Nauka w OSB a metody siłowe niektórych pedagogów
Marysiu wiesz moje koleżanki, którym idzie gorzej (nie sugeruję, że Tobie źle szło) jak przychodzą do domu to sa zdołowane i wykończone. Nie lubią tańca a ich rodzice nie mogą tego zrozumiec. Ponad to nauczyciele porównuję je np. do mnie pod zwględem budowy i techniki (przepraszam, że tak to brzmi jak przechwałka ale taka jest prawda). Niestety tak już jest i chcociąz te osoby nie lubią tańca muszą być w tej szkole...
Witam--uwazam, ze należy zareagować -WY jako rodzice. Poruszyc sprawę na zebraniu lub zebrać sie z rodzicami i isc na lekcję klasyki. U OSB do której chodzi mój syn od pierwszej klasy ktos z rodziców byl na klasyce-- siedzial sobie z boku i patrzył--jest to dozwolone a wręcz nas chlopcy to lubią-- bo jest wówczas wieksze skupienie i rywalizacja wśród dzieci jak pani pochwali --to jest mile i fajne. Ze swojego doświadczenia wiem, ze jeśli dziecko nie bedzie mialo poparcia w najbliższych to z czasem przestanie mówić Wam o swoich zmartwieniach. Należy porozmawiać z nauczycielem i to jak najszybciej--a najlepioej udac sie na lekcje klasyki i zobaczyc jak to wyglada. Moj syn nigdy nie mówil ze poprzednie panie ich bily, klepaly, szczypaly-- nie było tego. Wrzaski owszem slychać , ale jak sala duża , akompaniament, dzieci rozstawione przy drażkach to trzeba krzyknać , zeby dotarlo do wszystkich-- taka prawda moi drodzy. Ja po rozmowie z pania nauczycielka duzo zyskalam --dla dzieci. Pani nie mści sie, lekcje przebiegaja poprawnie --moze dlatego , ze byla madrą nauczycielka, pewnie dlatego że trochę 'spasowala z tonu" ai pewnie dlatego, ze zauważyla , ze krzykiem i biciem nie osiagnie zamierzonego celu. Warto porozmawiac jeszcze raz powtórze-zwlaszcza, ze to Iklasa i poczatek roku. A co tu duzo mówić -- to jest naprawde kawal cięzkiej pracy, zeby zablysnac 3minuty na scenie. Ale mój syn nie myśli nawet o zmianie szkoly on tam lubi chodzić-wkurzą sie na niepowodzenia, rzuca bialymi skarpetkami ale gdy przychodzi wieczór --włącza muzyke i ćwiczy w spokoju --- jak to nazywa dla relaksu i zakończenia dnia.
[quote:87323ec8d1][quote="Gioia"]Załamują mnie takie teksty. :x Piszesz, że jesteś "zszokowana" metodami, które opisujesz. Z Twojego postu wynika, że nie akceptujesz takich metod postępowania z dziećmi. Szarpania, popychania, wrzasków, przyduszania - Twoje słowa.
A na końcu co?
"siedzimy cicho ze strachu, aby nie zaszkodzić dziecku"[/quote:87323ec8d1]
[b:87323ec8d1]Gioia[/b:87323ec8d1]
Jak napisałam wyżej jesteśmy rodzicami dzieci, które poszły właśnie do [b:87323ec8d1]I klasy[/b:87323ec8d1]. Znakomita większość z nas nie miała nigdy styczności z OSB ! Nie wiedzieliśmy jakie panują w szkołach baletowych zwyczaje, więc się nie dziw naszym "szokiem". Na początku roku dyrekcja zapewniała nas o "rodzinnej atmosferze" o przychylności szkoły. Byliśmy bardzo szczęśliwi, bo to w końcu my rodzice "pchamy" dzieci do tej szkoły! Teraz wiemy, że to są ogólnie przyjęte zwyczaje (popychanie, krzyki i podduszania) i wiemy również, że tych zwyczajów się nie cofnie ! I teraz jest tylko kwestia czy narażać dziecko i siebie na ciągły stres i przyjąć tą patologie, czy jak sugerujesz - przestać być tchórzem i ....... zabrać dziecko ze szkoły ! Bo innej możliwości nie ma . Akurat moje dziecko ma wyjątkowe szczęście, bo nauczyciel tańca jest miłą i dobrą osobą i obywa się bez tej "przyzwolonej" agresji, ale to jest chyba wyjątek.
