Nasze zwierzęta domowe

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

XXXXXX
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Miau... *___*

Ile ma? *___*
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Kotek ma chyba coś koło 4 tygodni.. Koty otwieraja oczy w wieku 3 tyg. jak go znalazłam to miał jedno zaklejone..otworzyl dwa dni później. Mam go tydzień, więc chyba 4 tyg..
Dancer in the rain
Posty: 82
Rejestracja: ndz cze 11, 2006 10:40 pm

Post autor: Dancer in the rain »

sliczny koteczek... slodko sobie spi... nie no rewelacja! Tylko pozazdroscic takiego :P
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

XXXXXXXXX
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Jej, Cheryl, jaki on słodki!!! <serduszka>
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

XXXXXXXXX
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

ohh, Cheryl przypomniałaś mi tą historią pewną osobę... :lol:
wiem że to nieśmieszne, ale...
moja siostra chodziła do zerówki z taką Klaudyną. tak kochała zwierzęta że je.... mordowała. raz przyszła pod dom pewnej dziewczyny [Agnieszka się nazywa, jeszcze pamiętam imię!], wzieła małego pieska który biegał po podwórku wzieła go i po prostu go udusiła.

potem wzięto ją do szkoły specjalnej ["czwóra" tak u nas w Braniewie zwana - szkoda że w Ustce czegoś takiego nie ma... przydało by się].

pozatym... pani Danka, mama kumpeli siostry [z resztą ona też jest moją kumpelą, ale te się dłużej znaja :P] prowadziła niegdyś sklep zabawkowo-papierniczy. Klaudyna często do niej przychodziła robić cyfrówką zdjęcia kotkom z np. zeszytów [ojj duża już była wtedy. z 16 lat?]
z resztą to psychiczne dziecko było... pani Danka tak naprawde się jej bała, bo podobno strasznie silne z tej Klaudyny babsko jest... nie raz ją uderzyła bo nie chciała jej dać jakiegoś tam zeszytu [często podczas tych sesji je niszczyła]

ale nie zapomnę pewnej śmiesznej historii która wydarzyła się gdzieś 4 lata temu... :lol: :lol:
przyszłam raz do pani Danki by kupić sobie zeszyty do szkoły. nagle wpada do zabawkowego jej matka. w kapciach [sic!] i krzyczy że Klaudyna rodzi. my obie takie: ":shock: :shock:" oczy, spojrzałyśmy na siebie z wyrazem twarzy: "Klaudyna będzie miała dziecko?! co jest grane?!". potem jej matka dodaje: "Klaudyna potrzebuje bobasa, bo rodzi!".

musiałam wyjść ze sklepu, bo myślałam że się udusze ze śmiechu. brawa dla pani Danki że zachowała kamienną twarz! tyle że jak weszłam do sklepu spowrotem to śmiałyśmy się kilkanaście minut :lol: :lol: :lol:
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Boże, udusić pieska? :shock:
Ewuunia
Posty: 252
Rejestracja: pn lut 27, 2006 3:34 pm

Post autor: Ewuunia »

no cóż. ludzie czasami nie znają granic. tak kochać zwierzaka żeby udusić? nie wierzę :shock:
gdyby ktoś zrobił coś mojemu Czubusiowi, to oberwałby ode mnie, choć nie wiem jak by się tłumaczył! :!: :evil:
ODPOWIEDZ