Nauka w OSB a metody siłowe niektórych pedagogów
Ja rowniez uwazam ze dzieci chca isc do baletowek - nie wiedza jak to wyglada od srodka ale taniec je pociaga - wystepy, paczki itp.
[quote:a2c46cd0c9="Kora"][quote:a2c46cd0c9]Aaa i jeszcze jedno napisaląś koro dwojako? ze niektórym dzieciom zalezy na tej szkole. HHHMMmm 10 latkowie lubia luz, błogość i bieganie po podwórku--wiec nie mów mi że dzieciom aż tak bardzo zależy po 2miesiaćach w szkole i "szarpiacej, krzyczacej, popychajacej nauczycielce, BO TO BZDURRRAAAAAAAAAA. [/quote:a2c46cd0c9]
JAKA BZDURA ???!!!!
Niektóre dzieci przez 5 lat chodziły do studia baletowego (oczywiście każda lekcja płatna) przy tej samej szkole !!! Ci sami nauczycie tańca chwalili je, dopieszczali, mówili że są wspaniałe, zachęcali do przyjścia do szkoły ! Teraz okazuje się, że źla ćwiczą, są za grube itp. Te dzieci przez lata przygotowywały się i fizycznie i psychicznie do OSB.[/quote:a2c46cd0c9]
Koro, tak wlasnie wygladaja baletowki. Zajecia prywatne lub jakiekolwiek inne bardzo sie roznia od zajec w szkole nawet jesli sa prowadzne przez tych samych pedagogow. Tak to juz wyglada, to jest szkola w ktorej panuja inne zasady, nauczyciele inaczej musza wplywac na uczniow zeby dawali z siebie jeszcze wiecej, ale nie pozwol zeby ktorys z nauczycieli naruszal granice prywatnosci (jesli tak mozna to nazwac) Twojego dziecka. Pewne rzeczy sa dozwolone bo wynikaja ze specjalnosci jaka szkola sie zajumuje ale bez przesady. Uwazam ze sytuacja z podduszaniem ktora opisalas to juz zbyt wiele. Rozumiem ze rodzice nie chca zaszodzic dzieciom ale rozmowa z nauczycielem nie powinna zaszkodzic. Jesli nic to nie da, lub bedzie gorzej wowczas takie sprawy rozwiazuje sie inaczej (dyrekcja itd).
[quote:a2c46cd0c9="Kora"][quote:a2c46cd0c9]Aaa i jeszcze jedno napisaląś koro dwojako? ze niektórym dzieciom zalezy na tej szkole. HHHMMmm 10 latkowie lubia luz, błogość i bieganie po podwórku--wiec nie mów mi że dzieciom aż tak bardzo zależy po 2miesiaćach w szkole i "szarpiacej, krzyczacej, popychajacej nauczycielce, BO TO BZDURRRAAAAAAAAAA. [/quote:a2c46cd0c9]
JAKA BZDURA ???!!!!
Niektóre dzieci przez 5 lat chodziły do studia baletowego (oczywiście każda lekcja płatna) przy tej samej szkole !!! Ci sami nauczycie tańca chwalili je, dopieszczali, mówili że są wspaniałe, zachęcali do przyjścia do szkoły ! Teraz okazuje się, że źla ćwiczą, są za grube itp. Te dzieci przez lata przygotowywały się i fizycznie i psychicznie do OSB.[/quote:a2c46cd0c9]
Koro, tak wlasnie wygladaja baletowki. Zajecia prywatne lub jakiekolwiek inne bardzo sie roznia od zajec w szkole nawet jesli sa prowadzne przez tych samych pedagogow. Tak to juz wyglada, to jest szkola w ktorej panuja inne zasady, nauczyciele inaczej musza wplywac na uczniow zeby dawali z siebie jeszcze wiecej, ale nie pozwol zeby ktorys z nauczycieli naruszal granice prywatnosci (jesli tak mozna to nazwac) Twojego dziecka. Pewne rzeczy sa dozwolone bo wynikaja ze specjalnosci jaka szkola sie zajumuje ale bez przesady. Uwazam ze sytuacja z podduszaniem ktora opisalas to juz zbyt wiele. Rozumiem ze rodzice nie chca zaszodzic dzieciom ale rozmowa z nauczycielem nie powinna zaszkodzic. Jesli nic to nie da, lub bedzie gorzej wowczas takie sprawy rozwiazuje sie inaczej (dyrekcja itd).
