Życie maturzysty
Ehh... Muszę się przyznać, że ja tez pisze w tym roku maturę. Znowu. :roll: ale na szczescnie nie dlatego, ze jej rok temu nie zdalam, ale dlatego, ze zabraklo mi punktow na moja upragniona farmacje :( i teraz przez ten rok nigdzie nie chodze do szkoly, tylko ucze sie indywidualnie chemii i biologii, no i koncze szkole baletowa - 12 lat baletu chyba narazie wystarczy, dyplom trzeba zrobic :P
Hmm... A moze moderatorzy poprostu zmienia temat tego tematu na np "Zycie maturzysty" lub cos w tym stylu, zeby bylo bardziej uniwersalnie :P
Hmm... A moze moderatorzy poprostu zmienia temat tego tematu na np "Zycie maturzysty" lub cos w tym stylu, zeby bylo bardziej uniwersalnie :P
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
[quote:cce41dd03f="Alicja"]Oj, katrupiąco bardzo działają te powiewy wiosenne i słonko wakacyjne - istna Mironczarnia..... [/quote:cce41dd03f]
brawo! co olimpijka to olimpijka! ;)
[quote:cce41dd03f]A Ty, mirrorball? Do czego dzielnie kujesz?[/quote:cce41dd03f]
polski i angielski rozszerzone i historia sztuki podstawowa :)
angielskiego rozszerzonego ustnego się nie boję - mam naturalną płynność w tzw. żenieniu ściemki co na tym egzaminie jest szczególnie przydatne ;)
[b:cce41dd03f]Columbina[/b:cce41dd03f]:Myślę, że w tym roku matura z biologii i chemii będzie łatwiejsza niż w ubiegłym i skoro przygotowywałaś sie cały rok - na pewno pójdzie Ci spiewająco!!
pozdrawiam
m.
brawo! co olimpijka to olimpijka! ;)
[quote:cce41dd03f]A Ty, mirrorball? Do czego dzielnie kujesz?[/quote:cce41dd03f]
polski i angielski rozszerzone i historia sztuki podstawowa :)
angielskiego rozszerzonego ustnego się nie boję - mam naturalną płynność w tzw. żenieniu ściemki co na tym egzaminie jest szczególnie przydatne ;)
[b:cce41dd03f]Columbina[/b:cce41dd03f]:Myślę, że w tym roku matura z biologii i chemii będzie łatwiejsza niż w ubiegłym i skoro przygotowywałaś sie cały rok - na pewno pójdzie Ci spiewająco!!
pozdrawiam
m.
[quote:57dc62e6c1="Columbina"]Ehh... Muszę się przyznać, że ja tez pisze w tym roku maturę. Znowu. :roll: ale na szczescnie nie dlatego, ze jej rok temu nie zdalam, ale dlatego, ze zabraklo mi punktow na moja upragniona farmacje :( i teraz przez ten rok nigdzie nie chodze do szkoly, tylko ucze sie indywidualnie chemii i biologii, no i koncze szkole baletowa - 12 lat baletu chyba narazie wystarczy, dyplom trzeba zrobic :P
Hmm... A moze moderatorzy poprostu zmienia temat tego tematu na np "Zycie maturzysty" lub cos w tym stylu, zeby bylo bardziej uniwersalnie :P[/quote:57dc62e6c1]
U mnie w szkole kilka osób też "poprawia" maturę, bo zabrakło im punktów na wymarzone kierunki. Myślę, że będzie to coraz bardziej popularna tendencja - o ile wiem, mozna poprawiać chyba 10 razy. :) A farmacja po szkole baletowej... To wielki wyczyn, Columbino...
A jak tam wasze plany pomaturalne - wakacyjne (w końcu będą tak cudownie długie...) i studenckie oczywiście?
Hmm... A moze moderatorzy poprostu zmienia temat tego tematu na np "Zycie maturzysty" lub cos w tym stylu, zeby bylo bardziej uniwersalnie :P[/quote:57dc62e6c1]
U mnie w szkole kilka osób też "poprawia" maturę, bo zabrakło im punktów na wymarzone kierunki. Myślę, że będzie to coraz bardziej popularna tendencja - o ile wiem, mozna poprawiać chyba 10 razy. :) A farmacja po szkole baletowej... To wielki wyczyn, Columbino...
A jak tam wasze plany pomaturalne - wakacyjne (w końcu będą tak cudownie długie...) i studenckie oczywiście?
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
[quote:2b28111b9b="Alicja"][quote:2b28111b9b="Columbina"]Ehh... Muszę się przyznać, że ja tez pisze w tym roku maturę. Znowu. :roll: ale na szczescnie nie dlatego, ze jej rok temu nie zdalam, ale dlatego, ze zabraklo mi punktow na moja upragniona farmacje :( i teraz przez ten rok nigdzie nie chodze do szkoly, tylko ucze sie indywidualnie chemii i biologii, no i koncze szkole baletowa - 12 lat baletu chyba narazie wystarczy, dyplom trzeba zrobic :P
Hmm... A moze moderatorzy poprostu zmienia temat tego tematu na np "Zycie maturzysty" lub cos w tym stylu, zeby bylo bardziej uniwersalnie :P[/quote:2b28111b9b]
U mnie w szkole kilka osób też "poprawia" maturę, bo zabrakło im punktów na wymarzone kierunki. Myślę, że będzie to coraz bardziej popularna tendencja - o ile wiem, mozna poprawiać chyba 10 razy. :) A farmacja po szkole baletowej... To wielki wyczyn, Columbino...
