Jak to jest z tą wagą?!
Ja nie wiem czy to było juz tutaj pisane, ale ja wiem, że w naszej szkole jest tak, że nauczyciel żeby tak uzyskać taką wagę do wiecie taką "na oko" to od wzrostu odejmuje 120 kg. Ja mam wzrost: 157
więc
157-120=37 kg
Ważę jednak 39 kg i jest to jak najbradziej prawidłowa waga ;))
Kto inny przy moim wzroście pewnie by ważył więcej, bo ja jestem taki wybrykiem natury. W te wakacje nic nie przytyłam a jedynie urosłam :P
więc
157-120=37 kg
Ważę jednak 39 kg i jest to jak najbradziej prawidłowa waga ;))
Kto inny przy moim wzroście pewnie by ważył więcej, bo ja jestem taki wybrykiem natury. W te wakacje nic nie przytyłam a jedynie urosłam :P
-
bluebird:))
- Posty: 82
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 5:49 pm
Raiso nie martw sie jescze urośniesz, masz jeszce czas, ja tez nalkeze do frakcji niziutkich, ale juz się tym nie przejmuje:P
A w ogóle według mnie powinno się brac pod uwagę wymiary baletnic (talia, biodra itepe), bo niektóre osoby mają cięzkie kości, inne niemalze pneumatyczne:P, w ogóle to, czy sosba jest gruba, czy chuda nie do konca zalezy od wagi. Rozumiem, ze do podnoszeń tancerka musi być lekka, lae np. mam koleznke, która jest chuda jak patyk, a waży tyle samo, co inna dziewczyna, nawetz małym bagazem tłuszczcyku nieznacznie od niej nizsza...
A w ogóle według mnie powinno się brac pod uwagę wymiary baletnic (talia, biodra itepe), bo niektóre osoby mają cięzkie kości, inne niemalze pneumatyczne:P, w ogóle to, czy sosba jest gruba, czy chuda nie do konca zalezy od wagi. Rozumiem, ze do podnoszeń tancerka musi być lekka, lae np. mam koleznke, która jest chuda jak patyk, a waży tyle samo, co inna dziewczyna, nawetz małym bagazem tłuszczcyku nieznacznie od niej nizsza...