Ja zostalem wybrany z lapank--nauczyciele z OSB chodza po szkolach i wybieraja dzieci-potencjalnych uczniów OSB. Nie tańczylem w żadnych zespolach, nie chodzilem na żadne kólka. Dostalem kartkę z terminem zgłoszenia sie na egzamin. Namówiłem mamę, zeby ze mna pojechala. Tak, zeby zobaczyc jak tam jest z czystej ciekawości. Dostałem się bez żadnych specjalnych trudności. musialem zrobic ćwiczenia ocenili je że są ok i mnie przyjeli. Mama nie byla zadowolona, bo do tej szkoly musze dojeżdzać 45minut kolejką. Oczywiście, ze koledzy z mojej klasy chodzili na zajęcia przy szkole, na kólka i balet. Z 13chlopaków to tylko 4 nie mialo do czynienia z żadnym tańcem wcześniej. I prosze pani Koro --- ci co chodzili nie mogli przeżyć , ze my chlopaki z nikąd jesteśmy równie dobrzy jak oni --a nawet lepi. Ci co chodzili na kólka (często ucza ich ci sami nauczyciele od klasyki) rycza na lekcjach i się mazgają. Bo na kólku bylo glaskanie po glówce i mile slówka. A to wcal nie jest takie srutu-tutu i różowe. Jak przez 90 minut słyszy sie tylko --cholera jasna , mysl, wyprostu, jak stoisz pokrako, wypros, wpakuj biodro niedołęgo. albo ze witamy w klubie dzieci specjalnej troski. teatrzyk niedzielny lepiejby zatańczyl od was barany. itp. ale to jeszcze pani Koro jest do wytrzymania, te krzyki, obelgi, wszaski, lub silniejsze klepnięcie po nodze. Najgorsze jest to , ze robisz wszystko, oczy napelniaja sie lzami bo juz więcej dać z siebie nie możesz a ,,, ta "baba' mówi ci , że sie niestarasz, ze masz mięsnie jak stary ogórek i trzesiesz sie ajk parówka. Inaczej jest jak się za cos placi np. dodatkowe lekcje angola na które chodze sa super, pani wymaga, ja sie ucze mama placi. a OSB to nie jest szkola pod wezwaniem "beczacych lalusiów"i ' rozkapryszonych laleczek" To jest szkola, któraą sam musisz pokochać i za nia tęsknić po wakacjach, feriach i po weekendzie.
[color=violet:a66f08a944]Post edytowany przez moderatora - jak coś masz do kogoś z forum, to napisz to przez PM, a nie w wątku - na forum obowiązują zasady dobrego wychowania i kwestie personalne rozwiązujemy między sobą :? [/color:a66f08a944]
[color=violet:a66f08a944]Post edytowany przez moderatora - jak coś masz do kogoś z forum, to napisz to przez PM, a nie w wątku - na forum obowiązują zasady dobrego wychowania i kwestie personalne rozwiązujemy między sobą :? [/color:a66f08a944]
[quote:4d63a82273="Marysia W"] Do szkoły baletowej przychodzi się z miłości do tańca a nie "bo chcą rodzice". Np. moja mama ZUPEŁNIE nie chciała żebym szła do sb!! to ja chciałam, i mi się udało...[/quote:4d63a82273]
z tym sie nie zgodzę- czy każdy 10-latek wie, czy pokocha balet, jak nie miał z nim do czynienia? w końcu na 100% jakiś procencik uczniów chodzi do sb, ponieważ rodzice sobie wymarzyli córeczkę- tancerkę, synuisia- tancerza... :roll: więc nie okłamujmy się, że w osb wszyscy są tlyko z miłości do tańca, bo w to nie uwierze...
z tym sie nie zgodzę- czy każdy 10-latek wie, czy pokocha balet, jak nie miał z nim do czynienia? w końcu na 100% jakiś procencik uczniów chodzi do sb, ponieważ rodzice sobie wymarzyli córeczkę- tancerkę, synuisia- tancerza... :roll: więc nie okłamujmy się, że w osb wszyscy są tlyko z miłości do tańca, bo w to nie uwierze...
Goniu juz Ciebie lubię.
A co do cyt, treści
Do szkoły baletowej przychodzi się z miłości do tańca a nie "bo chcą rodzice". Np. moja mama ZUPEŁNIE nie chciała żebym szła do sb!! to ja chciałam, i mi się udało...
Marianno z calym szacuniem do Twojej osoby--nie mówi sie o czymś co się udało osiągnać minimalnie, tak jak w Twoim przypadku.
Dostać sie do OSB, utrzmać , ukończyć OSB, i zrobić karierę w zawodzie ---to długi rejs przez burzliwe oceany.
I racja dzieciak 10-letni nie wie czego chce i co kocha, ja mam prawie 13 lat i tez nie wiem w 100% czy wybrałem dobrze z tą szkoła. Dobrze jak osiagnę i zrobię wszystko dobrze i dostanę pochwalę (kiedy to było-w ogóle albo sporadycznie). Żle jak się ciągle wymaga, wrzeszczy i wyzywa , bo ciagle cos nie dobrze jeszcze. Ale tak chyba jest w każdej szkole nie tylko w OSB-wszędzie trzeba dac z siebie wszystko, zeby było dobrze.
A co do cyt, treści
Do szkoły baletowej przychodzi się z miłości do tańca a nie "bo chcą rodzice". Np. moja mama ZUPEŁNIE nie chciała żebym szła do sb!! to ja chciałam, i mi się udało...
Marianno z calym szacuniem do Twojej osoby--nie mówi sie o czymś co się udało osiągnać minimalnie, tak jak w Twoim przypadku.
Dostać sie do OSB, utrzmać , ukończyć OSB, i zrobić karierę w zawodzie ---to długi rejs przez burzliwe oceany.
I racja dzieciak 10-letni nie wie czego chce i co kocha, ja mam prawie 13 lat i tez nie wiem w 100% czy wybrałem dobrze z tą szkoła. Dobrze jak osiagnę i zrobię wszystko dobrze i dostanę pochwalę (kiedy to było-w ogóle albo sporadycznie). Żle jak się ciągle wymaga, wrzeszczy i wyzywa , bo ciagle cos nie dobrze jeszcze. Ale tak chyba jest w każdej szkole nie tylko w OSB-wszędzie trzeba dac z siebie wszystko, zeby było dobrze.
[quote:e2f37f4a71="Qba"]I racja dzieciak 10-letni nie wie czego chce i co kocha, ja mam prawie 13 lat i tez nie wiem w 100% czy wybrałem dobrze z tą szkoła. .[/quote:e2f37f4a71]
Dokładnie, znam wielu tancerzy, którzy trafili do OSB bo ich zaprowadzili rodzice, dziadkowie lub rodzeństwo i okazało się, ze PO KILKU LATACH wciagnęli się w balet i potem nie wyobrażali sobie bez niego zycia. Są i tacy, którzy sami nagabywali rodziców ze chca do takiej szkoły bo ich ciągnęło do baletu... Więc rózne sa przypadki, a wszystko weryfikuje czas, umiejętności, samozaparcie i ... szczeście
Dokładnie, znam wielu tancerzy, którzy trafili do OSB bo ich zaprowadzili rodzice, dziadkowie lub rodzeństwo i okazało się, ze PO KILKU LATACH wciagnęli się w balet i potem nie wyobrażali sobie bez niego zycia. Są i tacy, którzy sami nagabywali rodziców ze chca do takiej szkoły bo ich ciągnęło do baletu... Więc rózne sa przypadki, a wszystko weryfikuje czas, umiejętności, samozaparcie i ... szczeście
Kubo, z SB odeszłam z własnej woli, a to, że chcę się związać z tańcem jest nadal aktualne. :evil: I to , co osiągnęłam nie jest wcale "minimalne", jak to nazwałeś,o tym się mówi,- zauważ, że doszłam ROK później. :? Ja zawsze wiedziałam, że chcę być tancerką, ale to prawda, że wiele dzieci wręcz nienawidzi baletu, a rodzice, tak jak napisała gonia, wymarzyli sobie dziecko-tancerza. Znam jednak więcej osób, których rodzice byli gorąco przeciw szkole baletowej ,ale jednak im się udało- albo wrecz przeciwnie- przez nich nie spełnili swoich marzeń...
