film o staraniu o dostanie sie do sz. baletowej

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
lusiak
Posty: 191
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 6:07 pm

Post autor: lusiak »

[quote:3ba26f0848="Soprana"]generalnie jest lepiej. "tancerka" to zawód już nie kojarzony z dziwnym zajęciem. to głównie za sprawą mediów, które ostatnimi czasy popularyzują taniec, ale na pewno nie klasyczny.[/quote:3ba26f0848]

wiesz...mysle, ze to dlatego, ze np towarzyskiego nauczysz sie podstaw w pare tygodni czy miesiecy (oczywiscie nie na dabrym poziomie, ale jako tako to bedzie wygladalo...), a z baletu klasycznego to co pokazesz po pierwszych miesacach cwiczenia plije, batman tandi (przypraszam za tak niezdarna fonetyczna pisownie, ale nie mam teraz sily szukac poprawnej, a dokladnie fonetycznie tez nie umiem napisac :P ) i przeparadowanie w pointach tam i spowrote po scenie? generalnie mysle, ze dla publiki balet jest atrakcyjny dopiero juz w stadium mistrzowskim na przerdstawieniach. wczesniej poprostu normalny laik nie dostrzerze tej pracy czlowieka wlozonej w to zeby poprawnie tylko ugiac kolana i je wyprostowac...
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

[quote:ee6f9d80e3="Soprana"]No tak, ale u nas to dotyczy przede wszystkim tancerzy baletowych- ten brak prestiżu, perspektyw, stereotypy, itd lub ewentualnie chłopców. reszta- inne techniki mają większe wzięcie i coraz więcej dzieci (głównie dziewczynek) i ich rodziców nie powstydziłoby się o kariery tancerza. [/quote:ee6f9d80e3]
Co najmniej interesujące stwierdzenie. Kim jest w takim razie tancerz w zrozumieniu współczesnego Polaka? I jaką karierę może zrobić? W jakiej dziedzinie tańca? Jedyni ludzie, którzy żyją z tańca i znam ich osobiście, to tancerze klasyczni. Nie znam nikogo, kto żyłby wyłącznie z tańca towarzyskiego. Nie każdy może wejść w skład ekipy "Tańca z gwiazdami" :?


[quote:ee6f9d80e3="Soprana"]
Po wypowiedziach niektórych mam pytanie: rzeczywiście u nas jest tak źle, że biorą nierozciągliwych i nieproporcjonalnych? czy może nierozciągliwi itd są w porównaniu do rosyjskich uczniów szkół baletowych? nie mieści mi się w głowie co mówicie chyba polscy uczniowie mają jakieś warunki i talenty co?[/quote:ee6f9d80e3]
Odpowiem krótko na pierwsze pytanie: tak. Na pewno jest tak w przypadku gdańskiej OSB. Zdaje coraz mniej dzieci, więc i kryteria się zmieniają. Oczywiście, nikt nie przyjmie osoby totalnie pozbawionej warunków, niezależnie od tego, ile osób będzie zdawać.
milton
Posty: 408
Rejestracja: sob lis 12, 2005 4:25 pm

Post autor: milton »

Bo z tańca towarzyskiego jako takiego zarabia może kilkanaście osób w Polsce (góra kilkadziesiąt). Reszta na taniec towarzyskie wydaje ogromne pieniądze a zarabia na NAUCZANIU tańca towarzyskiego. A część pracuje np. rewiach. A wcześniej żeby naprawdę coś osiągnąć trzeba w towarzyskim władować koszmarne pieniądze które w 99,9% przypadków nigdy sie nie zwrócą. Tak więc na tym zarobić praktycznie się nie da, co najwyżej ucząc ale to kompletnie inna sprawa.
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

ogromnie żałuję, że nie obejrzałem filmu i nie wiedziałem o nim wcześniej. może ktoś ma jakiś zapis dvd albo vhs? albo wie, gdzie można film zdobyć?
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Moja mama oglądała ten program.
A ja bardzo żałuję, że nie mogłam obejrzeć >nie było mnie w domu< ;/
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

ja też ogromnie żałuję, że go nie oglądałam. ma ktoś może nagrany ten program?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

mam nagrany ten film niedługo przerzucę go na płytę. Powiem tak: jest ciekawy, a dla osób nieobytych z baletem wstrząsajacy (wiem, bo ogladałam go w towarzystwie osoby nie znającej sie na technice, wykręceniu, rozciąganiu, ćwiczeniach baletowych i ta osoba pytała: co ona jej robi, czemu to ją tak boli?) Powiem jednak też tak: dla nas baletomanów to nic nowego i raczej nic odkrywczego, nie ma tez w nim zadnego komentarza (i dobrze bo obraz ma mówić sam za siebie)
Więc: niekoniecznie trzeba go mieć, film jest krótki, tak z 25 minut. Dzieli sie na 4 sekwencje:
1. egzamin wstepny do Akademii Waganowej, na którym bohaterka nie kwalifikuje sie,a le dostaje druga szansę - ma przyjść na jesienny egzamin
2. ćwiczenia na rozciąganie, które bohaterka robi z pomoca mamy w domu przygotowując sie do egzaminu
3. powtórny egzamin i odczytywanie listy przyjetych, nasza bohaterka zostaje odrzucona
4. wypowiedź bohaterki co chciałaby zeby jej sie przyśniło tej nocy - mówi o nowym roku szkolym i koleżankach i kolegach z klasy
koniec
Aga
Posty: 149
Rejestracja: ndz paź 01, 2006 3:34 pm

Post autor: Aga »

A czy jest mozliwość wrzucenia filmu do sieci?Myslę,że wiele osób go nie widziało i chce obejrzeć (tak jak i ja)
Fleuve
Posty: 267
Rejestracja: wt kwie 10, 2007 3:21 pm

Post autor: Fleuve »

Najprostszym sposobem byłoby 'pociachanie' filmu na kilka części i wrzucenie na youtube... Przynajmniej tak mi się wydaje.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Niepotrzebne zawracanie głowy. Ewentualną wymianę plików/płyt załatwiajcie raczej przez PM!
ODPOWIEDZ