[b:87323ec8d1]A na końcu co?
"siedzimy cicho ze strachu, aby nie zaszkodzić dziecku"[/b:87323ec8d1]
TAK WŁAŚNIE TAK !!! Okazuje się, że dzieci są silniejsze od nas rodziców!
A nasza ingerencja przyniosłaby odwrotny skutek ! Dzieciom (większości) bardzo zależy na tej szkole.
Tego się nie zrozumie jak się nie jest "w naszej skórze".
Pozdrawiam
A na końcu co?
"siedzimy cicho ze strachu, aby nie zaszkodzić dziecku"[/quote:87323ec8d1]
[b:87323ec8d1]Gioia[/b:87323ec8d1]
Jak napisałam wyżej jesteśmy rodzicami dzieci, które poszły właśnie do [b:87323ec8d1]I klasy[/b:87323ec8d1]. Znakomita większość z nas nie miała nigdy styczności z OSB ! Nie wiedzieliśmy jakie panują w szkołach baletowych zwyczaje, więc się nie dziw naszym "szokiem". Na początku roku dyrekcja zapewniała nas o "rodzinnej atmosferze" o przychylności szkoły. Byliśmy bardzo szczęśliwi, bo to w końcu my rodzice "pchamy" dzieci do tej szkoły! Teraz wiemy, że to są ogólnie przyjęte zwyczaje (popychanie, krzyki i podduszania) i wiemy również, że tych zwyczajów się nie cofnie ! I teraz jest tylko kwestia czy narażać dziecko i siebie na ciągły stres i przyjąć tą patologie, czy jak sugerujesz - przestać być tchórzem i ....... zabrać dziecko ze szkoły ! Bo innej możliwości nie ma . Akurat moje dziecko ma wyjątkowe szczęście, bo nauczyciel tańca jest miłą i dobrą osobą i obywa się bez tej "przyzwolonej" agresji, ale to jest chyba wyjątek.
[b:87323ec8d1]A na końcu co?
"siedzimy cicho ze strachu, aby nie zaszkodzić dziecku"[/b:87323ec8d1]
TAK WŁAŚNIE TAK !!! Okazuje się, że dzieci są silniejsze od nas rodziców!
A nasza ingerencja przyniosłaby odwrotny skutek ! Dzieciom (większości) bardzo zależy na tej szkole.
Tego się nie zrozumie jak się nie jest "w naszej skórze".
Pozdrawiam
Kora-- ja również jestem rodzicem ucznia z OSB. Przeczytaj moje posty i dowiesz sie z nich o moich dylematach -czy reagować na takie traktowanie czy tez okazać sie tchórzem i zabrac dziecko ze szkoły--to akurat najłatwiej zrobić. Jak przeczytaląm z twojego postu--cyt..jest to pierwsze zetchnięcie Twoje z OSB.' więc ja proponuję Tobie udac sie na lekcję klasyki, ludowego i rytmiki i zobaczyc jak to wyglada. Male dzieci nie przyzwyczajone do rygoru są nieco przewrażliwione, wiec nalezy sie przekonac osobiście jak to wyglada. Napisz mi na PW do jakiej szkoly chodzi Twoje dziecko --jeśli do tej samej co moje to jestem w stanie dużo pomóc--Wam rodzicom i waszym dzieciom. Pozdrawiam.
Kora przeczytaj wszystkie posty --bo one dotyczą tego samego problemu.... Co do Gioii to ja Ci GOIni dziekuję, bo dzieki Twojej silnej osobowości ja osobiście sie zmobilizowalam i stanelam w obronie dzieci. A jak już pisalam moje dziecko jest w #3klasie i ma duzo wiecej do starcenia opuszczajac OSP niz Twoje będac w szkole 2 miesiace. Aaa i jeszcze jedno napisaląś koro dwojako? ze niektórym dzieciom zalezy na tej szkole. HHHMMmm 10 latkowie lubia luz, błogość i bieganie po podwórku--wiec nie mów mi że dzieciom aż tak bardzo zależy po 2miesiaćach w szkole i "szarpiacej, krzyczacej, popychajacej nauczycielce, BO TO BZDURRRAAAAAAAAAA. To rodzicom bardziej zależy niz waszym pociechom. Dlatego mówię , ze należy zebrać sie z rodzicami i dogadać -- moze niech mowią ci rodzice , którego dziecko ma predyspozycje, talen i warunki. A reszta niech tylko jest obecna--zeby nie zaszkodzić. OOOCHHH Droga Mamo ucznia OSB jeszcze długa drogą przed Wami(tobą i dzieckiem). Powiem tak , jeżeli dziecko jest "cieńkie" to i tak zostanie usunięte ze szkoly po etapie ukończenia 3klasy--taka prawda. I lepiej będzie, zeby dzieci robiły to z milości niz z przymusu. Służe radą, Koro, bo sama korzystalam z rady rodziców, którzy ukończyli szkołę i tych , którzy do niej jeszcze chodzą-do wyzszych klas.
Gioni dla ciebie buźka -w ogóle dla wszystkich, bo każdy z Was umocnil mnie , ze robie dobrze. Dzięki Czaiori za wydzielenie tematu.
[color=violet:e8aad410b7]Nie ma sprawy :) - przypominam o funkcji "Zmień", żeby nie pisać jedneo posta pod drugim. [/color:e8aad410b7]
Gioni dla ciebie buźka -w ogóle dla wszystkich, bo każdy z Was umocnil mnie , ze robie dobrze. Dzięki Czaiori za wydzielenie tematu.
[color=violet:e8aad410b7]Nie ma sprawy :) - przypominam o funkcji "Zmień", żeby nie pisać jedneo posta pod drugim. [/color:e8aad410b7]
[quote:e96d3fae58]Aaa i jeszcze jedno napisaląś koro dwojako? ze niektórym dzieciom zalezy na tej szkole. HHHMMmm 10 latkowie lubia luz, błogość i bieganie po podwórku--wiec nie mów mi że dzieciom aż tak bardzo zależy po 2miesiaćach w szkole i "szarpiacej, krzyczacej, popychajacej nauczycielce, BO TO BZDURRRAAAAAAAAAA. [/quote:e96d3fae58]
JAKA BZDURA ???!!!!
Niektóre dzieci przez 5 lat chodziły do studia baletowego (oczywiście każda lekcja płatna) przy tej samej szkole !!! Ci sami nauczycie tańca chwalili je, dopieszczali, mówili że są wspaniałe, zachęcali do przyjścia do szkoły ! Teraz okazuje się, że źla ćwiczą, są za grube itp. Te dzieci przez lata przygotowywały się i fizycznie i psychicznie do OSB.
JAKA BZDURA ???!!!!
Niektóre dzieci przez 5 lat chodziły do studia baletowego (oczywiście każda lekcja płatna) przy tej samej szkole !!! Ci sami nauczycie tańca chwalili je, dopieszczali, mówili że są wspaniałe, zachęcali do przyjścia do szkoły ! Teraz okazuje się, że źla ćwiczą, są za grube itp. Te dzieci przez lata przygotowywały się i fizycznie i psychicznie do OSB.