Marycha-- to nie tak. Przepraszam jak Ciebie uraziłem. Lubie Ciebie przecież wiesz. Nie lubię tylko jak pisze się o czym kolorowo będac i wiedzac , ze tak wcale nie było. Wiem, ze ty bardzo chcialaś chodzić do tej szkoly (pisalaś w postach, ze odrzucili ciebie 3razy) Twoja mama była przeciwna. Moze ona chcialą Ciebie ustrzec od tego, bo wiedzialą, ze to trochę kamikadze będzie. Ze ciężko, trudno itp. itd.
Ja nie osiagnełem jeszcze nic będąc w tej szkole--za szybko o tym mówić.
i dobrze, ze kochasz taniec, bo taniec wyzwala. Marycha chyba musimy się umówić w realu i pogadać. Co myślisz? Bużka
Ja nie osiagnełem jeszcze nic będąc w tej szkole--za szybko o tym mówić.
i dobrze, ze kochasz taniec, bo taniec wyzwala. Marycha chyba musimy się umówić w realu i pogadać. Co myślisz? Bużka
Moi Kochani-- z racji tego, ze dostalam przywilej i jest to mój temat to prosze o trzymanie się go. Pisemne posty tego typu jak wyżej proszę pisać w odpowiednich tematach. (Qba Ciebie tez to dotyczy--nie ma wzgledów rodzinnych).
Teraz do tematu...
Dzieci zawsze są kierowane przez doroslych, rodziców, dziadków, opiekunów). przy jakimkolwiek wyborze na jakie kółko chodzić maja wplyw rówieśnicy, badź inne dzieci z bliskiego otoczenia.
Jako rodzice często spotykamy się z tym np. cyt.."chcę chodzić na sks w szkole" gdy zapytasz dziecko, a dlaczego chcesz tam chodzić? odpowie, bo Kasia i Józek chodzą i mówili, ze jest fajnie. Tak to wyglada najcześciej. Drugą kwestią są niespelnione marzenia rodziców. Nastepna to zalecenia np. lekarskie. Nadpobudliwe ruchowo dziecko zapisuje się na zajęcia ruchowe. Takie spokojniesze co lubi rysowac , zapisuja rodzice na kólko plastyczne lub zajęcia manualne. Ale to MY DOROŚLI decydujemy o predyspozycjach naszej pociechy.
Jak juz wiecie jestem matką ucznia z OSB, po przeczytaniu wszystkich postów w tym temacie stwierdzam, ze mlodzi ludzie są mądrzejsi w kwesti wyboru od Nas doposlych- rodziców, dziadków, opiekunów.
Jeżeli Kora boi się reakcji innych rodziców, którzy boją się, że przez interwencję rodziców (o ludzki traktowanie dzieci bez przemocy)będą zmuszone opuścić OSB to ja nie wiem po co pisać posty. No i zastanawia mnie fakt po co KORO -Ty napisałaś swój apel skoro nie czytasz o czym tu pisaliśmy i co radzimyw odpowiedziach.
Nawet jeśli się nie zgadzasz z naszymi postami to prosze napisz o tym, co postanowiłaś, o swoich dylematach. W końcu najlepiej jest zebrać informację i je jak najlepiej wykorzystać dla dobra dzieci.
Teraz do tematu...
Dzieci zawsze są kierowane przez doroslych, rodziców, dziadków, opiekunów). przy jakimkolwiek wyborze na jakie kółko chodzić maja wplyw rówieśnicy, badź inne dzieci z bliskiego otoczenia.
Jako rodzice często spotykamy się z tym np. cyt.."chcę chodzić na sks w szkole" gdy zapytasz dziecko, a dlaczego chcesz tam chodzić? odpowie, bo Kasia i Józek chodzą i mówili, ze jest fajnie. Tak to wyglada najcześciej. Drugą kwestią są niespelnione marzenia rodziców. Nastepna to zalecenia np. lekarskie. Nadpobudliwe ruchowo dziecko zapisuje się na zajęcia ruchowe. Takie spokojniesze co lubi rysowac , zapisuja rodzice na kólko plastyczne lub zajęcia manualne. Ale to MY DOROŚLI decydujemy o predyspozycjach naszej pociechy.