A jak tam wasze plany pomaturalne - wakacyjne (w końcu będą tak cudownie długie...) i studenckie oczywiście?[/quote:2b28111b9b]
Chciałam tylko powiedzieć, że ja chodzę do prywatnej szkoły baletowej w Krakowie, jednak daje mi ona możliwość zrobienia dyplomu tancerza i choreografa, a do liceum chodziłam takiego zwykłego - ogólnokształcącego :)
A co do wakacji to w sumie to już beda moje drugie dłuuugie wakacje. W sumie te poprzednie się jeszcze nie skonczyly pomimo tego, ze sie ucze (staram sie jak najwiecej) i tancze to także korzystam z tego, ze nie musze sie wlec na uczelnie dzien w dzien i przysypiac na wykladach (jak to moi znajomi maja w zwyczaju :P) Ale na pewno wybiorę się na warsztaty taneczne do Poznania, ale to dopiero w sierpniu, no i mysle równiez nad warsztatami w Bytomiu pod koniec czerwca :)
[quote:2b28111b9b="Nati"]podoba mi się, ze są ludzie, którzy kierują się swoimi pasjami i poprawiają mature by się dostać na wymarzone studia. Columbino, zyczę powodzenia![/quote:2b28111b9b]
Hmm... Podziękowałabym grzecznie jednak wolę niczego nie zapeszać (nawet jak zabobonna nie jestem) i napisze NIE DZIĘKUJĘ! :P
Hmm... A moze moderatorzy poprostu zmienia temat tego tematu na np "Zycie maturzysty" lub cos w tym stylu, zeby bylo bardziej uniwersalnie :P[/quote:2b28111b9b]
U mnie w szkole kilka osób też "poprawia" maturę, bo zabrakło im punktów na wymarzone kierunki. Myślę, że będzie to coraz bardziej popularna tendencja - o ile wiem, mozna poprawiać chyba 10 razy. :) A farmacja po szkole baletowej... To wielki wyczyn, Columbino...
A jak tam wasze plany pomaturalne - wakacyjne (w końcu będą tak cudownie długie...) i studenckie oczywiście?[/quote:2b28111b9b]
Chciałam tylko powiedzieć, że ja chodzę do prywatnej szkoły baletowej w Krakowie, jednak daje mi ona możliwość zrobienia dyplomu tancerza i choreografa, a do liceum chodziłam takiego zwykłego - ogólnokształcącego :)
A co do wakacji to w sumie to już beda moje drugie dłuuugie wakacje. W sumie te poprzednie się jeszcze nie skonczyly pomimo tego, ze sie ucze (staram sie jak najwiecej) i tancze to także korzystam z tego, ze nie musze sie wlec na uczelnie dzien w dzien i przysypiac na wykladach (jak to moi znajomi maja w zwyczaju :P) Ale na pewno wybiorę się na warsztaty taneczne do Poznania, ale to dopiero w sierpniu, no i mysle równiez nad warsztatami w Bytomiu pod koniec czerwca :)
[quote:2b28111b9b="Nati"]podoba mi się, ze są ludzie, którzy kierują się swoimi pasjami i poprawiają mature by się dostać na wymarzone studia. Columbino, zyczę powodzenia![/quote:2b28111b9b]
Hmm... Podziękowałabym grzecznie jednak wolę niczego nie zapeszać (nawet jak zabobonna nie jestem) i napisze NIE DZIĘKUJĘ! :P
Widzę, że nie tylko u mnie lekko nerwowa atmosfera w związku ze zbliżającą się maturą :wink:
Ja oprócz polskiego i angielskiego zdaję jeszcze biologię, chemię i fizykę (wszystkie trzy rozszerzone). Ciężko jest, ale jakoś trzeba sobie dać radę :)
Columbino, a w czasie tej rocznej przerwy dużo siedziałaś nad książkami? Pytam, bo szanse, że i ona mnie dosięgnie sa nawet spore :cry:
Ja oprócz polskiego i angielskiego zdaję jeszcze biologię, chemię i fizykę (wszystkie trzy rozszerzone). Ciężko jest, ale jakoś trzeba sobie dać radę :)
Columbino, a w czasie tej rocznej przerwy dużo siedziałaś nad książkami? Pytam, bo szanse, że i ona mnie dosięgnie sa nawet spore :cry:
Alu... Śmierdzi mi tu medycyną, czyż nie? :twisted: Kolejny "zwariowany" kierunek jak to mawiają moi znajomi :P
A czy siedziałam dużo nad książkami? Myślę, że tak umiarkowanie. Starałam się "nie przemęczać", ale wiadomo, że musiałam wszystko ze wszystkiego powtórzyć, więc odpuścić za bardzo też sobie nie mogłam. Było poprostu równo. Nauka, balet (przygotowania do dyplomu) i czas wolny...
A czy siedziałam dużo nad książkami? Myślę, że tak umiarkowanie. Starałam się "nie przemęczać", ale wiadomo, że musiałam wszystko ze wszystkiego powtórzyć, więc odpuścić za bardzo też sobie nie mogłam. Było poprostu równo. Nauka, balet (przygotowania do dyplomu) i czas wolny...