na miejscu tych uczennic i mysle ze ich zainteresowanie nauka w OSB nie skonczya by sie po tygodni, roku itp. Wiekszosc chetnych wie, ze zawod tacerza to ogromne poswiecenie, praca nad wlasnym cialem, slabosciami i sa gotowe sie tego podjac.
Mozna tez na cala sprawe popatrzec inaczej, jesli one zrezygnuja szkola na ich miejsce bedzie mogla przyjac nowe uczennice (np osoby z prywatnych szkol ktore sa na podobnym poziomie umiejetnosci). Jesli mecza sie szkola i tancem, nie lubia tego to z pewnoscia osoby ktore dostana sie na ich miejsce beda bardzo szczesliwe z tego powodu, a wszystko mozna jakos rozwiazac, nawet slabe wyniki z testow.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

czytałam kiedyś jakiś artykuł na e-teatrze, o dziewczynach po OSB. niektóre tańczą dalej ale np. jedna z uczennic zdała na prawo i pracuje w tym zawodzie (!!)
.:tutu:.
Posty: 404
Rejestracja: czw gru 01, 2005 3:51 pm

Post autor: .:tutu:. »

[quote:1cb2f13af8=".:Agga:."]Mozna tez na cala sprawe popatrzec inaczej, jesli one zrezygnuja szkola na ich miejsce bedzie mogla przyjac nowe uczennice (np osoby z prywatnych szkol ktore sa na podobnym poziomie umiejetnosci).[/quote:1cb2f13af8]
Tylko spojrz na to z innej strony. Zajmujesz sie czyms od zalozmy 6 lat. Glupio Ci z tego zrezygnowac... tak duzo osiagnelas. Jezelibys trenowala cos dlugi czas, zalozmy gimnastyke artystyczna, dlugo bys sie zaastanawiala nad tym czy aby na pewno rezygnowac. To powazna decyzja... Mysle, ze swiadomosc tego, ze milion innych dizewczyn by sie chetnie z Toba zamienilo miejscami tez sie troche przyczynia do decyzji. Czujemy sie troche wyroznieni, ze to my jestesmy w OSB i tyle juz tanczymy, ze one nie mialy na to mozliwosci... Zrezygnowanie z Twojego no jakby nie patrzec codziennego zajecia wymaga wiele silnej woli i odwagi... Przynajmniej moim zdaniem...
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

podpisuje się pod postem Tutuśki rękami i nogami.
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

[quote:e7fb0a336c="tutu"]Zajmujesz sie czyms od zalozmy 6 lat. Glupio Ci z tego zrezygnowac... tak duzo osiagnelas. Jezelibys trenowala cos dlugi czas, zalozmy gimnastyke artystyczna, dlugo bys sie zaastanawiala nad tym czy aby na pewno rezygnowac. To powazna decyzja... [/quote:e7fb0a336c]

a ja niekoniecznie bym się zgodziła, bo wiem coś o tym. przez 6 lat trenowałam pewien sport walki, bardzo nie lubiłam chodzić na treningi! na szczęscie rodzice dali mi możliwość wyboru i zrezygnowałam z teg. na początku bałam się czy nie będę żałować, ale teraz wiem że to był dobry wybór! poza tym to mnie naprowadziło na taniec ;)
Czyli, jeżeli za tym nie stoją rodzice (bo to osobna sprawa) to naprawdę nie rozumiem dziewczyn które nie chcąc kontynuować nauki w SB nie opuszczają szkoły.... tak jak już ktoś wspomniał, kwestia dostania się na studia przede wszystkim zależy od naszej determinacji i indywidualnej nauki. Z drugiej strony, to faktycznie ciężka decyzja, bo tak jak na treningi można wrócić, to do OSB już raczej nie.
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

[quote:113dd4c914=".:tutu:."]Mysle, ze swiadomosc tego, ze milion innych dizewczyn by sie chetnie z Toba zamienilo miejscami tez sie troche przyczynia do decyzji. Czujemy sie troche wyroznieni, ze to my jestesmy w OSB i tyle juz tanczymy, ze one nie mialy na to mozliwosci... Zrezygnowanie z Twojego no jakby nie patrzec codziennego zajecia wymaga wiele silnej woli i odwagi... Przynajmniej moim zdaniem...[/quote:113dd4c914]

Napewno takie myslenie tez przyczynia sie do decyzji, ale uwazam ze tylko z czystej zazdrosci, dumy itp. Kiedy nie chce sie czegos robic to po co sie meczyc, mozna znalezc nowa pasje, przykladem tego jest sisi i tysiace innych osob na swiecie. Moze jesli jeszcze nie postanowily zrezygnowac ze szkoly to jednak gdzies w srodku lubia balet, ale moze to tez byc tylko sprawa przyzywczajenia.
.:tutu:.
Posty: 404
Rejestracja: czw gru 01, 2005 3:51 pm

Post autor: .:tutu:. »

[quote:a136841020=".:Agga:."]

Napewno takie myslenie tez przyczynia sie do decyzji, ale uwazam ze tylko z czystej zazdrosci, dumy itp.[/quote:a136841020]

Coz Ago, zazdrosc jest rzecza ludzka i przez nia jak na pewno slyszalas duzo jest przypadkow gnebienia innych ludzi. Mysle, ze to GŁÓWNIE zazdrosc przyczynia sie do kontynuowania czegos czego nie lubimy robic...

[quote:a136841020="sisi"] na szczęscie rodzice dali mi możliwość wyboru i zrezygnowałam z teg. na początku bałam się czy nie będę żałować, ale teraz wiem że to był dobry wybór! poza tym to mnie naprowadziło na taniec[/quote:a136841020]

Widzisz Sisi, balas sie. Tak jak wiekszosc osob, ktora chce z czegos zrezygnowac. Jak pisalam mojego poprzedniego posta chodzilo mi tez o miedzy innymi strach... Niewiele jest dziewczyn, ktore potrafia przelamac ta bariere. A nuz im sie znowu zachce tanczyc i co wtedy? Przyszlosc tancerza zaprzepasciona, chyba zeby sie cofnac do klasy, w ktorej sie odeszlo. Ale to juz zawalanie roku... No i tak sie zamyka bledne kolo.
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

W takim razie jesli nie sa pewne tego czy chca odejsc to moze jeszcze odnajda w sobie milosc do tanca. Takie zmiany decyzji czesto trafiaja sie ludziom w wieku oklo 14 lat, wtedy najwiecej zapada nie do konca przemyslanych dcyzji, jest to tez wiek buntu. Nalezy przeczekac i zobaczyc co bedzie dalej.
.:tutu:.
Posty: 404
Rejestracja: czw gru 01, 2005 3:51 pm

Post autor: .:tutu:. »

Bardzo mnie ciekawi jak sie sytuacja przedstawia w innych OSB. Gosciu...? :wink:
ODPOWIEDZ