Jak juz wiecie jestem matką ucznia z OSB, po przeczytaniu wszystkich postów w tym temacie stwierdzam, ze mlodzi ludzie są mądrzejsi w kwesti wyboru od Nas doposlych- rodziców, dziadków, opiekunów.
Jeżeli Kora boi się reakcji innych rodziców, którzy boją się, że przez interwencję rodziców (o ludzki traktowanie dzieci bez przemocy)będą zmuszone opuścić OSB to ja nie wiem po co pisać posty. No i zastanawia mnie fakt po co KORO -Ty napisałaś swój apel skoro nie czytasz o czym tu pisaliśmy i co radzimyw odpowiedziach.
Nawet jeśli się nie zgadzasz z naszymi postami to prosze napisz o tym, co postanowiłaś, o swoich dylematach. W końcu najlepiej jest zebrać informację i je jak najlepiej wykorzystać dla dobra dzieci.
[b:52b96ead79]Dario[/b:52b96ead79]
Czytam wszystkie wasze posty i przekazuje informacje dalej. Nasze spostrzeżenia są takie :
We wszystkich szkołach baletowych panują zwyczaje, z którymi my rodzice wcześniej się nie spotkaliśmy. (Quba - choć za to zganiony - odważył się napisać prawdę).
Ponieważ są to ogólnie przyjęte metody, trzeba przygotować na to nasze dzieci i prosić o pomoc szkolnego psychologa.
Następna sprawa Dario. W większości rodzice ukierunkowywują dzieci, ale właśnie mając na sercu ich marzenia, zdolności, predyspozycje. Dzieciaki chcą tańczyć, być tancerzami i OSB [size=18:52b96ead79]"istoi im na drodze"[/size:52b96ead79] :D My rodzice tylko w niewielkim stopniu im w tym pomagamy, ale w bardzo dużym stopniu możemy im zaszkodzić.
Ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że syn ma dobrego i oddanego (jak już wcześniej pisałam) nauczyciela i ma wyjątkowe predyspozycje. Wszystkie ćwiczenia, które innym sprawiają trudność dla niego to przysłowiowa "pestka", choć nigdy nie chodzil do żadnego studia baletowego. Ale uprzedzam go teraz o podejściu niektórych nauczycieli do ucznów, bo nie zawsze może być tak słodko.
Acha Dario ja nie pisałam żadnego apelu tylko grzecznie zadałam kilka pytań i otrzymałam odpowiedzi, za które bardzo dziękuje szczególnie młodszym, najlepiej zorientowanym forumowiczom. :D
[color=violet:52b96ead79]Post edytownay przez moderatora - przypominam o funkcji EDIT! [/color:52b96ead79]
Czytam wszystkie wasze posty i przekazuje informacje dalej. Nasze spostrzeżenia są takie :
We wszystkich szkołach baletowych panują zwyczaje, z którymi my rodzice wcześniej się nie spotkaliśmy. (Quba - choć za to zganiony - odważył się napisać prawdę).
Ponieważ są to ogólnie przyjęte metody, trzeba przygotować na to nasze dzieci i prosić o pomoc szkolnego psychologa.
Następna sprawa Dario. W większości rodzice ukierunkowywują dzieci, ale właśnie mając na sercu ich marzenia, zdolności, predyspozycje. Dzieciaki chcą tańczyć, być tancerzami i OSB [size=18:52b96ead79]"istoi im na drodze"[/size:52b96ead79] :D My rodzice tylko w niewielkim stopniu im w tym pomagamy, ale w bardzo dużym stopniu możemy im zaszkodzić.
Ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że syn ma dobrego i oddanego (jak już wcześniej pisałam) nauczyciela i ma wyjątkowe predyspozycje. Wszystkie ćwiczenia, które innym sprawiają trudność dla niego to przysłowiowa "pestka", choć nigdy nie chodzil do żadnego studia baletowego. Ale uprzedzam go teraz o podejściu niektórych nauczycieli do ucznów, bo nie zawsze może być tak słodko.
Acha Dario ja nie pisałam żadnego apelu tylko grzecznie zadałam kilka pytań i otrzymałam odpowiedzi, za które bardzo dziękuje szczególnie młodszym, najlepiej zorientowanym forumowiczom. :D
[color=violet:52b96ead79]Post edytownay przez moderatora - przypominam o funkcji EDIT! [/color:52b96ead79]