Życie maturzysty
[quote:bf99d873ff="gonia05"]a jak to jest z 'poprawianiem' matury? Czy można np. po dwóch latach studiów poprawić maturę i się przenieść na inny kierunek [jak napisała Agga]? Albo czy można rok później zdać sobie jeszcze jeden przedmiot?[/quote:bf99d873ff]
Mozna poprawiac mature i mozna zdawac dodatkowe przedmioty. Nalezy to zrobic w ciagu pieciu lat od daty "wlasciwego" egzaminu.
Mozna poprawiac mature i mozna zdawac dodatkowe przedmioty. Nalezy to zrobic w ciagu pieciu lat od daty "wlasciwego" egzaminu.
Dokladnie tak, mozna poprawiac mature i ja wlasnie w tym roku to czynie :) Dzisiaj historia sztuki o 13...ech, zobaczymy jak to bedzie.
Ale wracajac do tematu, to mozna tez zdac sobie przedmiot ktorego sie nie zdawalo wczesniej, jakby dolozyc sobie cos. Jak pisza inni - ma sie na to 5 lat od daty zdawania pierwszy raz matury.
Ale wracajac do tematu, to mozna tez zdac sobie przedmiot ktorego sie nie zdawalo wczesniej, jakby dolozyc sobie cos. Jak pisza inni - ma sie na to 5 lat od daty zdawania pierwszy raz matury.
Ja tez przecież poprawiam maturę z biologii i chemii :)
Tak jak Olimpia napisała można "dopisać" jakikolwiek przedmiot (ambitni mogą tak zrobic ze wszystkimi przedmiotami :twisted: ) przez 5 lat, a chyba jak to 5 lat juz minie to zdaje sie normalnie egzaminy wstepne na studia jakby się chcialo isc na cos innego...
Tak jak Olimpia napisała można "dopisać" jakikolwiek przedmiot (ambitni mogą tak zrobic ze wszystkimi przedmiotami :twisted: ) przez 5 lat, a chyba jak to 5 lat juz minie to zdaje sie normalnie egzaminy wstepne na studia jakby się chcialo isc na cos innego...
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
[size=12:c1599ddaed]Też uważam że to jakieś dziwne było, no ale nie wiemy co ten, który to układał miał przez to na celu. Na szczęście to tylko mój dodatkowy przedmiot.
[/size:c1599ddaed][size=9:c1599ddaed]PS. Jeszcze tylko 3 egzaminy, ale niestety 2 ustne, co mnie strasznie stresuje.[/size:c1599ddaed]
[/size:c1599ddaed][size=9:c1599ddaed]PS. Jeszcze tylko 3 egzaminy, ale niestety 2 ustne, co mnie strasznie stresuje.[/size:c1599ddaed]
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
Hmm...jak czytam te postu o maturze rozszerzonej to odnoszę wrażenie jakbym inny egzamin pisał.....to były mój egzamin pisemny i jak dla mnie były naprawdę prosu. Pytania w 2 części wprost odnosiły się do tekstów. W pierwszej na teście oczywiście nie.....bo to wiedzę miało sprawdzać....I z tą inkluzywną grupą było normalnie w programie (grupy społeczne itd). Więc nie rozumiem tego oburzenia. Przecież jak się wybiera poziom rozszerzony to wiadomo że mogą być trudne pytania. A temat były jak dla mnie łatwy ale dość nudny (chociaż ja i tak jak się zacząłem rozpisywać to te 4,5 strony to za mało było). teraz mam 2 tygodnie przerwy......wreszcie zrobię prezentację ( a mam tylko bibliografię).
p.s. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_inkluzywna
p.s. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_inkluzywna
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
Miltonie wiem co to grupa inkluzywna ;]
Po prostu chodziło mi o to, że pytania w ogóle jakoś nie były ze sobą powiązane. Pierwsza i druga część w ogóle z innej bajki. Dużo osób narzekało na tą pierwszą część. Próbna była prosta strasznie, więc teraz sie ludziom wydawało że będzie podobnie. A tu peszek ;]
No miejmy nadzieję że te 30 % wszyscy zdobędą ;]
Jednak lepsza bieda niż korupcja na podstawie :lol:
EDIT: Na który pisałeś temat? Ja na drugi. Nie chciałam już wchodzić na brudnopis, więc zakończyłam pięknym zdaniem "...Są momentami ważniejsze sprawy do omowienia niż wybieranie nowego krawata(u?) dla posła" czy coś w tym stylu ;]
Po prostu chodziło mi o to, że pytania w ogóle jakoś nie były ze sobą powiązane. Pierwsza i druga część w ogóle z innej bajki. Dużo osób narzekało na tą pierwszą część. Próbna była prosta strasznie, więc teraz sie ludziom wydawało że będzie podobnie. A tu peszek ;]
No miejmy nadzieję że te 30 % wszyscy zdobędą ;]
Jednak lepsza bieda niż korupcja na podstawie :lol:
EDIT: Na który pisałeś temat? Ja na drugi. Nie chciałam już wchodzić na brudnopis, więc zakończyłam pięknym zdaniem "...Są momentami ważniejsze sprawy do omowienia niż wybieranie nowego krawata(u?) dla posła" czy coś w tym stylu ;]
Moim zdaniem matura była obiektywnie bardzo łatwa, chociaż oczywiście nie obyło się u mnie bez kilku idiotycznych błędów...(przecież Belgia jak najbardziej jest państwem unitarnym... :lol:)
Raz czy dwa miałam też problem z trzema argumentami (ulubiona liczba układających testy!), bo w tekście widziałam wyraźnie dwa. No, ale w tak skrajnych sytuacjach, jak matura i stolik tuż przed komisją, cudem wyłaniają się pomysły na ostatni argument.
A tematy były niezwykle przyjazne, chociaż nudziłam się bardzo zapisując wszystkie linijki - zero satysfakcji z radosnej twórczości i wszystko raczej schematyczne.
I nie było ani jednego pytania z Unii Europejskiej... Ech, te noce spędzone z traktatami, rozszerzeniami, mapami, Schumanem, Spaakiem..Nieodżałowane.
Raz czy dwa miałam też problem z trzema argumentami (ulubiona liczba układających testy!), bo w tekście widziałam wyraźnie dwa. No, ale w tak skrajnych sytuacjach, jak matura i stolik tuż przed komisją, cudem wyłaniają się pomysły na ostatni argument.
A tematy były niezwykle przyjazne, chociaż nudziłam się bardzo zapisując wszystkie linijki - zero satysfakcji z radosnej twórczości i wszystko raczej schematyczne.
I nie było ani jednego pytania z Unii Europejskiej... Ech, te noce spędzone z traktatami, rozszerzeniami, mapami, Schumanem, Spaakiem..Nieodżałowane.
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm